Projektant mody Tsemaye Binitie stoi przy swoich niestandardowych tkaninach Aso-Oke podczas warsztatów w Lagos w Nigerii. (Zdjęcie: Reuters) Tsemaye Biniti, nigeryjski Tsemaye Biniti, tkając współczesny design w tradycyjną tkaninę z Afryki Zachodniej, ma nadzieję, że może również wypełnić lukę między luksusem a codziennością.
Jego ulubionym materiałem jest Aso-oke, ręcznie tkany skrzep pochodzący z ludu Jorubów i historycznie używany przy specjalnych okazjach. Binitie, który pracował jako asystent projektanta Stell McCartney w 2005 r., zaczął używać tkaniny w 2017 r. Do żółtych sukienek, które są jego charakterystycznymi kreacjami, dodaje bawełnę i jedwab, aby nadać im postmodernistyczny charakter.
Zaczęliśmy wykorzystywać współczesną sztukę i kulturę afrykańską w ramach kolekcji, więc widać jej ślady bardzo… oczywiście (znaki), powiedział Binitie, który dzieli swój czas między Lagos i Londyn.
Projektant mody Tsemaye Binitie trzyma swoją niestandardową tkaninę Aso-Oke podczas warsztatów w Lagos w Nigerii. (Zdjęcie: Reuters) To rodzaj świadomego materiału, świadomego koloru, świadomej stylizacji. Jego niestandardowa kolekcja TB12, wyceniona od 300 do 4000 dolarów, zawiera Aso-oke – co w języku jorub oznacza najlepszą tkaninę – w siedmiu różnych odcieniach.
W pewnym sensie zachowujemy kulturę, wiesz, że obserwowaliśmy całe nasze życie przed nami… i uczymy młodsze pokolenie, że jest to coś, z czego można być dumnym z czegoś, co chce się nosić, powiedział Reuterowi.
Inna projektantka Lagos, Lisa Folawiyo, specjalizuje się w różnych tradycyjnych tkaninach, zachodnioafrykańskich wzorach woskowych znanych jako Ankara, a jej hybrydowa kolekcja o nazwie Batkara zawiera wzory batikowe ozdobione haftowanymi koralikami i cekinami.
Połączyliśmy to, co jest dla nas rdzenne, z tym, co znałem na Zachodzie i uczyniliśmy to naszym – powiedziała.
Ta sama synteza wpływa na estetykę Alara, sklepu Lago poświęconego prezentacji współczesnej afrykańskiej mody na rynki nigeryjskie i diaspory.
Jej szefowa ds. partnerstwa, Arinola Fagbemi, mówi, że coraz więcej osób myśli o afrykańskim luksusie w kontekście tego, jak żyjemy na co dzień… nie tylko dla chwil celebratorów.