Skrzydła ognia

Nowy film Kavi Raza, Sarabha – Cry for Freedom, oparty jest na życiu Kartara Singha Sarabhy, znanego ze swojej przywódczej roli w Ruchu Ghadar.

ruch ghadar, impreza ghadar, ikavi, sarabha, Kartar Singh Sarabha, ruch wolnościowy, TALK, indianexpress.com, Kavi Raz, wolnośćKavi Raz o swoim kolejnym reżyserskim przedsięwzięciu.

Ważnym wydarzeniem w historii Indii jest ruch Ghadar, bunt przeciwko brytyjskim rządom i walka o niepodległość Indii. Wielu bojowników o wolność poszło na szubienicę za wolność swojej ojczyzny, a jednym z takich bojowników o wolność był Kartar Singh Sarabha, pamiętany ze swojego przywództwa w Ruchu Ghadar. Kavi Raz, reżyser chwalonego przez krytyków hollywoodzkiego filmu „Czarny Książę”, jest teraz gotowy do zaprezentowania swojego nowego filmu pendżabskiego zatytułowanego Sarabha - Płacz
za wolność .



Film napisany i wyreżyserowany przez Raza oparty jest na podróży Kartara Singha Sarabhy jako pierwszego i wówczas najmłodszego męczennika Indii. W lutym ubiegłego roku, w 104. rocznicę śmierci Kartara Singha, mieszkańcy wioski Sarabha, miejsca jego urodzenia, zorganizowali specjalne wydarzenie, podczas którego filmowcy opublikowali plakat filmu. Film ukaże się na całym świecie 21 lutego 2020 r., historyczna data w historii Indii, ponieważ Sarabha oznaczyła ją jako datę ogólnokrajowego ghadaru (buntu) w całych Indiach. Raz opowiada o swoim nowym filmie io tym, jak chce, aby dzisiejsze pokolenie poznało bojownika o wolność, jego walkę, pasję i jak opuścił wygodne życie w USA, aby stać się liderem tego historycznego ruchu.



Jak i dlaczego pomyślałeś o filmie o Kartarze Singh Sarabha?



Dowiedziałem się o Ruchu Gadhar, kiedy po raz pierwszy wyemigrowałem do USA. Dorastałem w Anglii, a jako nastolatek zacząłem pracować w sadach owocowych w Kalifornii wraz ze starszym bratem, aby pomóc naszej rodzinie. Właścicielką sadów była Hazara Singh Janda, teść mojej starszej siostry. Przybył do Ameryki w 1913 roku, w tym samym roku, w którym powstała Partia Ghadar. Wiedział dużo o ruchu i uraczył nas swoimi prawdziwymi doświadczeniami i historiami Kartara Singha Sarabhy i Sohana Singha Bakhny. Poruszyło mnie poświęcenie tych wielkich ludzi, zwłaszcza Sarabhy. Później, kiedy wszedłem do Hollywood jako aktor, obiecałem sobie, że kiedyś zrobię film o tym fascynującym rozdziale naszej historii. Jest ikoną, która inspirowała legendy takie jak Shaheed Bhagat Singh. Nie można zapomnieć o jego przywództwie, odwadze, odwadze i poświęceniu. Ogień, który płonął w jego duszy po jego śmierci rozprzestrzenił się po Indiach, skłaniając wielu innych do podjęcia sprawy wyzwolenia naszej ojczyzny z kajdan brytyjskiego niewolnictwa. W krótkim okresie zaledwie trzech lat, powieszony w wieku 19 lat, pozostawił niezatarty ślad w naszej historii.

Jak trudne było poskładanie tego ważnego historycznego wydarzenia w całość?



Najtrudniejszą częścią tej podróży było skondensowanie tego epickiego i historycznego okresu w nieco ponad dwie godziny. Tak wiele wydarzyło się na całym świecie, jeśli chodzi o incydenty i postacie. Na czym się skupić, a na co nie zwracać uwagi, była artystyczna decyzja, którą musiałem podjąć. W końcu zdecydowałem się skupić głównie na Kartarze Singh Sarabha i jego podróży od niewinnego 16-letniego studenta z szeroko otwartymi oczami, starającego się o przyjęcie na Uniwersytet Berkeley w Ameryce, do stania się narodowym bohaterem najważniejszego rozdziału w walce Indii o wolność. To był dla mnie początek ruchu niepodległościowego Indii. Jeśli uda mi się nawiązać kontakt z naszą publicznością za pomocą tego filmu, być może pewnego dnia powstanie międzynarodowy serial na ten temat. To cel, który chciałbym realizować w najbliższej przyszłości.



Jak wyglądał proces poszukiwania i pisania scenariusza?

Przeczytałem wiele książek i artykułów na ten temat, a mój film zawiera również wiele incydentów, których nie ma w żadnym tekście pisanym, ale opiera się na historiach, które usłyszałem od Hazary Singh Jandy, a także pana Dhillona, ​​ostatniego żyjącego sekretarza i opiekuna Artefakty ruchu Ghadar. Byłem częstym gościem u niego, gdzie w jego piwnicy znajdowała się nawet prasa używana do drukowania gazet ghadarskich.



Co chcesz przekazać publiczności?



Mam nadzieję, że docenią moje starania o zachowanie i podkreślenie naszej chwalebnej historii. Mam nadzieję, że pojawią się licznie na całym świecie i wesprą film.

Pendżab to miejsce, w którym zawsze znajdziesz inspirację.



Urodziłem się w Pendżabie, ale mieszkałem tam tylko przez pierwsze osiem lat mojego życia. Ale moje pochodzenie i historia zawsze mnie fascynowały i nadal z nich czerpię. Jestem dumny z tego kim jestem i skąd pochodzę. Mam głęboko zakorzenioną fascynację kulturą pendżabską i moim językiem ojczystym. Czasem czuję, że pendżabski jest językiem, którym mówi Bóg i po prostu jesteśmy nim pobłogosławieni. Łatwo poruszyło mnie człowieczeństwo, odwaga, bohaterskie czyny i akty hojności. Wierzę w ludzkie serce i wierzę, że ostatecznie tylko dobroć naszego serca zwycięży w walce ludzkości.



Jak zmieniło się dla Ciebie tworzenie filmów na przestrzeni lat?

żółto-zielona i czarna gąsienica

Czuję, że wraz z pojawieniem się technologii cyfrowej i szybkim tempem codziennego życia straciliśmy poczucie zanurzenia. Siedzenie tam przez trzy godziny i całkowite zatracenie się w wymyślonym świecie kina szybko się rozpada. Wychowałem się na tym doświadczeniu i rozkoszowałem się nim całkowicie, często szukając pocieszenia w kinie w trudnych chwilach. Chcemy natychmiast otrzymywać informacje, a ta potrzeba odbija się na stylu opowiadania historii. Jako scenarzysta i reżyser jestem zmuszony dostosować się do tego nowego krajobrazu dzielenia się historią w tej dynamicznej narracji, chociaż zawsze staram się znaleźć środek, w którym nie tracę zbyt wiele z siebie i nadal łączę się z publiczność. To ciągle zmieniająca się bitwa.