Amanda Tovalin i Alex Mercado podczas występu w Delhi Meksykański duet jazzowy składający się z 28-letniej Amanda Tovalin i 44-letniego Alexa Mercado zakończył w zeszłym tygodniu 10-dniową trasę koncertową po czterech indyjskich miastach. Ich pobyt rozpoczął się na festiwalu jazzowym ICCR w Delhi. Ich koncerty wydawały się niezrozumiałe na tle potężnego trzęsienia ziemi w Meksyku, w którym zginęło ponad 350 osób, a 5000 zostało rannych. Tovalin, wokalista jazzowy i skrzypek new-age, oraz Mercado, doświadczony pianista, chcieli odwołać swój program, ale postanowili uszanować swoje zawodowe zobowiązania. To była trudna decyzja, biorąc pod uwagę okoliczności, ale nie jest to taka, której żałują. Życzliwość i ciepło Indian były cudowne. Przybycie tutaj było czymś oczyszczającym, powiedział Tovalin.
Mimo że wycieczka dała im chwilową ucieczkę od warunków w domu, nie mogli zapomnieć o swoich rodakach. W głębi duszy byłam smutna i martwiłam się o moją rodzinę w domu. I to wyszło podczas moich występów, powiedział Mercado. Nadal się martwimy. Budynek obok mojego domu zawalił się podczas trzęsienia. „Trudno jest zobaczyć zniszczenie, które zostało po sobie”, powiedział Tovalin.
Zarówno Tovalin, jak i Mercado są niezależnymi muzykami, ale współpracują od 2013 roku. Alex był jednym z moich nauczycieli muzyki, więc znam go od jakiegoś czasu, powiedział Tovalin, który jest również instruktorem muzyki w szkole w Mexico City.
Podczas trasy duet udał się na dodatkowe podwórko, aby przygotować i wybrać piosenki, które prezentują ich szeroki repertuar jazzowy. Ella, piosenka o księżycu, jakby był żywy; En el río (Vetusta Moral), piosenka o baśniowej opowieści o wejściu do rzeki, gdzie współistnieją i walczą ze sobą syreny i smoki; i Paisajes, adaptacja głosu. Tovalin powiedział, że jazz, choć obecnie mało popularny, stopniowo się rozwija. Według niego, ludzie nie znają się zbyt dobrze na jazzie i dlatego potrzebujemy więcej festiwali.
Schadzki Tovalina z muzyką rozpoczęły się we wczesnym dzieciństwie. Jej ojciec, lekarz, grał na flecie i chciał, aby jego dzieci zajęły się muzyką. Nauczyłem się gry na gitarze, pianinie, a później zająłem się skrzypcami. Początkowo nie interesowała mnie nauka gry na instrumencie, ale szybko zdałem sobie sprawę, że zrozumienie gry na skrzypcach uczyniło mnie lepszym muzykiem – mówi. Nic dziwnego, że Tovalin podczas swoich występów bez wysiłku przełączał się między śpiewem a grą na skrzypcach, podczas gdy Mercado wplatał magię, przesuwając palcami po fortepianie. Ich kompozycje, jak mówią, są pod silnym wpływem lokalnej muzyki meksykańskiej.
Kiedy piszę muzykę, staram się wtopić w muzykę klasyczną. Ale w tym projekcie Amanda napisała piękne kompozycje, które są bardziej tradycyjne i meksykańskie. Otwieramy przestrzeń do improwizacji i mieszania jazzu z tradycyjną muzyką – powiedział Mercado, który zakochał się w pianinie po tym, jak podarował mu go wujek, ale mimo lekcji klasyki wyczuł pustkę. Nie mogłem się wyrazić. Ale w jazzie było miejsce na improwizację i dlatego się nim zająłem. Za każdym razem musi być inaczej – dodał.