Dwa dni, 100 kwiaciarni, 1 milion kwiatów: festiwal kwitnie w Nowym Jorku

L.E.A.F Festival of Flowers, inauguracyjny pokaz odbywający się 12 i 13 czerwca na Manhattanie, inspirowany jest znanymi europejskimi wydarzeniami, takimi jak londyński RHS Chelsea Flower Show czy Tulip Festival Amsterdam

festiwal kwiatówAurea Sanabria Molaei, projektantka kwiatów i właścicielka Flower Bodega w Bushwick na Brooklynie. (Mary Inhea Kang/The New York Times)

Kwiaciarnie, podobnie jak wiele innych małych firm, ucierpiały finansowo podczas najgorszej pandemii.



Miesiąc po miesiącu był dla nas bardzo przerażający, powiedziała Aurea Sanabria Molaei, właścicielka Flower Bodega w Bushwick na Brooklynie, o zamknięciu. Były chwile, w których po prostu płakałem na ulicy, myśląc, że stracimy wszystko, co zbudowaliśmy.



fioletowe kwiaty skupione na winorośli

Wydarzenia towarzyskie są chlebem powszednim dla wielu w branży, ale były rzadkością przez większą część ubiegłego roku, powiedział projektant kwiatów Manhattan Lewis Miller, znany ze swoich Flower Flashes, aranżacji pop-up w zaskakujących lokalizacjach miejskich, takich jak przystanki autobusowe. Powiedział, że inni kwiaciarnie regularnie współpracują z restauracjami i sklepami, które dopiero niedawno zaczęły wracać do łask. Wszystkie sektory naszego przemysłu właśnie zostały zniszczone.



Ale miasto szybko się otwiera, a zielone i pełne rozkwitu parki i ogrody odzwierciedlają to podekscytowanie. Podobnie jak L.E.A.F Festival of Flowers, inauguracyjny pokaz odbywający się 12 i 13 czerwca na Manhattanie, inspirowany znanymi europejskimi wydarzeniami, takimi jak londyński RHS Chelsea Flower Show czy Tulip Festival Amsterdam.

Zarówno Molaei, jak i Miller biorą udział w festiwalu z okazji nowojorskich kwiaciarni. Molaei wykorzystuje to jako okazję nie tylko do rozreklamowania swojej firmy, ale także do świętowania kultury Nuyorican w mieście, które miało ciężki rok. Jej instalacja na to wydarzenie została zainspirowana Viva La Charanga, albumem lokalnego kolektywu salsowego Fania All Stars. Nazwa albumu oznacza „niech żyje zespół”, więc pomyślałem, że może to brzmieć jak „niech żyją kwiaciarnie, którzy przetrwali ten szalony rok”.



Weekend będzie wyglądał tak: w piątek, w środku nocy, ponad 100 kwiaciarni, głównie z aglomeracji, pokryje Meatpacking District ponad milionem kwiatów. Gansevoort Plaza, nowy plac publiczny, przekształci się w targ kwiatowy w stylu europejskim, z 25 kwiatowymi kolumnami lub cokołami, z których każdy ma ponad 6 stóp wysokości. Około 20 sklepów i restauracji w dzielnicy, od Teorii po Dantego, będzie miało na terenie kwitnące instalacje.



W przyszłości L.E.A.F będzie miał charakter komercyjny, z biletowanymi wykładami, kursami mistrzowskimi i imprezami. W tym roku będzie on jednak bezpłatny dla publiczności. Kwiaciarnie nie będą obciążone kosztami sprzedaży z rynku, a także zostanie wprowadzony program łączący kwiaciarnie ze sprzedawcami detalicznymi poszukującymi ekspozycji we własnym zakresie.

Te kwiaciarnie zostały zdziesiątkowane przez COVID, więc w tym roku chcieliśmy usunąć wszelkie bariery wejścia, powiedziała założycielka programu, Moira Breslin, która prowadzi agencję komunikacji strategicznej.



Breslin, była mieszkanka Londynu, która obecnie mieszka w Nowym Jorku, wpadła na pomysł zorganizowania festiwalu kwiatów po tym, jak zobaczyła, jak jej przyjaciele zamieszczają na Instagramie sceny z programu RHS Chelsea. Po prostu pamiętam, jak pomyślałem: „Nowy Jork zasługuje na jednego” – powiedziała. (Trochę inny niż Macy's Flower Show, dwutygodniowe wydarzenie, które odbyło się w zeszłym miesiącu w flagowym sklepie Manhattanu na Herald Square, ten będzie na zewnątrz, obejmie kilka bloków, sklepów i restauracji w całej okolicy i będzie obejmował rynek.)



Pięć lat zajęło Breslinowi zebranie tego wydarzenia w całość. Inauguracyjny pokaz miał się odbyć w czerwcu ubiegłego roku, ale musiał zostać przełożony. Pomysł spotkał się ze swoimi sceptykami, ponieważ nawet ceniony pokaz Chelsea w Londynie stał się wirtualny w zeszłym roku i został przełożony w tym roku. Organizacja nowojorskiego festiwalu podczas pandemii nie była łatwa.

drzewo z białymi i różowymi kwiatami

Kiedy po raz pierwszy o tym usłyszałem, pomyślałem: „Powodzenia, dziewczyno, to jest naprawdę ambitne” – powiedział Miller. Chelsea Flower Show istnieje już od ponad wieku. To ta wielka rzecz. Ale Miller ostatecznie poparł wydarzenie w Nowym Jorku, tworząc instalacje w całym mieście, aby je promować.



Podczas wczesnego planowania jedną z największych przeszkód było znalezienie odpowiedniej lokalizacji. Mamy 25 instalacji na dużą skalę, powiedział Breslin. Właściwie możliwość dostosowania się do wszystkich tych dużych projektów jest wyzwaniem w Nowym Jorku.



Znalazła chętnego partnera w Meatpacking Business Improvement District, który zaledwie dwa lata temu odsłonił swój nowy plac o powierzchni 30 000 stóp kwadratowych ze strefą dla pieszych. L.E.A.F będzie pierwszym dużym wydarzeniem, jakie odbyła się tam dzielnica. Przygotowywaliśmy się na wielki rok 2020, a potem wszyscy wiemy, co się stało – powiedział Jeffrey LeFrancois, dyrektor wykonawczy dzielnicy. L.E.A.F dosłownie ubierze okolicę; będzie wyglądać tak dobrze.

Gdy L.E.A.F miał już miejsce, Breslin zaczął zabiegać o miejscowe kwiaciarnie. Zrobiliśmy newsletter, poszliśmy na drinka, zaprosiliśmy kwiaciarni do mojego domu i poprosiliśmy o opinie, korzystaliśmy z mediów społecznościowych, powiedziała, dodając, że skontaktowała się z FlowerSchool New York, w dzielnicy kwiatowej na Manhattanie, a także z tamtejszymi liderami biznesu. Powiedziała, że ​​chociaż L.E.A.F był inspirowany europejskimi wystawami kwiatowymi, aby działał w Nowym Jorku, musiał mieć charakter i energię tego miasta. Musieliśmy tutaj pokazać różnorodność talentów.



To wydarzenie przyciąga kwiaciarni z wielu powodów. Oprócz improwizowanych starć w dzielnicy kwiatowej, florystom trudno jest spotykać się w mieście, aby dzielić się pomysłami i radami. Niektórzy uczestnicy postrzegają program jako okazję, aby to zrobić.



To dla mnie bardzo ważne, żebym spotykał się z rówieśnikami, powiedział Molaei. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę ich instalacje i zobaczę, co stworzą. Myślę, że zainspiruje mnie ich praca i dobrze będzie, gdy zobaczę, na co reagują klienci i uczestnicy.