Dwóch rowerzystów i entuzjastów rugby zamierza dotrzeć do Japonii dzień przed Pucharem Świata w rugby w Tokio

Przemierzając świat wzdłuż i wszerz, 28-letni James Owens i 44-letni Ron Rutland niosą ze sobą oficjalny gwizdek, który rozpocznie mecz otwarcia między Japonią a Rosją na Mistrzostwach Świata w Rugby w 2019 roku.

James Owens, Ron Rutland, Japonia, Rosja, Puchar Świata w Rugby 2019, Puchar Świata w Rugby 2019,Ron Rutland (z lewej) z Jamesem Owensem.

Od 111 dni 28-letni James Owens i 44-letni Ron Rutland noszą ze sobą oficjalny gwizdek, który rozpocznie mecz otwarcia między Japonią a Rosją podczas Mistrzostw Świata w Rugby w 2019 roku. Rutland wyciąga gwizdek i umieszcza go na rozłożonej na stole mapie świata. Sędzia zagwiżdże ten sam gwizdek w meczu, który odbędzie się w Japonii 20 września tego roku. Rutland wskazuje palcem na Londyn, miasto, z którego duet 111 dni temu rozpoczął swoją 20-tysięczną podróż. Obaj wylądowali w Indiach po przejechaniu 10 300 km. Plan zakłada ukończenie podróży w 231 dni.



Rutland pochodzi z Durbanu, ale spędził dużo czasu w Kapsztadzie. Kilka lat temu założyłem bloga – „Gruby dzieciak na rowerze” – ponieważ dużo jeździłem na rowerze. Przed Mistrzostwami Świata w Rugby 2015 odbyłem samofinansującą się przejażdżkę rowerową do Londynu. Skończyło się to na stadionie Twinkenham. Tym razem, kiedy zaczynaliśmy od Twinkenham, wiedzieliśmy, że ta jazda na 20.000 km będzie dużo trudniejsza. Przez całe życie pasjonowałem się przygodą i rugby i jest to okazja, aby doświadczyć obu tych rzeczy, mówi Rutland.



James Owens, Ron Rutland, Japonia, Rosja, Puchar Świata w Rugby 2019, Puchar Świata w Rugby 2019,Dwóch rowerzystów w Uzbekistanie

Jako pracownik firmy zarządzającej imprezami w RPA, Rutland widział imprezy rugby w RPA i często planował krótkie przejażdżki rowerowe po Kapsztadzie. Po jeździe z RPA do Anglii w 2015 roku przed Mistrzostwami Świata w Rugby, Rutland doznał kontuzji biodra w zeszłym roku. Dlatego musiałem zacząć od zera, aby przygotować się do tej jazdy. Jako rowerzysta rozumie się, że to nie jest normalna podróż i oprócz planowania przystanków na trasie, stoimy przed różnymi wyzwaniami związanymi z przewyższeniem i warunkami pogodowymi. Ale wtedy dostaje się czas na podróżowanie, poznawanie różnych ludzi z różnych kultur, czego nie można zrobić samochodem ani żadnym innym środkiem transportu – mówi Rutland.



Wraz z edycją 2019 Pucharu Świata w Rugby, która odbyła się we wrześniu 2019 r., RPA zaplanował swoją trasę i znalazł wsparcie od jednego z oficjalnych sponsorów turnieju. Do Rutlanda wkrótce dołączył inny entuzjasta rugby, Owens, mieszkający w Wietnamie. Dwie godziny spędzili na wyznaczaniu tras i innych wymagań jazdy. Pomysł na tę przejażdżkę pojawił się w kwietniu 2018 roku, a zaplanowanie przejazdu zajęło nam sześć miesięcy. Nie chcieliśmy pominąć żadnego kraju i dotrzeć na dzień przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w Tokio, dzieli się Rutland.

Jazda rozpoczęła się 2 lutego, a przez ostatnie 111 dni kolarze przejechali przez 20 krajów, w tym m.in. Indie, Turcję, Iran, Uzbekistan, Tadżykistan, Chiny i Pakistan. Przy temperaturach od zera do 10 stopni w Europie i Iranie oprócz Tadżykistanu duet pokonywał codziennie ponad 100 km. Kiedy zaczynaliśmy, temperatury w Europie były niskie. Poza wyzwaniem fizycznym było to również trudne psychicznie. „Jednym z najtrudniejszych momentów w podróży była jazda po Pamirskiej autostradzie w Tadżykistanie, gdzie przez tydzień jechaliśmy na wysokości 4000 metrów ze złymi warunkami drogowymi i mniejszą ilością powietrza do oddychania”, mówi Owens.



James Owens, Ron Rutland, Japonia, Rosja, Puchar Świata w Rugby 2019, Puchar Świata w Rugby 2019,Oficjalny gwizdek na mecz otwarcia Pucharu Świata w Rugby

Od spania pod wiaduktami w Iranie po jazdę na rowerze po śniegu, duet widział wszystko. Z 111 dni obaj mieli 11 dni odpoczynku, z których pięć miało miejsce z powodu zamknięcia granicy tadżycko-chińskiej. Podczas jazdy rowerzyści zdobywali również przewyższenia blisko 4000 metrów i strome zjazdy, jak na przykład z przełęczy Kunjareb w Pakistanie. Byliśmy w Tadżykistanie, a Chiny zamknęły granicę ze względu na święta pracy. Po przekroczeniu przełęczy Khunjareb w Pakistanie, w jednej z wiosek w Gilgit, część dzieciaków bawiła się piłką do rugby, którą nosimy, a piłka poszła do rzeki Indus. Dzieci popływały w rzece i wydobyły piłkę. Nosiliśmy dwie piłki i jedną z nich daliśmy tym dzieciom, mówi Owens.



W tym tygodniu obaj przejdą do Nepalu z Uttar Pradesh, a następnie wrócą do Indii na granicy Panitanki w pobliżu Darjeeling. Następnie przekroczą północno-wschodnie stany przed wejściem do Myanmaru w Morey w Manipur. Rutland stwierdza, że ​​tylko jedna rzecz jest zgodna z 27 krajami, do których podróżują. Ludzie są niesamowici. Niezależnie od tego, czy mówimy o Wielkiej Brytanii, Francji, Tadżykstanie, Chinach, Pakistanie czy Indiach, z góry przyjęte wyobrażenia o różnych krajach nie pokazują rzeczywistości. 99 procent ludzi w tych krajach jest dobrych i to oni zaoferowali nam jedzenie i zakwaterowanie, nie znając nas. Dało nam to możliwość interakcji z lokalnymi mieszkańcami i delektowania się jedzeniem. W Iranie zmagaliśmy się z odmrożeniami podczas opadów śniegu. Starszy mężczyzna zatrzymał samochód i kazał nam do niego wsiąść. Powiedzieliśmy mu, że nie możemy tego zrobić. Dopingował nas i jechał za nami przez chwilę. Podobne rzeczy wydarzyły się również w Indiach, kiedy weszliśmy do Amritsar i ludzie proponowali nam jedzenie i jeździli z nami na rowerze, aby nas zmotywować, podsumowuje Rutland.

małe palmy do ogrodów