Drzewo rośnie w Rotterdamie: Artysta Aji VN o powrocie do malarstwa po 15 latach io radzeniu sobie ze zmianami

To właśnie na retrospektywie swoich prac w Stedelijk Museum Schiedam w Holandii Aji zdecydował, że następnym krokiem będzie malowanie obrazów olejnych. Rysowane w większości węglem na kolorowym papierze, z okazjonalną akwarelą na papierze, prace przesycone są kontrastowymi cechami spokoju i uniesienia, tęsknoty i cichej kontemplacji, siły i kruchości.

Aji VN, malarz Aji VN, obrazy olejne Aji VN, Kochi-Muziris Biennale, inspiracje aji vn, aji vn works, wystawa aji vn mumbai, newsy o sztuce, lifestyle news, indian express, Sunday Eye, Eye 2017, Eye MagazineRozmowa o naturze: prace olejne na płótnie na wystawie trwającej wystawy Aji VN.

Wiele lat temu, kiedy Aji VN został zaproszony przez swojego przyjaciela, rzeźbiarza Valsana Kolleri, do domu tego ostatniego, aby obejrzeć występ oniyam, otrzymał to, co uważał za boską komunikację. Rytualna forma tańca z Kerali koncentruje się wokół Muthappan, inkarnacji Shivy. Uważa się, że artysta, który występuje jako bóstwo, zostaje obdarzony boską mocą. Nie jest niczym niezwykłym, że wielbiciele proszą go o błogosławieństwo i tego dnia Aji również stanął w kolejce, by szukać audiencji. Kiedy w końcu nadeszła jego kolej, artysta poprosił o błogosławieństwo. Wspomina: Muthappan powiedział mi, że to, co robię, jest podobne do wspinaczki górskiej.



A potem powiedział dwie rzeczy: Po pierwsze, że nawet jak jedzie się pod górę, to na drodze będą spadki i trzeba na chwilę zjechać w dół. Inną rzeczą, którą powiedział, było to, że kiedy dotrę na szczyt, zobaczę, że za nim jest inna, większa góra, o której istnieniu do tej chwili nie wiedziałbym. Ja też musiałbym się wspiąć na tę górę i tak by się to działo.



Aji opowiada mi tę historię, aby wyjaśnić, dlaczego po 15 latach robienia rysunków znów zaczął malować. Pochodzący z Rotterdamu artysta otworzył 8 sierpnia swoją trzecią indywidualną wystawę w Galerie Mirchandani i Steinruecke w Bombaju. Prezentuje ona obrazy olejne, które tworzył w ciągu ostatnich czterech lat. Odnalazłem w swojej sztuce to, co Muthappan powiedział mi tamtego dnia, te wszystkie lata temu, mówi, zacząłem koncentrować się na rysowaniu 15 lat temu, ponieważ czułem, że tylko w ten sposób mogę rozwiązać niektóre problemy artystyczne. Zrobiłem jeden rysunek, a potem zdałem sobie sprawę, że będę musiał zrobić kolejny, żeby zrozumieć więcej. Trwało to i trwało przez lata. Ciągle myślisz, że następny krok jest ostatnim krokiem, ale nigdy nie nadchodzi. Tak jest ze sztuką.



Aji VN, malarz Aji VN, obrazy olejne Aji VN, Kochi-Muziris Biennale, inspiracje aji vn, aji vn works, wystawa aji vn mumbai, newsy o sztuce, lifestyle news, indian express, Sunday Eye, Eye 2017, Eye MagazineJego pejzaże dają poczucie, że wyrosły w terrariach, ale są też małymi kapsułkami wspomnień.

To właśnie na retrospektywie swoich prac w Stedelijk Museum Schiedam w Holandii Aji zdecydował, że następnym krokiem będzie malowanie obrazów olejnych. Przez ostatnie półtorej dekady 48-latek zbudował sobie reputację tajemniczego piękna swoich prac. Rysowane w większości węglem na kolorowym papierze, z okazjonalną akwarelą na papierze, prace przesycone są kontrastowymi cechami spokoju i uniesienia, tęsknoty i cichej kontemplacji, siły i kruchości. Ten potencjał wielu interpretacji przemówił do artysty Jitish Kallat i skłonił go do zaproszenia Ajiego do udziału w Biennale Kochi-Muziris, którego kuratorem w latach 2014-15. Zagadkowe, wewnętrzne pejzaże snów Aji posiadają hybrydowe cechy topograficzne, które od razu mogą wydawać się tropikalne lub lodowcowe; mogą przywoływać wysokie góry, ale mogą również wydawać się suboceaniczne, w zależności od interpretacji widza. Wydaje się, że od razu przywołują obrazy z pierwotnej przeszłości Ziemi lub postludzkiej apokaliptycznej przyszłości, mówi w e-mailu.

Te właśnie cechy zostały równie pięknie wyartykułowane w jego nowszych pracach. To mityczne pejzaże wyobraźni artysty, zbudowane z jego wspomnień z dzieciństwa spędzonego w Kerali i tęsknoty za spędzeniem ostatnich 17 lat w Holandii.



Aji mówi, że krajobrazy po prostu z niego wyrastają. Nie ma dla nich odniesienia, ale uważnie studiuję przyrodę i obserwuję, jak rzeczy wyrastają z ziemi. Chciałem, żeby drzewa i krzewy wyglądały jak prawdziwe, ale chciałem też oddać poczucie nierzeczywistości, że te krajobrazy są właściwie w małych szklanych domkach. To tak, jak Piero della Francesca (malarz renesansowy) nie lubił malować z żywych obiektów, ponieważ wtedy wszystkie problemy życia pojawiałyby się również w dziełach sztuki, mówi.



Aji VN, malarz Aji VN, obrazy olejne Aji VN, Kochi-Muziris Biennale, inspiracje aji vn, aji vn works, wystawa aji vn mumbai, newsy o sztuce, lifestyle news, indian express, Sunday Eye, Eye 2017, Eye MagazineAji mówi, że krajobrazy po prostu z niego wyrastają.

Jego pejzaże dają poczucie, że wyrosły w terrariach, ale są też małymi kapsułkami wspomnień. Jego najwcześniejsze wspomnienie to rysowanie na dziedzińcu swojego domu we wsi Kallissery w dzielnicy Alappuzha w Kerali. Jak każde inne dziecko, rysował to, co widział wokół siebie — rzekę, wiejskie stawy, ptaki lecące do domu, by odpocząć o zachodzie słońca, kołyszące się na wietrze palmy kokosowe i wzgórza w oddali. Aji uzyskał BFA z malarstwa w College of Fine Arts w Trivandrum w 1991 roku, a tytuł magistra w College of Art w Delhi w 1995 roku. W 1997 roku uczestniczył w programie wymiany kulturalnej z Holandią, podczas w trakcie którego poznał swoją żonę, holenderskiego artystę Juula Kraijera. Pobrali się w 2000 roku i osiedlili się w Holandii. Aji wierzy, że ten ruch zaszczepił w nim większe poczucie dyscypliny. Czuję, że profesjonalnie przyjechałem bardzo późno. Kiedy pracowałem w Indiach, nie miałem nawet odpowiedniego studia. Holandia ma historię praktyki studyjnej; artyści przychodzą do swoich pracowni o dziewiątej rano i pracują do wieczora. Dopóki nie masz takiego systemu, czekasz, aż przyjdzie do ciebie inspiracja, mówi.

Kiedy ta inspiracja nadejdzie, może skierować nas w zupełnie nowym kierunku, jak powrót do dawno nieużywanej umiejętności. Trudno w to uwierzyć, gdy widzi się prace prezentowane na trwającej wystawie, ale Aji mówi, że kiedy wrócił do malarstwa olejnego cztery lata temu, prawie musiał zacząć od zera. Uczysz się wszystkich tych technik, ale potem musisz oduczyć się wielu z tego, czego się nauczyłeś, aby móc realizować własną wizję artystyczną. I już zrobiłem swoje oduczenie. Straciłam wyczucie kolorów, pociągnięć pędzla i musiałam nadrobić zaległości. Cztery lata zajęło mi ponowne nauczenie się wszystkiego i dotarcie do etapu, na którym wszystkie nowe informacje płynęły swobodnie, mówi. I, jak przewidział Muthappan lata temu, kiedy ta konkretna góra została zdobyta, czekają na zdobycie inne szczyty.