Oczami malarza: Baltzarda Solvynsa, artysty, który przedstawił europejskiej publiczności zwykłych Indian

Nawet jako outsider zarówno dla społeczności indyjskiej, jak i europejskiej, Solvyns nie przedstawia swoich portretów jako komicznych. Bez względu na klasę lub zawód, postacie są nasycone poczuciem celu i obowiązku i nigdy nie są pokazywane jako próżniacy lub włóczędzy

Baltzard Solvyns, Baltzard Solvyns wystawa, Baltzard Solvyns DAGDAG, galeria z przestrzeniami w Delhi, Bombaju i Nowym Jorku, zamówiła jedną z drugich edycji w Europie i pokazała strony trwającej wystawy zatytułowanej „Hindusi: Baltazard Solvyns w Bengalu”. (Ulotka PR)

W latach 1808-1812 flamandzki artysta Baltazard Solvyns opublikował zbiór 288 akwafort w czterech tomach. Było to drugie wydanie dzieła pt Hindusi (The Hindus) i rozszerzył swoją poprzednią publikację z 1796 roku Hindusi zamieszkują głównie Bengalczycy odziani w nieskazitelnie białe dhoti i gamchas, z piętnem kast wypalonym na ich wypolerowanych twarzach i ponurym, a czasem melancholijnym wyrazem twarzy. Tam jest mochi poza jego warsztatem skórzanym, Mahabharata Sabha w toku, wśród nich żołnierze i asceci, producent barwników indygo. Z tekstem w języku angielskim i francuskim Solvyns przedstawiał różne kasty, zawody i zawody kastowe w najważniejszym ośrodku Kompanii Wschodnioindyjskiej w Indiach, prawie jak dawni ludzie z Bengalu.



DAG, galeria z przestrzeniami w Delhi, Bombaju i Nowym Jorku, zamówiła jedną z drugich edycji w Europie i zaprezentowała strony trwającej wystawy zatytułowanej The Hindus: Baltazard Solvyns w Bengalu. Wystawa będzie czynna do 20 sierpnia w Bikaner House w Delhi. Na pierwszy rzut oka jest to spojrzenie z zewnątrz na Hindusów, a konkretnie Bengalczyków, a indyjska publiczność jest teraz znana z tego, że jest trochę nieufna wobec takich przedstawień. Ale kurator Giles Tillotson twierdzi, że Solvyns był jak na swoje czasy rewolucyjny.



grzyb na glebie roślin doniczkowych
Baltzard Solvyns, Baltzard Solvyns wystawa, Baltzard Solvyns DAGPraca zatytułowana D'hauk [dhak]. (Ulotka PR)

Solvyns urodził się w Antwerpii, w austriackich Niderlandach, w 1760 roku. Wykształcony jako malarz morski, w lipcu 1790 wyruszył w podróż do Indii, podobnie jak kilku artystów przed nim, którzy odnieśli sukces w koloniach na Wschodzie Firma indyjska. Ale Solvyns ma nadzieję, że nie poszło zgodnie z planem. Na początek nie udało mu się uzyskać pozwolenia od rady dyrektorów Spółki na zamieszkanie w Bengalu. Co gorsza, kapitan statku, którym płynął, zajmował się nielegalnym handlem. Po dotarciu do Kalkuty Solvyns mógł zostać deportowany, ale pozwolono mu pozostać jako nielicencjonowany mieszkaniec. Wszystko to oznaczało, że Solvyns nigdy tak naprawdę nie stał się częścią tętniących życiem europejskich kręgów Kalkuty w taki sposób, w jaki, powiedzmy, zrobił to artysta Thomas Daniell.



Tillotson, który jest starszym wiceprezesem, wystawy i publikacje na DAG , mówi, że Daniell przybył do Indii przed Solvyns i był ledwie brytyjskim dżentelmenem. Był synem karczmarza i malarza powozów, ale natychmiast został przyjęty do Towarzystwa Azjatyckiego w Kalkucie i zaprzyjaźnił się z urzędnikami Kompanii Wschodnioindyjskiej. Jak mówi, społeczeństwo brytyjskie w Kalkucie było prawdopodobnie bardziej otwarte społecznie niż społeczeństwo brytyjskie w Londynie. Natomiast haniebne lądowanie Solvynsa w mieście nie pozwoliło mu na taką postawę.

Solvyns został więc zepchnięty na margines ówczesnego mainstreamowego malarstwa, którym były głównie portrety Europejczyków i malownicze pejzaże. To przypuszczenie, co odróżnia tego artystę od swoich rówieśników, w tym, co wydaje się szczęśliwym przypadkiem. Tillotson mówi, że artysta co wieczór jadłby kolację z europejskimi przyjaciółmi i starał się o pozwolenie na namalowanie ich portretów, ale nic takiego się nie wydarzyło.



Baltzard Solvyns, Baltzard Solvyns wystawa, Baltzard Solvyns DAGRynek [rynek]. (Ulotka PR)Zamiast tego Solvyns poruszał się wśród Indian, stosunkowo częściej niż jemu współcześni, nawet jeśli był tylko obserwatorem. w Hindusi , przedstawia bogatą kulturę materialną Bengalu, w postaci instrumentów muzycznych, transportów, a nawet przedmiotów wypoczynku, takich jak fajki wodne i nariale. Istnieją obserwacje zwyczajów i tradycji kulturowych, od fantastycznego obrazu zanurzenia posągu Kali po sati, które nigdy nie zawiodło w oczach Europejczyków. Równie oszałamiające są jego akwaforty przedstawiające łodzie i statki, zgodnie z praktyką, w której był szkolony.



Wśród wielu kast, które przedstawia Solvyns, jest nie mniej niż pięciu braminów i jedna śudra, zgodnie z opresyjnymi praktykami kastowymi, które są przestrzegane nawet dzisiaj. Wystawa nie zapomina, że ​​każdy indyjski widz będzie uważał na możliwe orientalistyczne spojrzenie Solvynsa, ale prosi nas o rozważenie postawy bengalskich braminów, którą malarz wydaje się również przekazywać. Tilloston zwraca uwagę, że skoro Solvyns poruszał się po Bengalu, ucząc się o Indianach, to możliwe, że jego głównym źródłem były informacje o wyższych kastach ciemiężców Bengalu. Jego sztuka pokazuje nam wgląd nie tylko w to, jak Europejczycy postrzegali indyjskie społeczeństwo, ale także jak postrzegały je grupy Hindusów w tamtym czasie. Podąża za ideą, że społeczeństwo indyjskie jest skonstruowane zgodnie z Prawami Manu, elitarnym światopoglądem bengalskim, który otrzyma od bramina, a nie od śudry. Wydaje się, że to również jest ustalone. Najtrudniejsze jest sprawdzenie, czy te postawy – orientalistyczne czy bramińskie – i zobaczenie, co mówi nam o naszych własnych poglądach, mówi Giles, dodając, że większość tekstu Solvynsa w Hindusi jest rzeczowy i wiarygodny.

Baltzard Solvyns, Baltzard Solvyns wystawa, Baltzard Solvyns DAGSzisza z fajką. (Ulotka PR)Nawet jako outsider zarówno dla społeczności indyjskiej, jak i europejskiej, Solvyns nie przedstawia swoich portretów jako komicznych. Niezależnie od klasy czy zawodu, postacie są nasycone poczuciem celu i obowiązku i nigdy nie są pokazywane jako próżniacy lub włóczędzy. Nawet samo palenie fajki wodnej jest poważnym problemem w oczach Solvynsa. Tilloston pisze w eseju zamieszczonym w katalogu wystawy, że egzemplarze pierwszego wydania Les Hindoûs wybierali malarze indyjscy mający patronów brytyjskich (tak nazywano malarzy firmowych), którzy reprezentowali indyjskie kasty i branże zgodnie z modą Solvyns.



Jeśli Thomasa i Williama Daniella uważano w swoim czasie za najlepszych ekspertów od architektury indyjskiej dla europejskiej publiczności, to Solvyns był najlepszym ekspertem od indyjskiej architektury. ludzie — nie Anglo-Indianie, ale ludzie, którzy tworzyli rdzeń Czarnego Miasta Kalkuty. Tilloston mówi: Nie interesowała go starożytna kultura Indii w postaci pomników, ale żyjący ludzie — całe spektrum społeczeństwa i całkiem sporo z nich należało do niższych warstw społecznych. Jeśli jego publiczność oczekuje, że spojrzenie Hindusów będzie koncentrować się na nawabach i maharadżach, to tak, są dwaj radża, obaj nieco wątpliwi na różne sposoby, ale niekończący się w portretach kosiarzy, zamiataczy i tragarzy. Jego chęć włączenia zamiatarki nie jako drobnego detalu w kompozycji, ale jako głównego portretu.