Ten „Grammar Vigilante” koryguje źle interpunkcyjne znaki drogowe w środku nocy

W celu dotarcia do niedostępnych powierzchni pedant używa „apostrofizera” – czyli kija od miotły naładowanego dwiema gąbkami i licznymi naklejkami.

nie wszyscy są zadowoleni z interwencji. Jason Singh, właściciel krawców Tux & Tails, który był odbiorcą, nie przyjął tego lekko. (Źródło: Zrzut ekranu)

John Green powiedział kiedyś: Po prostu przyznam, że funkcją gramatyki jest uczynienie języka tak wydajnym, jasnym i przejrzystym, jak to tylko możliwe. Ale jeśli wszyscy ciągle poprawiamy sobie nawzajem gramatykę i jesteśmy naprawdę zasmarkani, to ludzie przestają mówić, bo zaczynają się przerażać, że popełnią jakiś okropny błąd gramatyczny, a to jest dokładnie przeciwieństwo tego, czym jest gramatyka. ma to zrobić, co ma ułatwić klarowną komunikację.



Spróbuj powiedzieć to nazistom z gramatyki, a są szanse, że prawdopodobnie zostaniesz wyśmiany lub w skrajnych przypadkach zawstydzony, aż będziesz chciał, aby ziemia cię pochłonęła. Niektórzy traktują to trochę zbyt poważnie, a jednym z takich ludzi jest samozwańczy „gramatyczny strażnik” z Bristolu w Anglii, który spędził ponad 13 lat na poprawianiu błędów interpunkcyjnych na frontach sklepów i znakach ulicznych w środku nocy.



duża zielona gąsienica z rogiem na ogonie

Jestem strażnikiem gramatyki. Biorę to sobie do serca — myślę, że to sprawa warta realizacji. Ludzie mogą powiedzieć, że to, co robię, jest złe, ale bardziej zbrodnią jest pomylenie apostrofów, powiedział BBC w filmie dokumentalnym The Apostrophiser.



Nazwa dokumentu jest inspirowana wyborem instrumentu, którego używa ten strażnik. Nazywany „apostrofizatorem” – co oznacza kij od miotły naładowany dwiema gąbkami i licznymi naklejkami – używa go, aby dotrzeć do niedostępnych w inny sposób powierzchni. Jedna z jego ostatnich poprawek miała miejsce w garażu Cambridge Motor, gdzie błędny apostrof w „Motor” denerwował go od lat.

Według The Telegraph Paul, który zarządza Cambridge Motor, powiedział, że złapał mężczyznę ponad dwa lata temu. Postawiliśmy znak i złapałem go z przodu, gdy próbował zetrzeć permanentny marker. Powiedziałem mu: „Co robisz?”, a on powiedział: „Masz tam nieuczciwy apostrof”. Był facetem w średnim wieku, najwyraźniej mieszka lokalnie i to tylko jego rozrywka.



to palma pochodząca z Florydy

Ale nie wszyscy są zadowoleni z interwencji. Jason Singh, właściciel firmy krawcowej Tux & Tails, który był odbiorcą, powiedział, że na początku potraktowałem to lekko, ale teraz jestem trochę zły, jeśli mam być szczery. Myślimy, że to farba, a to winyl, więc jeśli musimy to wymienić, patrzysz na kilka tysięcy funtów. Rozumiem, ale na koniec wolałabym, żeby przyszedł i mi powiedział. Myślę, że można to uznać za raczej niegrzeczne. Myślę, że mogą być nawet podstawy do złożenia skargi na policję, a jeśli jego nazwisko zostanie ujawnione, wyślę mu fakturę za szkody.



Co myślisz o tym pedancie? Daj nam znać w komentarzach poniżej.