To haczyk: od śniadania do kolacji w Hongkongu

Hongkong jest nie tylko dla rozwiązłych kupujących. Jeśli kochasz swoje krewetki i małże, to również rozkosz dla gastronomii

Ulica w Hongkongu (Źródło: Thinkstock)Ulica w Hongkongu (Źródło: Thinkstock)

Jak zacząć klasyfikować Hongkong pod względem jedzenia i kultury? Oczywiście patrząc w przeszłość. Cantoński to tradycyjny język Hongkongu, ostatniego z brytyjskich protektoratów. W 1997 roku, kiedy Hongkong został zjednoczony z Chinami kontynentalnymi, dawne imperium zostało ostatecznie rozwiązane. Od tego czasu następuje stopniowe podkopywanie dziedzictwa kulturowego Hongkongu. Kantoński, regionalny dialekt Kantonu (starożytnego Kantonu) i sąsiadujących z nim regionów, w tym Hongkongu, jest stopniowo wypierany. Dzisiaj dzieci w Chinach uczą się mandaryńskiego jako lingua franca (zgodnie z wymogami Pekinu) oraz angielskiego jako dodatkowego języka w szkole. Kantoński jest nauczany tak rzadko, jak przygotowywanie podrobów w wegetariańskiej restauracji.



Nawet gdy język jest osaczony, odcisk kultury jest wszędzie. Kantońskie herbaciarnie to powszechny widok w całym azjatyckim mieście na świecie. Kiedy wchodzisz do takiego lokalu, zauważasz, że stoły są okrągłe i obsługiwane przez leniwą Susan. Dzieje się tak dlatego, że pierwsza czynność jedzenia w takim miejscu polega na umyciu sztućców (pałeczek), do których otrzymujesz miskę, chochlę i czajnik z wrzącą wodą. Kolejny czajnik, wypełniony zieloną/jaśminową — zazwyczaj tą pierwszą — herbatą, służy jako prekursor i dodatek/wniosek do posiłku, który może zawierać wszystko, od grzybów z kocich uszu (tzw. ze względu na kształt) po zupę z ogórka morskiego. Pierwszy z nich ma działanie przeciwrakowe, a drugi przeciwcukrzycowy. Kantońskie jedzenie opiera się na profilaktyce, jest lecznicze i pielęgnacyjne – mówi Sidney Luk, nasz przewodnik (zapewnia nas, że nie potrafimy wymówić jego kantońskiego imienia), który nawet po trzydziestce wygląda na 52 lata.



KrewetkiKrewetki

Ideał dim sum jest praktykowany w domach od śniadania do kolacji, kiedy rodziny zajadają się szybkimi przekąskami, od łatwych smażonych frytek po smakołyki gotowane na parze – możesz wybierać między wieprzowiną char sui (wieprzowina gotowana na parze w bułce) a większą ilością owoców morza, niż wystarczyłoby na utrzymanie trawler dalekomorski. Sidney potwierdza, że ​​obiady są cięższym posiłkiem, składającym się z głównego dania z mięsa lub owoców morza, z makaronem lub innym węglowodanem. Zastrzeżenie: tutejsze jedzenie ma bardziej kwaśny charakter i łagodną pikantność niż odważny smak masala, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Każdy posiłek w Hongkongu jest podawany z dużą ilością zielonej herbaty, być może przyczyniając się do reputacji tego miasta-państwa, które ma najdłużej żyjących obywateli na świecie (pokonując nawet Japonię).



Obok zielonej herbaty najpopularniejszym napojem jest tu wino, ale piwo jest na drugim miejscu. Jest to bardziej ze względów ekonomicznych; Hongkong, będąc gospodarką wolnorynkową, cieszy się zerowym podatkiem na wino i nominalnie 4% na piwo. W mieście znajdują się sklepy spożywcze z kilkoma opcjami alkoholi. Seven Elevens są otwarte prawie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Po prostu kup swój ulubiony napój i spaceruj po ulicy, popijając. Hongkong bardzo poważnie traktuje swój handel turystyczny. Pijana hulanka jest tolerowana, złe zachowanie nie.

Świeże owoce morzaŚwieże owoce morza

Wizyta w tajskiej restauracji (wśród najpopularniejszych innych kuchni azjatyckich) przy Lung Kong Road w Kowloon City w Hongkongu składa się z litanii dań: średnio wysmażone plastry polędwicy, wspaniale doprawione surowym czosnkiem i cebulą; kalmary z dodatkami z czerwonego chili; i smażone na głębokim tłuszczu żabie udka z bazylią i chilli. Żabie udka, jak opowiadają kulinarne opowieści, przypominają raczej kurczaka, choć znacznie bardziej oleiste iz bardziej miękkimi kośćmi. Jedzenie nie czyni nas księciem, ale też nie marudzi, biorąc pod uwagę dość rozsądne ceny żywności w Hongkongu. Namo to kolejny punkt orientacyjny miasta, i nie, nie serwuje gudżarati, po prostu „Avant Thai”.



Istnieje kilka indyjskich restauracji, biorąc pod uwagę dużą liczbę indyjskich migrantów, którzy uczynili to miasto swoim domem. Islam Foods w Kowloon, restauracja założona w 1950 roku, jest czymś w rodzaju punktu orientacyjnego, popularnego zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów ze względu na kebaby i pieczywo. I tak, jest też Saravana Bhavan. Jedyny indyjski posiłek, który mieliśmy w Hongkongu (w Tsim Sha Tsui) był zaskakująco na miejscu. Vindaloo było tak ostre, jak wracamy do domu, a tikka pachniały znajomymi przyprawami i dymem tandoor. Po raz pierwszy mogliśmy pomóc Sidneyowi poruszać się po menu, ku naszej wzajemnej satysfakcji.



Co ciekawe, makaronów w postaci włoskich jadłodajni jest mnóstwo, ale Francuzi nadrabiają zaległości. Obecnie wśród największej liczby emigrantów w mieście, Francuzi obnoszą się ze swoją finezją kulinarną w różnych tematycznych jadłodajniach, od boulangerii po brasserie. Niestety, jest też mnóstwo McDonalds; na plus jednak zazwyczaj towarzyszy im McCafe, który ma cukiernię i szeroki wybór kaw. Ktoś McMacaron?

W kulinarnym krajobrazie dominuje jednak street food, zalany owocami morza. Biorąc pod uwagę, że jest to zasadniczo archipelag, Hongkong cieszy się rogiem obfitości świeżych owoców morza, a my mamy na myśli świeże. Kilka restauracji w całym mieście graniczy z plastikowymi pojemnikami wypełnionymi żywymi krabami, krewetkami, małżami, flądrami, ostrygami i cóż, co tylko chcesz.
Wybierz swój wybór, a restauracje serwują go tak, jak lubisz. Rzeczywiście, nasz ostatni posiłek w Hongkongu jest w restauracji dim sum z owocami morza w Tuen Mun, która nawet nie zawraca sobie głowy przechowywaniem składników. Przejdź przez ulicę do szeregu sprzedawców owoców morza i kup swoją prowiantkę, żyj i wij się, a następnie przekaż ją swojemu serwerowi. Dziesięć minut później będziesz przeżuwać swój posiłek. Nie robi się świeższe niż to.



Posiłki w pudełku



Dim sum (źródło: Thinkstock)Dim sum (źródło: Thinkstock)

Hongkong rozszerza swoją reputację światowego miasta Azji na swoje kuchnie, ulice, centra handlowe i każdą możliwą lokalizację. Podczas gdy względy higieniczne poważnie przeszkodziły sprzedawcom w prowadzeniu działalności, na rogach ulic oraz na targowiskach i wokół nich znajduje się wiele małych restauracji; te zazwyczaj charakteryzują się szybkim smażeniem, wędzonym i grillowanym mięsem. Kantoński jest dominującą kuchnią rodzimą, przesiąkniętą kulinarnym krajobrazem miasta w postaci domów z herbatą i dim sum.

Inne popularne style kuchni regionalnej to Hakka (z południowo-wschodnich Chin) i Pekin (w stylu dawnego dworu cesarskiego). Inne reprezentowane kraje azjatyckie to Japonia i subkontynent indyjski, choć ten ostatni ogranicza się głównie do kuchni północnoindyjskich i pogranicza, ze względu na koncentrację dań mięsnych. Wegetarianie mogą jednak znaleźć ukojenie w chińskich buddyjskich restauracjach, które unikają niewegetariańskich składników na rzecz grzybów, tofu i pędów bambusa, między innymi liści. Oprócz kuchni włoskiej i francuskiej istnieje również mariaż kultur wschodnich i zachodnich oraz kuchnia w formie kanto-zachodniej, czego przykładem są dania typu kluski z kiełbaskami czy steki marynowane w soi.



Pisarz był gościem Fox Life i Hong Kong Tourism Board