Bangkok, Tajlandia nocą. (Pixabay) Jeśli jesteś turystą w Tajlandii, prawdopodobnie będziesz musiał nosić cyfrową opaskę na rękę przez cały czas, aby umożliwić lokalnym władzom śledzenie Cię i monitorowanie Twojego zdrowia. W październiku Tajlandia przyjęła grupę turystów z Chin – pierwszy taki przyjazd od czasu zakazu lotów komercyjnych w kwietniu w celu zwalczania pandemii koronawirusa.
Chociaż kraj Azji Południowo-Wschodniej jest słynnym miejscem wypoczynku dla turystów z całego świata, przez pewien czas pozostawał zamknięty – podobnie jak wiele innych krajów – aby kontrolować przypadki w granicach i powstrzymać napływ większej liczby przypadków z innych kraje. Niezależny donosi, że Tajlandia poradziła sobie wyjątkowo dobrze z epidemią koronawirusa i niechętnie otwierała swoje granice dla turystyki.
Ale turyści z Szanghaju przylecieli do Bangkoku w zeszłym miesiącu i planują zostać co najmniej przez miesiąc. Naturalnie pierwsze 14 dni spędzi na kwarantannie, w zatwierdzonym przez rząd szpitalu lub hotelu.
palmy w historii Florydy
Ale według niedawnego Wiadomości z Pattaya raport, Tajlandia wprowadziła tak zwany „Smart Band”, który jest obowiązkowym urządzeniem śledzącym dla zagranicznych turystów. Według raportu, cyfrowa opaska na rękę będzie w stanie mierzyć temperaturę ciała, a określony odczyt wyzwoli ostrzeżenie dla pobliskich organów służby zdrowia. Uważa się również, że pomaga turystom zapytać o drogę, gdyby zagubili się w kraju.
Dodatkowo dla podróżnych z krajów niskiego ryzyka dostępna jest specjalna wiza turystyczna za 2000 bahtów (4 789,45 rupii).
Osoby, które mogą wjechać do kraju – na przykład, jeśli mają tam członków rodziny – muszą uzyskać od lekarza zaświadczenie o zdolności do lotu, osobny certyfikat testu PCR COVID-19 oraz polisę ubezpieczenia zdrowotnego obejmującą również COVID- 19 zabiegów w Tajlandii za co najmniej 100 000 USD (74.54.780,00 rupii), na Niezależny raport.