Rękopisy, które zostaną wystawione w Muzeum Narodowym. Starannie zapakowany zestaw 25 delikatnych rękopisów Timbuktu właśnie dotarł do Delhi. Kurator Khatibur Rahman był zaniepokojony ich długą podróżą, obejmującą ponad 8000 km od Biblioteki Pamięci Mamma Haidara w Mali do Muzeum Narodowego w Delhi.
Wspomina, jak delikatne dokumenty odbyły swoją najbardziej niepewną ekspedycję w 2012 roku. Aby ocalić je przed grupą bojowników Ansar Dine, tysiące rękopisów przemycono z Timbuktu do Bamako podczas tysiąckilometrowej podróży przez Mali. Kiedy terroryści podpalili dwie biblioteki w Timbuktu, świat pomyślał, że wszystko stracone, ale później dowiedział się, że zniszczono tylko 4000 rękopisów, a reszta była bezpieczna. To nie tylko najważniejsze zbiory pisanego dziedzictwa afrykańskiej tradycji literackiej, ale także cenne źródło informacji dla świata – mówi Rahman.
Zastępca kuratora (Rękopisy arabskie) w Muzeum Narodowym, Rahman jest kuratorem wystawy Taj Mahal Meets Timbuktu, która zostanie otwarta w Muzeum Narodowym 24 maja. W trakcie przygotowywania tablic i finalizowania zawiłości wystawy, mówi, że rękopisy zostaną wystawione zgodnie z ich tematyką, która obejmuje szeroki zakres — między innymi koranizm, sufizm, gramatykę arabską, dobre rządy, prawoznawstwo islamskie, arytmetykę, rolnictwo i astronomię. W przeciwieństwie do kaligrafii, którą widzimy w tej części świata, rękopisy są w pismach opracowanych w Afryce — na Saharze, Maghrebie, Essouk i Sudanie, mówi Rahman, dodając: Zawiera rękopis z XVIII wieku, który jest uważany za jeden z najlepszych traktatów o nauce języka. W przejrzysty sposób omawia leksykografię i filologię arabską.
Według Amadou Diallo, Charge d Affaires, ambasady Mali, zaproponowana w zeszłym roku podczas oficjalnej wizyty ministra stanu ds. zewnętrznych MJ Akbara w Mali, jest to pierwsza duża wystawa starożytnych rękopisów Timbuktu w Indiach. Mówi między innymi, że cele obejmują między innymi zbadanie wspólnego ogniwa w odpowiednich historiach Mali i Indii, w których głębokie tradycje ustne współistniały ze słowem pisanym oraz wspieranie dynamicznej wymiany z partnerami akademickimi, technicznymi i finansowymi na temat skutecznych podejść do katalogowania i zarządzania rękopisów historycznych i artefaktów kulturowych oraz ich konserwacji i konserwacji.
Struktura błotna typowa dla Timbuktu Rękopisy datowane na XIV-XIX w. mają bogatą historię. Uważa się, że na początku XIV wieku afrykański monarcha Mansa Musa odbył pielgrzymkę do Mekki i zaprosił kilku uczonych religijnych do stworzenia nowego centrum nauki islamskiej w Timbuktu. W ciągu następnych stuleci kilku uczonych uczęszczało do tej instytucji, tworząc tysiące rękopisów.
W następnych stuleciach wiedza o rękopisach została utracona, ponieważ nie została włączona do edukacji pod rządami kolonialnymi. Ta nieświadomość doprowadziła nawet brytyjskiego historyka HR Trevora Ropera do słynnego ogłoszenia w latach 30.: Być może w przyszłości będzie trochę historii Afryki do nauczania. Ale obecnie nie ma: jest tylko historia Europejczyków w Afryce. Reszta to ciemność.
Choć znaczenie tych dokumentów uświadomiono sobie później, w ostatnich latach ich planowana ewakuacja przez bibliotekarza Abdela Kadera Haidarę wywołała duże zainteresowanie zarówno rękopisami, jak i samą przezornością i precyzją, z jaką zostały przemycone na przechowanie. Kiedy w Timbuktu ogłoszono rządy islamu, a rebelianci zaczęli niszczyć świątynie w 2012 roku, Haidara poprowadził operację ukrywania dokumentów przed instytucjami w prywatnych domach.
Miejscowi zostali zwerbowani do transportu tysięcy skrzyń prawie 40 000 rękopisów na osiołkach, rowerach i łodziach na południe Mali. Operacja jest godna pochwały. Dzięki tym rękopisom stracilibyśmy dużo wiedzy i naszego dziedzictwa kulturowego, mówi Rahman. Ich zachowanie również jest żmudnym zadaniem, zauważa kurator, dodając, że w wieku 25 lat wystawiany zestaw może wydawać się mały, ale jest to rzadka okazja, aby zobaczyć w Indiach cenne dokumenty historyczne o dość śmiałej historii.