W tym przemówieniu TED w 2009 roku nigeryjski powieściopisarz Chimamanda Ngozi Adichie rozrywa kulturowe stereotypy i zawłaszczenia, które nękają nasz świat. Prawie dekadę później wciąż nękają nas te same problemy, nasza ignorancja prowadzi nas na manowce i sprawia, że odczytujemy świat jako „pojedynczą historię”.
W swoim 18-minutowym przemówieniu Adichie wnosi osobiste anegdoty o uczeniu się rzeczy i oduczaniu się ich, dorastaniu, patrzeniu na świat przez pryzmat niewinności; odróżnić dobro od zła i po drodze edukować innych.
Chimamanda Ngozi Adichie nalega, abyśmy odrzucili ideę jednej historii (Projekt: Rajan Sharma) Jestem gawędziarzem… Czytam brytyjskie i amerykańskie książki dla dzieci. Kiedy zacząłem pisać w wieku siedmiu lat, pisałem dokładnie takie historie, jakie czytałem. Wszystkie moje postacie były białe i niebieskookie. Bawili się na śniegu. Jedli jabłka. I dużo rozmawiali o pogodzie. To, mimo że nigdy nie byłam poza Nigerią, mówi.
To pokazuje, jak wrażliwi i bezbronni jesteśmy w obliczu historii; szczególnie jako dzieci, mówi. Rzeczy się zmieniły, gdy odkryłam książki afrykańskie… Zdałam sobie sprawę, że ludzie tacy jak ja – dziewczyny o skórze koloru czekolady, których kręcone włosy nie układają się w kucyki, mogą również istnieć w literaturze.
Adichie mówi, że miała 19 lat, kiedy studiowała na uniwersytecie w Stanach Zjednoczonych. Jej współlokatorka była zszokowana, gdy dowiedziała się, że potrafi mówić po angielsku. Była zdezorientowana, kiedy powiedziałam, że w Nigerii akurat angielski jest językiem urzędowym, mówi.
Historie mają znaczenie. Wiele historii ma znaczenie. Historie zostały wykorzystane do wywłaszczenia. Ale historie można również wykorzystać do wzmocnienia… Historie mogą naprawić złamaną godność… Kiedy odrzucamy pojedynczą historię, kiedy zdajemy sobie sprawę, że nie ma ani jednej historii o żadnym miejscu, odzyskujemy coś w rodzaju raju, podsumowuje Adichie.