Shehan Karunatilaka Czaty z śmierć
Shehan Karunatilaka
Pingwin Hamish Hamilton
400 stron
599 zł
Brutalny cynizm, który przenika każdy moment drugiej powieści Shehana Karunatilaki, Pogawędki z umarłymi, mógł łatwo być paraliżująco przygnębiający w rękach pomniejszego pisarza. Ale takie są jego umiejętności – i dowcip – że straszne prawdy i okrutne ironia są traktowane z godną pozazdroszczenia łatwością, co nadaje książce zaskakującą i czarującą powagę. Linia taka jak ta — Idź za jakimś gównem w górę rzeki i prowadzi do członka parlamentu mogłaby być przerażająca ze względu na swoją prawdę, zamiast tego jest zabawna.

Malinda Alberta Kabalana — fotografka, hazardzistka, dziwka — jest główną postacią tej książki. Obecnie nie żyje i zostaje złapany w zaświatach, gdzie zdenerwowani i zdezorientowani zmarli muszą stać w kolejkach i wypełniać dokumenty, zanim zostaną skierowani do dalszego przetwarzania. Banalność i biurokratyczny charakter tego miejsca jest doskonałym przewrotem dla konwencjonalnej, religijnej idei udania się do lepszego miejsca po śmierci. To jeden z wielu trafnie ostrych komentarzy na temat fałszywych obietnic religii zawartych w tej książce. Jedna szczególnie cudowna sekcja zatytułowana „Rozmowy ze zmarłym ateistą” zawiera tę rzadko dostrzeganą, ale nieuniknioną kwestię: jesteśmy migotaniem światła między dwoma długimi snami. W tym błysku życia Malinda była fotografką wojenną. Ale teraz musi rozwiązać własne morderstwo, ponieważ nie pamięta, jak zginął.
Idea martwej osoby rozwiązującej swoje morderstwo nie jest nowa w fikcji, ale logika tego zaświata jest wyjątkowa: duch (lub duch) może podróżować tylko do miejsc, w których jego imię jest lub zostało wypowiedziane; a kiedy nie próbuje aktywnie pojawić się w takich miejscach, duch jest zdany na łaskę wiatrów (co prowadzi do zachwycających scen surfowania w autobusach). To eleganckie i genialne rozwiązanie odwiecznego problemu z logiką duchów: dlaczego są tam, gdzie są i dokąd mogą iść? Jaką agencję mają? Wykorzystując tę nadprzyrodzoną zdolność podróżowania, Karunatilaka rozwiązuje kolejny odwieczny problem w fikcji: jak sprawić, by postać poruszała się w czasie i przestrzeni. Geniusz tej aranżacji podróży polega na tym, że Malinda biega od odpowiedniej sceny do odpowiedniej sceny, a tym samym całkowicie eliminuje potrzebę narracji wypełniającej, takiej jak: X otworzył drzwi i wszedł do pokoju lub szedł zakurzoną drogą. To także nowy sposób doświadczania wszechwiedzącego narratora.
Ta technika narracyjna ma wpływ na doładowanie historii. Nie ma prawie żadnej przestrzeni do oddychania i to, o dziwo, pozostawiło mnie trochę niewzruszonym. Mogła to być głęboka książka, ale jej tempo uniemożliwia to. Niektóre linie były tak dobre, że było mi smutno, że nie zostały uznane za warte głębszej eksploracji i zamiast tego ścigają się w zapierającym dech w piersiach tempie fabuły.
Siła tej powieści tkwi w jej socrealizmie. Tłem tej tajemnicy duchowego morderstwa jest sytuacja na Sri Lance w 1989 roku: rząd toczy totalną wojnę przeciwko LTTE. Brutalne i okrutne indyjskie siły pokojowe czają się na północy i chociaż są obecne na rozkaz rządu, stały się tak złe, że nawet rząd chce je usunąć. JVP, kierowana przez studentów, uzbrojona rebelia komunistyczna, po raz drugi próbuje przejąć władzę. Wszystkie strony postrzegają prawa człowieka jako rodzaj żartu lub fantazji, a ONZ jest bezużyteczna jak zawsze. Wątpliwe organizacje pozarządowe, podejrzane osoby, zagraniczni szpiedzy i skorumpowani policjanci grają we własne małe gierki. Związek między rządem, bandytami i policją, tak powszechny w krajach rozwijających się, rzadko był badany w zabawniejszy lub bardziej przerażający sposób.
W środku tego wielkiego teatru okrucieństw i masakr fałszywa dziewczyna Malindy Jaki, prawdziwy chłopak DD i jego bezlitosna matka, którzy próbują odnaleźć zaginioną ukochaną, ilustrują m.in. losy rozdartych wojną domową rodzin na Sri Lance. i stale obecne pytanie o sens życia — pytanie, które staje się tym bardziej naglące w śmierci.
Seksualność Malindy i jego związek z Jakim jako przyjacielem i DD jako kochankiem to najbardziej wzruszające fragmenty książki (poza jedną konkretną sceną wojenną, która jest tak smutna, że żałuję, że nie mogę opowiedzieć, co to jest, żebyś mógł ją pominąć i unikaj płaczu przez wiele godzin). Bada również pytanie, jak to było być ukrytym gejem na Sri Lance w 1989 roku, a także jak to jest być, jego własnymi słowami, dziwką.
Wspaniałe tempo fabuły i energiczny przepływ języka Karunatilaki są czasami zaburzone przez okazjonalną niezdarną lub frazesową frazę lub frazesowy obraz. Byłem szczególnie rozczarowany obrazem Mahakali, który po napiętym narastaniu wygląda jak każda inna czarna, krwawa, mięsista bestia z wielu pomniejszych powieści. Ale te skargi są niewielkie. Brutalnie skuteczna mieszanka ostrej obserwacji i ostrego humoru Karunatilaki nikogo nie oszczędza. Chwile cudownie zabawnych komentarzy społecznych, takich jak ten: „Przynajmniej muzułmanie nie zabijają muzułmanów”, mówi Cassim i pozostali dwaj wpatrują się w niego. „Mam na myśli Sri Lankę” – wyjaśnia – są powszechne.
Oczywiste jest, że Karunatilaka jest nieustraszonym pisarzem, być może najważniejszą cechą pisarza. Pomaga również to, że jest niesamowicie zabawny. Razem te cechy sprawiają, że Rozmowy z umarłymi są fascynującą lekturą.
Roshan Ali jest autorem Ib’s Endless Search for Satisfaction