Mistrz António Fortunato de Figueiredo Gdy w zeszłym roku na Goa zaczynał się zimowy sezon świąteczny, z lotniska wyszedł 26-letni mężczyzna i myślał, że wylądował w Narnii. To było tak, jakbym weszła przez szafkę do tego magicznego świata pełnego dzikiego piękna. W następnych tygodniach zagubiłem się tutaj i zrobiłem małe życie na Goa. Zawsze chciałem przyjechać do Goa, ponieważ wiedziałem, że mam tu dziedzictwo i korzenie Goa. Teraz było tak, jakbym nigdy stąd nie wyjechał i nigdy nie mieszkał nigdzie indziej, mówi.
Artysta graffiti Solomon Souza odwiedzał miejsce, do którego należał jego dziadek, Francis Newton Souza, lepiej znany jako FN Souza. FN był jednym z pionierskich współczesnych artystów Indii, założycielem Ruchu Postępowych Artystów i twórcą dzieł o wielkiej mocy i sile. Wizyta Solomona była częścią Festiwalu Sztuki Serendipity, który odbył się w Goa w grudniu.
Mieszkający w Tel Awiwie Solomon jest synem artysty Keren Souzy Kohn, najstarszej z trzech córek FN i Liselotte Kohn. Miałem za dziadka niezwykle utalentowanego i cenionego artystę. Był fundamentalnym aspektem mojego życia, kiedy żył, a stał się jeszcze bardziej, gdy odszedł. Miałem 10 lat, kiedy zmarł, ale jego praca zawsze tam jest. Coraz bardziej rozumiem wpływ, jaki wywarł na świat sztuki i sposób myślenia ludzi – mówi.
Lata Mangeshkar i Anthony Gonsalves To Keren otoczył Salomona sztuką. Moja mama zadbała o to, żebym został artystą. Zawsze malowała i uczyła. Miała niesamowite studio i zawsze tam chodziłem. Jako dziecko malowałem na ścianie, a ona przyklejała na nim papier i pozwalała mi rysować. Nigdy mnie nie powstrzymała, zamiast tego zachęcała mnie, mówi. Puszki ze sprayem i większe ściany były dla Solomona naturalnym postępem. Lubię robić graffiti, a puszki ze sprayem są idealnym narzędziem, ponieważ są uniwersalne i mają mocny kolor. To odpowiedzialność, kiedy malujesz ulice. Możesz upiększyć lub zniszczyć. Jeśli masz wiadomość do rozpowszechnienia, możesz ją rozpowszechniać, mówi.
Jako dziecko dużo przeniósł się do krajów i miast, zmienił 15 szkół. To sprawiło, że stałam się w pewien sposób bardzo towarzyska, ponieważ bardzo łatwo nawiązuję przyjaźnie. Miałem bardzo szalone dzieciństwo. Byłem bardzo kłopotliwym dzieckiem i robiłem głupie rzeczy. Ale nie byłbym tą samą osobą, gdybym nie zrobił tych rzeczy, mówi.
Kilka lat temu Solomon znalazł się w centrum uwagi, malując lokalnych i globalnych bohaterów — żydowski żołnierz II wojny światowej Hannah Szenes, amerykański rabin Abraham Joshua Heschel i lider ruchu pokojowego, Mahatma Gandhi — na zatłoczonym targowisku w Jerozolimie. Ten projekt dał mi dużo do myślenia o treści mojej pracy i o tym, jak możesz przedstawić przesłanie i opowiedzieć historię, gdy malujesz obraz, mówi. Po powrocie do Londynu upamiętnił 30. rocznicę śmierci swojej babci ze strony matki, Liselotte, malując jej twarz na gigantycznej migawce. Uciekła z domu w Pradze w 1939 roku po tym, jak Czechosłowacja została zaatakowana przez nazistów i udała się do Wielkiej Brytanii. W Londynie poznała FN, świeżo przybyłego z Indii.
W rodzinnej wiosce FN, Saligaon, Solomon znalazł rozpadający się dom, w którym mieszkał legendarny artysta, a także społeczność setek wujków i ciotek. Cały dzień jadłem mirchi i puri bhaji. To było dla mnie ekscytujące wędrować po ulicach, po których mój dziadek wędrował jako dziecko. Widziałem małe dzieci biegające po otwartej przestrzeni i pomyślałem: „to byłby mój dziadek 70, 80 czy 90 lat temu”, mówi.
Mural przedstawiający Brahmana i Sankhwalkara Solomon stworzył w wiosce naturalnej wielkości freski przedstawiające legendy Saligaon, takie jak walczące o wolność kobiety, z których wiele było więzionych i torturowanych, oraz Eunice D’Souza, poetka. Zrobiłem jeden z Sacruli, który był ciekawym człowiekiem. Ludzie myśleli, że jest trochę szalony, ale był po prostu inny. Ubierał się jak ksiądz, choć nim nie był, w długie szaty i błogosławił ludzi na ulicach. Mówi, że błogosławił świat. Praca znajduje się na ścianie starego portugalskiego domu na ciasnym zakręcie ruchliwej drogi. Kilka razy omal mnie nie przejechałem, malując go, mówi.
Na innej ścianie stoi Anthony de Mello, jeden z założycieli Board of Control for Cricket w Indiach. To ten facet z małej wioski w Goa, który wyruszył i eksplodował na świecie, tak jak mój dziadek. Goany są bardzo inteligentne i międzynarodowe. Uwielbiają się rozchodzić i odkrywać. Jestem pewien, że Portugalczycy odegrali rolę w tworzeniu tej kultury, przypływając łodziami, a kiedy odeszli, otworzyli Goa, mówi Solomon.
Artysta wykonał ponad 20 murali w ramach Serendipity Arts Festivals i zamierzał zakończyć gigantyczną pracą nad FN. Znaleźliśmy idealną ścianę i mieliśmy pomalować wielkiego pioniera sztuki progresywnej… jednak wszechświat miał inne plany, pisze na swoim koncie na Instagramie @solomonsouza. Podnośnik, którego potrzebował, nie osiągnął wysokości, której potrzebował do malowania. Policja zdecydowała się też wielokrotnie do mnie dzwonić, prosząc o moją obecność na lokalnym posterunku w celu przesłuchania w sprawie mojej wizy, do której ostatecznie się zobowiązałem – dodaje.
Zanim Solomon wrócił do ściany, kierowca windy powiedział mu, że ma tylko 30 minut. Tak więc, podnosząc farbę, siadając na podeście roboczym i przekazując dowód wdzięczności człowiekowi, który związał mnie z tym życiem i dziedzictwem, namalowałem Souzę jako dziecko, w wieku, w jakim miałby przebywać w Goa, młodą istotę z świat rozciągał się i otwierał przed nim jak wielka pusta ściana, pisze. Powodem, dla którego starszy Souza wygląda na nieco zirytowanego, jest prawdopodobnie to, że Solomon był dość sfrustrowany i pospieszny… może to widać po jego rysach.
Niekompletna praca jest powodem powrotu Salomona. Wcześniej kończy duży mural na Stamford Bridge, który znajduje się na stadionie Chelsea FC w Londynie, upamiętniającym 75. wyzwolenie Auschwitz.