The Sound of Silence Simona i Garfunkela: piosenka wszechczasów

The Sound of Silence Simona i Garfunkela prawie nie stała się piosenką przez całe pokolenie. Zagraj jeszcze raz, to jest nadal aktualne.

Paul Simon, Art Garfunkel, Simon Garfunkel, piosenki Simon Garfunkel, The Sound of Silence, The Sound of Silence song, simon garfunkel The Sound of Silence, wiadomości muzyczne, historia The Sound of Silence, historia piosenek The Sound of Silence, wiadomości o stylu życia, wiadomości kulturalne, indian express, express eye, Sunday eye, eye 2016, najnowsze wiadomościSłodka melodia: (z lewej) Paul Simon i Art Garfunkel

Historia Simona i Garfunkela i ich słynnej piosenki The Sound of Silence jest częścią mitu popkultury. Minęło 50 lat, odkąd piosenka po raz pierwszy znalazła się na szczycie listy popowych singli magazynu Billboard i 52 lata od pierwszego nagrania. Jak pisze Marc Eliot w Paul Simon: A Life, swojej wspaniałej biografii Paula Simona, piosenka została napisana przez Simona w 1964 roku i została wydana w październiku tego samego roku, jako część debiutanckiego albumu duetu, Wednesday Morning 3 A.M. Album zbombardował, gdy wyszedł, prowadząc duet do rozejścia się — Simon przeniósł się do Anglii, a Art Garfunkel wrócił do Kolumbii, aby ukończyć studia. Ale potem przyszedł rok 1965 i już nigdy nie będzie tak samo, nie dla duetu, a już na pewno nie dla amerykańskiej muzyki w ogóle.



W 1965 roku scena muzyki ludowej w Ameryce chwiała się na krawędzi upadku. Greenwich Village w Nowym Jorku została już opuszczona przez mesjasza, który używał muzyki ludowej do zadawania pytań, na które odpowiedzi wiały wiatr – chudy, niski mężczyzna o imieniu Bob Dylan. Ostatnim gwoździem do trumny był Like a Rolling Stone Dylana z jego świetnego albumu Highway 61 Revisited. Piosenka wyraźnie odeszła od ludowych melodii inspirowanych przez Dylana Woodiego Guthrie, którym towarzyszyła gitara akustyczna i samotna harmonijka. Zamiast tego Like a Rolling Stone był pełen energii, z wyraźnym podtekstem gitary elektrycznej przecinającej refren.



Człowiek odpowiedzialny za uświadomienie sobie, jak ważne jest, aby Dylan stał się elektrykiem, w tym samym roku wskrzesił debiutancką płytę Simona i Garfunkela, teraz gromadząc kurz w archiwach Columbia Records. Tym człowiekiem był Tom Wilson, który miał niemal niesamowite i intuicyjne zrozumienie kierunku, w którym powinna podążać popkultura.



lista zwierząt biomu tropikalnego lasu deszczowego

Szukając kontynuacji Like a Rolling Stone, Wilson natknął się na The Sound of Silence. Piosenka, której oryginalne tempo było nierówne, została zremiksowana i przeprojektowana, przenosząc piosenkę z ludowych korzeni do nowego gatunku — folk-rocka. To była idealna piosenka na idealny czas, wielokrotnie odtwarzana w stacjach radiowych. Stała się piosenką nowej generacji.

Piosenka poruszała kwestie wyobcowania i życia w świecie, w którym jedyna możliwa rozmowa toczyła się między sobą a ciemnością, a nie z bliźnimi. Piosenki nie można chyba oddzielić od filmu Mike'a Nicholsa „Absolwent” z 1967 roku – z pierwszym ujęciem Dustina Hoffmana, z twarzą umieszczoną gdzieś pomiędzy zmieszaniem a niezadowoleniem, przechadzającego się po lotnisku wraz z kilkoma innymi ludźmi w uporządkowanej kolejce, jak sprzęt na fabrycznej linii montażowej, podczas gdy Simon i Garfunkel śpiewaliby te piękne linijki z piosenki:



W niespokojnych snach szedłem sam
Wąskie uliczki bruku
„Pod aureolą latarni”
Odwróciłem kołnierz na zimno i wilgoć
Kiedy moje oczy przeszył błysk neonu
Które rozdzieliły noc?
I dotknął dźwięku ciszy.



jakie zwierzę żyje w tropikalnym lesie deszczowym

Teraz, w jej 50. rocznicę, pytanie, które musimy zadać, brzmi: po co słuchać tej piosenki teraz? Czy to dlatego, że stało się tylko artefaktem, skostniałą ciekawostką w epoce, w której muzyka popularna to słowa o wątpliwej etymologii – takie jak twerks – czy też próba rozszyfrowania, czy Anakonda Nicki Minaj jest naprawdę wężem, czy metaforą ludzkiego organu ! Ale być może odpowiedź może leżeć w zakończeniu Absolwenta. Benjamin Braddock i Elaine Robinson (w tej roli Hoffman i Katherine Ross) uciekają z kościoła, w którym Elaine miała wyjść za mąż, i wsiadają do autobusu, z twarzami pokrytymi śmiechem. A potem powoli kamera zbliża się do ich twarzy, gdy śmiech znika, zastąpiony wyrazem niezadowolenia z ich niepewnej przyszłości. Właśnie wtedy rozbrzmiewają następujące wersy z Dźwięku ciszy, niczym prorocze przesłanie:

futrzany pająk z żółtą kropką na grzbiecie

Witaj ciemności mój stary przyjacielu
Znowu przyszedłem z tobą porozmawiać
Ponieważ wizja delikatnie pełza
Zostawił swoje nasiona, gdy spałem
I wizja, która została zasiana w moim mózgu
Wciąż pozostaje
W dźwięku ciszy.



Kiedy pojęcie miłości zostało zredukowane do jednego machnięcia palcem w lewo lub w prawo, a rozmowy do zaledwie 140 znaków, żadna inna scena ani żadna inna piosenka nie może być tak prorocza w mówieniu o całkowitej niemożliwości rozmowy i niepewności naszą przyszłość. Podobnie jak w latach sześćdziesiątych. Ta piosenka znajdzie nowszą publiczność, a my być może napiszemy kolejny rocznicowy hołd.