Powrót legendy

Śladami podróży dwóch dżentelmenów Parsi do Czechosłowacji pod koniec lat 40., skąd przywieźli motocykl i legendę

Rower wieczny: ostateczna historia idealnej Jawy i YezdiJawa 250 Typ 353 z 1956 r. w otoczeniu Jawy 42.

Książka: Jawa: The Forever Bike: A Definitive History of Ideal Jawa i Yezdi



Scenarzysta: Adil Jal Darukhanawala



Publikacja: DJ Media



Strona: 286 stron

Cena: 4500 zł



Prawdopodobnie najsłynniejszym zdjęciem mężczyzny skaczącego przez płot na motocyklu jest zdjęcie Steve'a McQueena w The Great Escape (na trofeum Triumph TR6). Ale pokaż to każdemu dorosłemu tatusiowi, który jest fajny – autor opisuje rasę jako tę, która jeździła na Jawach i Jezdisach w latach 1960-1980 – a prawdopodobna odpowiedź brzmiałaby: Byłem tam, zrób to.



Jawa była czeską marką, sprowadzoną do Indii przez Farrokh K Irani i Rustom S Irani. Indianizacja marki Jawa, zbudowanej zgodnie z wyższymi standardami wytrzymałości, zaowocowała Yezdi. Sportowy charakter tych motocykli i ich zwinne prowadzenie stworzyły kultową grupę; były fajne, szybkie i łatwe w utrzymaniu. W Jawa: The Forever Bike Adil Jal Darukhanawala — dziennikarz, autor i motocyklowy geniusz — opisuje nie tylko, jak te czeskie maszyny trafiły do ​​Indii, ale także jak stały się wymarzonym rowerem Everymana i jak wskrzesiła markę.

Jawa: The Forever Bike: ostateczna historia idealnej Jawy i Yezdi



Książkę czyta się jak historyczną relację o nowoczesnych, uprzemysłowionych Indiach. Pierwsze cztery rozdziały opisują nie tylko podróż dwóch dżentelmenów Parsi (Irani i Irani) do Czechosłowacji w 1949 roku, aby sprowadzić Jawę do Indii, ale także to, jak krajowi brakowało ekosystemu produkcji jednośladów i dlatego było to szeroko otwarte pole. . Ponadto Hindusi potrzebowali tanich rozwiązań w zakresie mobilności, a dla firm takich jak Bajaj Auto (która współpracowała z włoskim Piaggio), Automobile Products of India (która sprowadziła Lambrettę do Indii) i Madras Motors (która rozpoczęła montaż brytyjskiego Royal Enfield), nie było lepszego miejsca do oglądania niż zniszczona wojną Europa — która rozwijała podobne rozwiązania dla swoich obywateli i posiadała technologię.



Poza tym – Irańczycy mieli agencję o nazwie Ideal Motors w Bombaju i importowali motocykle BMW i Sunbeam w niewielkich ilościach; wybrali się w podróż do Europy, ponieważ chcieli być większymi graczami, a nie zwykłymi importerami. Zaczęli, stając się dystrybutorami CZ (również czeskiej marki) i Jawy, po czym nastąpiła produkcja.

Rozdziały 5-24 to wszystko, co Jawa i Yezdi – jak firma Ideal Motors przeszła do Ideal Jawa India Ltd (z pomocą maharadży z Mysore), a następnie do Yezdi (jest ciekawa historia, jak powstała ta nazwa) i wreszcie , jak to wszystko się skończyło dla Ideal Jawa w 1996 roku, kiedy firma zakończyła działalność; zabiły go rosnące ceny ropy, nowe normy emisji i fala indyjsko-japońskich rowerów.



Ponieważ jest to książka przy stoliku do kawy, tekst jest przeplatany kilkoma rzadkimi zdjęciami z czasów — w tym zdjęciem BS Shinde, jednego z najdłużej pracujących pracowników, wykonującego Steve'a McQueena na Yezdi — i dają one szczery obraz o indyjski przemysł motocyklowy. Jest też wystarczająco dużo danych, aby zrobić raport z badań analitycznych; na przykład dane dotyczące sprzedaży całego indyjskiego przemysłu motocyklowego z lat 1955-96. Dla entuzjastów Jawy i Yezdi jest szczegółowy opis wszystkich modeli sprzedawanych i produkowanych w Indiach, a także wyczynów firmy w dziedzinie wyścigów.



W miarę jak przewracasz strony, zaczyna na ciebie narastać, jak Jawa i Yezdi przekształcili się w kultowe marki, jak wprowadzili młodych Indian w koncepcję motocyklowych podróży, dlaczego kluby Jawa i Yezdi wciąż żyją i oddychają, i dlaczego były sportem, a nie tylko transport. Marka wciąż cieszy się spektakularną popularnością i mogę za nią ręczyć. W grudniu, podczas pierwszej medialnej przejażdżki Jawów New Age z Udaipur do Kumbhalgarh (około 100 km) w Radżastanie, cztery razy zatrzymały mnie osoby w wieku około 25-65 lat (jeden sklepikarz, jeden sprzedawca herbaty, jeden prowadzący Audi i przewodnik turystyczny); ich wspólnym wyrażeniem było, że Jawa powraca! Ta marka rzeczywiście przekracza czasowe i społeczne bariery.

Ostatnie kilka stron dotyczy odrodzenia marki. Jak Anand Mahindra (człowiek, którego wszyscy znają) poznał żarliwego Anupama Thareję (założyciela Phi Capital i co wiem o nim po dwóch krótkich spotkaniach — pasjonującego się jeźdźca) podczas lunchu i Jawa się odrodził. Nowa firma o nazwie Classic Legends ma na celu ożywienie uśpionych marek; Jawa jest pierwszą, a następnie BSA (firma brytyjska).



Indie XXI wieku potrzebują więcej takich książek, nie tylko dlatego, że są one rzadkie i dlatego stanowią pouczającą lekturę (nikt nie napisał niczego tak ostatecznego w historii indyjskiej marki motoryzacyjnej przed Darukhanawalą), ale także dlatego, że świętują nadejście Indyjska produkcja i sprawność gospodarcza.