Recenzja restauracji: Pok. Col. Social jest wygodnie zrobione

Z menu, które krzyczy, że jedzenie jest wygodne, trzeba zarezerwować miejsce na nowym hangoucie społecznościowym

Skrzydła Śmierci; Wnętrze Def. płk SpołecznySkrzydła Śmierci; Wnętrze Def. płk Społeczny

Czy kiedykolwiek próbowałeś żuć piękny, średnio wysmażony stek teriyaki, jednocześnie kołysząc głową do doskonałych rytmów? To trudniejsze, niż się wydaje, ale wciąż znacznie smaczniejsze doświadczenie, niż można to odpowiednio opisać.



To chyba najgorsza rzecz w niedawno otwartym Def. płk Społeczny. Nie możesz nie spróbować pożreć naprawdę smacznego jedzenia, poruszając się w rytm muzyki. I nie możesz pomóc, po prostu, no cóż, pozostając w pobliżu.



Social jest z pewnością nastawiony na obie czynności. Podzielona na dwa poziomy przestrzeń oferuje zróżnicowanie zarówno pod względem oświetlenia, jak i głośności, od jasnego i miękkiego po przyciemniony i głośny w przemysłowych odcieniach żółci, brązu i szarości. Wiele punktów wtyczek.



Możesz krążyć wokół baru lub zadaszonego tarasu lub ustawić własne małe stanowisko pracy przy drewnianych biurkach otaczających przestrzeń.

Menu z jedzeniem jest duże zarówno pod względem rozmiaru, jak i opcji (ukształtowane jak gazeta), a my podoba nam się pomysł zastosowania amerykanizmu do rzeczy. Zaczyna się od bujnych opcji śniadaniowych, które rozciągają się leniwie na wspólne talerze, posiłki w misce lub kilku, armię przystawek i deserów tak dekadenckich jak rzymska orgia. Ceny są rozsądne do przesady, średnio około 300 dolarów za danie. Karta koktajli jest bardziej ograniczona, ale, jak się dowiadujemy, każdy drink jest skrupulatnie dopracowany, z przymrużeniem oka; jest oczywiście litania innych libacji.



Zaczynamy od US Mule, który kopie wątrobę słodkim połączeniem zielonego jabłka i palonego ginu z wczesną szarą herbatą i Tang; herbatniki z kompotem jagodowym, które łączą się jak dziecko ze słodyczami. Aby wzmocnić nasze tkanki, mamy Deskę BBQ i Skrzydła Śmierci (wydawane z przyjazną ofertą lemoniady dla klientów, którzy mogą zjeść całość). skrzydełka i kiełbaski z sosem BBQ z wędzonego hikory. Skrzydełka nie są najgorętsze, jakie mieliśmy, ale udaje im się zachować odpowiednią równowagę między smakiem a dzikością, która powoduje, że przeżuwamy.



czarny robak z pomarańczową głową

Na nasze dania główne wybieramy Butter Chicken Biryani i Japoński Surf and Turf. Ten ostatni składa się ze wspomnianego wcześniej steku teriyaki i krewetek Wasabi, na zacierze ziemniaczanym, w towarzystwie kilku podrzuconych sałatek. Stek i krewetki pasują do siebie jak, no cóż, stek i jajka. Ale to biryani zapewnia coup de grace, podawane w glinianym garnku i składające się z długoziarnistego pachnącego ryżu, oplecionego pasmami sosu makhani i z osadzonymi prażonymi orzechami i dużymi, soczystymi kawałkami kurczaka w maśle. Wrócimy.