Sięgając po bluesa

Legenda bluesa John Mayall sprowadza swoją muzykę do Indii. W przyszłym miesiącu Mayall wystąpi na 8. Mahindra Blues Festival.

John Mayall, artysta bluesowy, brytyjski piosenkarz bluesowy, brytyjski artysta muzyczny, bluebreakers, artysta bluesowy wystąpi w Indiach, brytyjscy artyści, festiwal mahindra bluesJohn Mayall

Każdy miłośnik bluesa ma duży kapelusz do zdjęcia u Johna Mayalla. Brytyjski piosenkarz, autor tekstów i multiinstrumentalista założył w latach 60. John Mayall and the Bluesbreakers. Z każdym rokiem i każdym albumem zespół stawał się czymś większym od siebie – repozytorium brytyjskiego bluesa, potęgą nazwisk, które na nowo zdefiniowały gatunek – między innymi Eric Clapton, Peter Green, Jack Bruce, John McVie i Mick Fleetwood. Sercem tego był 84-letni Mayall, którego miłość do bluesa towarzyszyła mu od ponad pięciu dekad i nadal jest silna. W przyszłym miesiącu Mayall wystąpi na 8. Mahindra Blues Festival. Fragmenty rozmowy e-mailowej:



W zeszłym roku zagraliście 130 koncertów i wydajecie album po albumie (w sumie 64 albumy, za jednym razem). Czy kiedykolwiek czułeś, że kończy Ci się para?



Na szczęście do tej pory byłem pobłogosławiony dobrym zdrowiem. Dopóki będę miał maksimum energii, albumy będą się pojawiać. Zawsze lubiłem koncertować i grać dla publiczności ze sceny na żywo.



Grasz bluesa od wczesnych lat pięćdziesiątych. Jak wyglądała wtedy scena bluesowa w Wielkiej Brytanii? Alexis Korner i Cyril Davies zapoczątkowali to, co stało się brytyjskim boomem bluesowym i przyciągnęło nowe pokolenie słuchaczy i muzyków do tak ważnej formy muzyki. Rzecz w graniu bluesa — nie jest to coś, co każdy muzyk, którego znam, może wyrazić słowami. Musisz tylko wyrazić swoje szczere uczucia.

Wasz album z 1966 roku z Ericiem Claptonem, Blues Breakers z Ericiem Claptonem, przyniósł Bluesbreakers wiele uznania i popularności. Powiedziałeś również, że Clapton był pierwszą osobą, która zrozumiała, skąd pochodzi blues.



lista drzew wiecznie zielonych ze zdjęciami

Eric jest jedyny w swoim rodzaju i zawsze bardzo go szanowałem. To tak dobrze, że przez całą swoją karierę dotarł do tak wielu ludzi i pomógł szerzyć słowo bluesa.



Nigdy nie byłeś bez gitarzysty prowadzącego, aż do niedawna, kiedy Rocky Athas opuścił zespół. Czy to przypadek, czy przemyślana decyzja o wypróbowaniu czegoś innego?

Rocky nie był w stanie do nas dotrzeć podczas burzy śnieżnej, która uziemiła samoloty z Dallas. Doprowadziło to do tego, że zagraliśmy jako trio na zaplanowanym koncercie. Od tego momentu, z energią basisty Grega Rzaba i jego partnera perkusisty, odkryłem, że mam więcej okazji, aby pokazać, co potrafię. Opinia publiczna była bardzo pomocna i wszyscy mamy piłkę.



Kto był pierwszym muzykiem bluesowym, którego widziałeś na żywo i kiedy? Kogo lubisz słuchać w dzisiejszych czasach?



Nie pamiętam konkretnie, kto by to był, ponieważ w latach 50. było tak wielu klasycznych muzyków zebranych razem na koncertach. Ale przychodzą mi na myśl Brownie McGhee, Sonny Terry, Muddy Waters i Little Walter. Jeśli chodzi o to, kogo lubię słuchać na płycie, zakres jest tak różnorodny, że nie mogę wymyślić nikogo.

Czy zaplanowałeś coś na swoją podróż do Indii?



To wszystko będzie wielką przygodą dla nas wszystkich i nie możemy się doczekać naszego udziału w szerzeniu mocy bluesa. Nigdy nie ma żadnego planu, który można by zrobić w tej dziedzinie, dopóki faktycznie nie dotrzemy do celu, i zawsze jesteśmy otwarci na wszystko, co się pojawi.