W pogoni za szczęściem

Wystawa w Ahmedabadzie prezentuje prace Manishy Shodhan Basu, którego eksperymenty w projektowaniu przedkładają emocje nad techniczne.

Weranda wejściowa domu zaprojektowanego przez Basu w Ahmedabadzie Dzięki uprzejmości: Maulik Patel, 2018

Architekt Manisha Shodhan Basu wspomina ogród swojej babci, pełen drzew owocowych i sezonowych kwiatów, dom z werandami i tarasami. Panchavati (stąd nazwa obszaru) był tym domem w Ahmadabadzie, w którym zakrywało go 5000 szklanych tafli, które otwierały się, by wpuścić światło i powietrze. Na długo przed tym, jak wstąpiła do School of Architecture (obecnie Uniwersytet CEPT), Manisha dowiedziała się o ścieżkach słonecznych i wiatry. Dom o powierzchni 1200 metrów kwadratowych wybudowany przez jej dziadka pozwalał na rodzinne podróżowanie po werandach w zależności od pory roku. Był jeden na rano, drugi na wieczór, jeden na lato i inny na zimę. Mając prawie 21 członków mieszkających w tej wspólnej rodzinie, Manisha stała się świadoma światła, powietrza i ruchu, które były charakterystycznymi cechami wszystkich jej projektów jako architekta i projektanta. Dom nauczył mnie również, że nie potrzeba wiele dekoracji, aby wnieść piękno do domu, mówi 69-latek.



Architekt Manisha Shodhan Basu

Aby uczcić jej pracę, architekt Riyaz Tayyibji z Anthill Design był kuratorem wystawy Odes to Happiness w kultowym budynku Mill Owner's Association. Tygodniowy pokaz prezentował osiem projektów mieszkaniowych Manishy za pomocą rysunków architektonicznych, modeli i fotografii. Jej projekty mebli również są częścią ekspozycji. Ideą monografii było przyjrzenie się inkrementalizacji jej praktyki, jak jej wewnętrzna siła ilustruje jej filozofię życia oraz zbadanie jej cichych i pewnych eksperymentów w projektowaniu, mówi Tayyibji. Wystawa została zorganizowana przez Navnitlal Bhagubhai Public Charity Trust.



Trzymając się jednej ze swoich książek przy łóżku – „Idei budowy” Alberto Campo Baezy – w której hiszpański architekt mówi: To wtedy architekt odkrywa, że ​​światło jest centralnym tematem architektury, który zaczyna rozumieć; że stają się prawdziwymi architektami. Manisha usilnie szuka światła w każdym ciemnym zakątku. W swojej pierwszej rezydencji dla Jyotindry i Gokul Shodhan w 1982 roku, Manisha wprowadziła do domu wspomnienia o Panchavati, z werandami i wentylacją krzyżową. Zrobiłam też podwórko w piwnicy, żeby rodzina miała dużo światła i powietrza w swoim domu – mówi.



Dla tych, którzy uważają, że ludzie powinni tańczyć w swoich domach, w domu Hemangini i Sameer Sinha w 1999 roku, Manisha zaczął od szkicu zygzakowatego, co dało większą powierzchnię ściany dla kolekcjonera sztuki w Sameer. Nadaje się również do przytulnych zakamarków, w których Hemangini, żarłoczna czytelniczka, może znaleźć zakątki dla siebie.

Schody ustawiłam w taki sposób, że są ze swoim obrazem, kiedy idą w górę i w dół, mówi, lubię humor, zdrowie i szczęście w moich przestrzeniach; Lubię uzdrawiające przestrzenie. To jej tytuł magistra w Królewskiej Duńskiej Akademii Sztuki i Architektury w Danii i skandynawski styl życia otworzył Manishę na te idee, które wniosła również do swojej praktyki. Ale jej prawdziwymi nauczycielami, jak mówi, byli murarze, stolarze, glazurnicy i polerki.



Bardzo uważa, jak należy rozciągnąć okna, gdzie ustawić huśtawkę, jak poruszać się w domu. To właśnie ta dbałość o szczegóły sprawia, że ​​wielu klientów zaprzyjaźnia się na całe życie. Manisha był również pracownikiem naukowym w Narodowym Instytucie Projektowania oraz wykładowcą projektowania w Szkole Architektury Wnętrz i Architektury na Uniwersytecie CEPT. Chociaż jej książka Le Corbusier's Villa Shodhan: Osobiste spojrzenie na jego ostatnią architekturę mieszkaniową, opublikowaną przez Królewską Duńską Akademię Sztuki i Architektury w 2008 roku, została dobrze przyjęta, ona nie mówi zbyt wiele o swojej obecnej, dotyczącej Panchavati, domu rodziny Shodhan, który ona nadal pracuje. Ma w nim nadzieję, że nadrzędne znaczenie ma emocjonalne walory domu nad jego racjonalnymi i technicznymi detalami.