Mistrzowie marionetek

Mieszkająca w Delhi lalkarz Anurupa Roy opowiadająca o Bunraku, tradycyjnej japońskiej formie teatru lalek, dla dzisiejszych wykonawców.

lalki, lalkarz, lalkarz z Delhi, przedstawienia kukiełkowe, przedstawienia kukiełkowe w delhi, przedstawienia kukiełkowe w delhi, anurupa roy, bunraku, japoński teatr lalek, zaufanie do sztuki lalek karnataka, indyjska rozmowa ekspresowaScena z niektórych jej produkcji

Anurupa Roy, mieszkająca w Delhi lalkarz i założycielka Kankatha Puppet Arts Trust, wspomina, co się stało, gdy grupa zdecydowała się wykorzystać śmieci do przekazania historii. 39-latek mówi: Przez sześć miesięcy po prostu siedzieliśmy i bawiliśmy się tym. Powoli gazety stały się organizmami, które zaczęły oddychać. Stworzenia się narodziły. Ich nogi pękały i zaczynały się czołgać. Bez muzyki i dialogów opowiedzieliśmy historię ewolucji przez śmieci w spektaklu, który trwał ponad godzinę. Byliśmy przerażeni, że publiczność wyjdzie, ale byli zachwyceni. Dodaje: Czasami nasi widzowie nawet nie wiedzą, co chcą obejrzeć. Dlatego staramy się przekraczać nie tylko własne granice, ale także granice publiczności.



Roy chce obalić mit o sztukach scenicznych, zwłaszcza teatrze lalek. Ludzie myślą, że sztuka to tylko instynkt, ale to nieprawda, mówi i dodaje: To nauka. Dotyczy to zwłaszcza Bunraku, wielowiekowej formy japońskiego teatru lalek, z którą Roy intensywnie współpracuje.
Bunraku wymaga umiejętności, dyscypliny i pełnego zanurzenia, mówi. Wywodzi się z tradycji, w której praktykanci muszą spędzić dekadę na nauce manipulowania nogami lalki, potem przez kolejną dekadę pracując lewą ręką kukiełki i tak dalej, aż w końcu otrzymują tytuł głównego lalkarza.



Roy prowadzi warsztaty od 3 do 8 października na temat technik Bunraku w Future School for Performing Arts w Bombaju, gdzie nauczy uczestników, jak manipulować kończynami lalek, aby wykonywać określone ruchy. Nie chodzi o to, by przyśpieszyć uczestników do bycia lalkarzami. Zamiast tego ma pomóc im stać się bardziej świadomymi własnej anatomii poprzez pracę z marionetką. Jako wykonawca musisz dokładnie zrozumieć, jak porusza się twoje ciało, aby wyrazić swój umysł. Dlatego bunraku jest dobrym słownictwem dla każdego wykonawcy, mówi Roy.



Spektakle Kankatha celowo starają się dotrzeć do widzów dorosłych, a nie dzieci. Psychologiczny wpływ lalkarstwa na dorosłych jest zupełnie inny niż na dzieci, mówi Roy. Z marionetką dziecko chce uwierzyć, że żyje. Ale dla dorosłych staje się to znacznie trudniejsze. Dodaje, że naprawdę muszą zainwestować swoją wyobraźnię i przenieść serce, duszę i umysł na marionetkę.

Bunraku stale zyskuje na popularności, odkąd Europejczycy zaczęli używać go na własnych scenach w latach 70. XX wieku. W średniowieczu Zachód stracił wiele ze swoich form lalkarskich. Ale artyści nie chcieli ich odzyskać; raczej szukali bardziej nowoczesnych środków wyrazu, mówi Roy. Odpowiedzią było Bunraku. Zamiast ukryć lalkarza i sprawić, by manewrowanie marionetką wyglądało jak magia, Bunraku nie cofnął się przed ujawnieniem związku między marionetką a jego panem.



Swoboda wypowiedzi, jaką daje nam Bunraku, sprawia, że ​​tak bardzo lubimy z niej korzystać, mówi Roy, dodając: Razem może manipulować lalką nawet 10 osób. Oznacza to jednak, że należy skoncentrować nadzwyczajny wysiłek na upewnieniu się, że wszyscy są zsynchronizowani. Musimy nawet razem oddychać. Musimy być całkowicie zestrojeni, mówi Roy. To kolejny aspekt Bunraku, który pomaga doskonalić umiejętności koordynacyjne wykonawców. Na scenie twoje ciało jest przestrzenią dzieloną z innymi ludźmi i musisz być tego niezwykle świadomy – mówi.



Roy uczył się Bunraku podczas nauki teatru lalek w Dramatiska Institutet for Film, TV, Drama and Radio na Uniwersytecie Sztokholmskim w Szwecji, ale teraz dodała do sztuki własne techniki. Zamiast tradycyjnie noszonych kunsztownie ubranych marionetek, lalki Roya to tylko maska ​​i kawałek materiału. W jednym z pokazów skąpo ubrana kukiełka ma wyrwaną jedną ozdobę – jej włosy. Widzisz to łyse spojrzenie, z którego rodzi się silne poczucie bycia z niczym, pozbawienia godności – mówi.

Najnowsza produkcja Roya, Mahabharata, jest interpretacją eposu, nad którym pracowali przez 18 miesięcy. Premiera odbyła się w zeszłym miesiącu w Bangalore. Spektakl wykorzystuje Bunraku w połączeniu z tradycyjnymi skórzanymi marionetkami z Karnataki i jest uzupełniony animacjami wyświetlanymi na ekranie oraz szeregiem 16 różnych instrumentów muzycznych, w tym didgeridoo.



Roy wierzy, że eposy zawsze będą aktualne, ponieważ kwestie wojny i konfliktu pozostają aktualne. Postrzeganie eposów jako tekstów religijnych jest bardzo krótkowzrocznym punktem widzenia. Przede wszystkim nauczyli mnie, jak indywidualne wybory mogą mieć ogromne konsekwencje – mówi.