Salima Hashmi w Delhi (zdjęcie ekspresowe: Akshay Burman) Kiedy wypychany wielbłąd naturalnej wielkości, wpasowany w ogromną walizkę, został wystawiony w Art Dubai w 2008 roku, artysta Huma Mulji przedstawiał robotnika-imigranta, który jedzie do Dubaju po lepsze życie i wysyła do domu pieniądze i walizki pełne smakołyków. Dzieło zostało usunięte z pakistańskiego pawilonu przez władze Emiratów, ponieważ uważały, że krytykuje ich kulturę. Inny pakistański artysta, Imran Qureshi, wykonał falę do swojej instalacji plenerowej przeznaczonej dla konkretnych miejsc zatytułowanej Dwie miłości, pokazanej na Nuit Blanche 2014 w Paryżu, gdzie dwie niekończące się równoległe linie na 145 metrach ziemi leżały skąpane w czerwonym kolorze, aby dać krwawe wygląd, pod wpływem makabrycznego incydentu, w którym dwóch braci zostało zlinczowanych przez tłum w Pakistanie w 2010 roku.
W zeszłym tygodniu na swoim wykładzie zatytułowanym Naya Lahore: Contemporary Art Practices in Lahore w India International Centre w Delhi artystka i pedagog Salima Hashmi podzieliła się tymi i wieloma innymi anegdotami dotyczącymi sztuki wytwarzanej w Pakistanie. Wprowadzenie niektórych z kwitnących sztuk wizualnych Pakistanu w Indiach jest niezbędne do utrzymania kanałów kreatywności. Ponadto bardzo interesuje artystów, studentów i nauczycieli sztuki, aby zobaczyć, w jakich okolicznościach powstają tak ekscytujące i nieustraszone dzieła. Hashmi zauważył, że po zakwestionowaniu przez Yashodhara Dalmię, historyka sztuki i moderatora wykładu, dlaczego Indie nie produkują tak responsywnych dzieł, winę może ponosić system edukacji. Powołując się na przykłady czołowych pakistańskich artystów popularnych w Indiach, od Khadima Ali po Rashida Ranę i Abdullaha Qureshi, Hashmi, który od ponad 30 lat jest nauczycielem w National College of Arts w Lahore, powiedział: W przeciwieństwie do Indii, znani profesjonaliści również w Pakistanie uczyć. Jest więc łańcuch, w którym artyści, którzy występowali na arenie międzynarodowej, nie izolują się w swoim studio. Wracają do akademii i otwierają swoją pracę do wglądu. Z kolei oferują studentom swoją wiedzę i doświadczenie. Uczą studentów, że rynek nie powinien decydować o kierunku ich praktyki i jak bez obaw dokumentować czasy.
Wyjaśniając obecny stan wymiany kulturalnej między Indiami a Pakistanem, Hashmi powiedział: Jesteśmy geograficznie w tym samym regionie, a dla naszych narodów, które niestety należą do najbiedniejszych na świecie, nie ma sensu wdawać się w konflikty. Nie ma to sensu ekonomicznego i na pewno nie ma sensu kulturowego. Wymiana kulturalna to dla mnie uznanie faktu, że cieszymy się tą samą muzyką, tymi samymi historiami, tymi samymi filmami i tą samą poezją.
Hashmi przygotowuje się teraz do nadchodzącej edycji Międzynarodowego Festiwalu Faiz, który odbędzie się w dniach 17-19 listopada. Odbędzie się on w Lahore, a jego autor Pran Nevile będzie dyskutował ze znanym pakistańskim profesorem i historykiem Tahirem Kamranem.
Mówiąc o dziedzictwie swojego ojca Faiza Ahmeda Faiza — czy to indyjski artysta Nalini Malani, używający swojego wiersza Lahu Ka Surag jako inspiracji dla jej przełomowej pracy W poszukiwaniu zaginionej krwi, zaprezentowanej na dOCUMENTA 13 w 2012 roku, czy Qureshi używający słowa And They
jak wygląda róża Sharon
Nadal Seek the Traces of Blood jako tytuł i inspiracja jego pracy z 2013 r. — Hashmi mówi, że Faiz nadal jest istotny, zarówno z tej, jak i z tamtej strony, dla artystów, filmowców i śpiewaków. Domyślam się, że ludzie, zarówno w Indiach, jak iw Pakistanie, wyczuwają w nim człowieka pokoju i dlatego do dziś jest on ważny.