Markus Dohle (Paul Brissman) Minęło prawie pięć lat od fuzji i odkąd objąłeś stanowisko prezesa Penguin Random House (PRH). Jakie były najważniejsze momenty twojego czasu u steru?
Zaszczytem mojego życia zawodowego było kierowanie PRH i bycie częścią naszego niezwykłego zespołu. Niezależnie od tego, czy chodziło o przejście przez kryzys finansowy, zarządzanie naszą cyfrową transformacją, czy też o pomoc w osiągnięciu sukcesu przez fuzję PRH na całym świecie, te lata były zarówno wymagające, jak i satysfakcjonujące.
Zawsze wierzyłem, że nasz wspólny sukces jest odzwierciedleniem publikowania najlepszych książek i zapewniania najwyższego poziomu usług naszym autorom, naszym księgarzom i ostatecznie naszym czytelnikom.
Jedną z pułapek fuzji jest zmniejszenie różnorodności. Jak sobie z tym poradziłeś?
Zupełnie nie. W istocie PRH to społeczność 267 wydawnictw na całym świecie. Te wydawnictwa to kreatywne domy dla naszych autorów i talentów wydawniczych. Są sercem i duszą naszej firmy, w której odkrywa się talenty i tworzy bestsellery. Niezależność redakcyjna i przedsiębiorcza naszych wydawnictw gwarantuje, że PRH publikuje różnorodne głosy, opinie, historie i pomysły.
Zasięg bardziej niż kiedykolwiek określa trafność wydawcy. Jako szef największego wydawnictwa na świecie, jak zachowujesz równowagę między rentownością a kreatywnością?
Tak długo, jak publikujemy najlepsze książki na całym świecie i zapewniamy najwyższy poziom usług naszym autorom, księgarzom i czytelnikom, będziemy odnosić sukcesy finansowe. Innymi słowy, nasza kreatywność napędza nasz sukces finansowy. Są one silnie skorelowane, a nie rywalizujące ze sobą.
W ostatniej dekadzie forma książki diametralnie się zmieniła. Oprócz książek cyfrowych istnieje teraz konkurencja ze strony firm takich jak Amazon i istnieją mikroplatformy opowiadania historii w mediach społecznościowych. Jak radzisz sobie z wyzwaniem?
W PRH naszą misją jest tworzenie przyszłości książek i czytania długofalowego dla przyszłych pokoleń. Rynek długich form faktycznie urósł w ciągu ostatniej dekady, odkąd rozpoczęła się transformacja cyfrowa, dlatego chcemy nadal robić to, co robimy dobrze — odkrywać i pielęgnować talenty oraz przedstawiać ich historie światu. Pracujemy również nad tym, aby stać się wydawcą najbardziej skoncentrowanym na czytelniku. Mam na myśli bezpośrednie łączenie się z czytelnikami i pomaganie im w odkrywaniu kolejnych najlepszych lektur.
Często podkreślałeś potrzebę poszanowania lokalnej kultury w swoich firmach na całym świecie. Penguin ma w Indiach długą historię. Jaki jest plan dla tego kraju?
PRH to wielolokalna i wielonarodowa firma — nasi wydawcy na całym świecie są niezależni redakcyjnie i przedsiębiorczo. To jest i pozostanie ważnym czynnikiem sukcesu naszej strategii wzrostu we wszystkich terytoriach, w których publikujemy – w tym w Indiach. Jesteśmy bardzo optymistyczni, jeśli chodzi o przyszły rozwój indyjskiego rynku książki i nasze możliwości. Spodziewamy się zdrowych stóp wzrostu we wszystkich kategoriach i nadal inwestujemy w zróżnicowane i lokalne głosy.
Decyzja o udziale aktorki Priyanki Chopra jako prelegentki na dorocznym wykładzie Penguin w Delhi wywołała sporą krytykę, która wskazywała na kobiety, które osiągnęły sukces w publikacjach, które pasują do tej ustawy równie dobrze lub lepiej. Czy możesz nam powiedzieć, co skłoniło do wyboru?
Wykład Priyanki Chopry spotkał się z pozytywnym odzewem, z przytłaczającą reakcją osób, które uznały jej wystąpienie za bardzo inspirujące — samo nagranie wideo z przemówieniem zebrało kilka milionów wyświetleń.
Jako wydawcy opowiadamy się za różnymi głosami i osobowościami, a Pani Chopra jest oczywiście głosem ważnym. Penguin Annual Lecture zawsze był platformą dla artystów z różnych profesji i branż – postrzegamy je jako forum dla pisarzy, ale także w szerszym zakresie, dla osób odnoszących sukcesy i ikon kultury z innych branż.
Po ogromnym wzroście popularność książek cyfrowych nieco osłabła w ciągu ostatnich kilku lat. Czy to sprawia, że masz większą nadzieję na przyszłość książek drukowanych?
Tak, rzeczywiście, chociaż jako PRH zawsze byliśmy agnostykami formatowymi. W ciągu ostatniej dekady zainwestowaliśmy zarówno w druk, jak i w technologię cyfrową. Siłą drukowanej książki jest w rzeczywistości stabilizacja rynków i całego ekosystemu książki. Księgarnie mają kluczowe znaczenie, ponieważ nadal stanowią dla czytelników najważniejszy sposób odkrywania nowych książek.
Jaki procent Twojej firmy w PRH tworzy wydawnictwo cyfrowe?
małe czarne chrząszcze w domu
Odkryliśmy zdrowe współistnienie formatów drukowanych i cyfrowych. Globalnie dla nas podział dotyczy około 80 procent druku i 20 procent cyfrowego. Chcemy znaleźć jak największą grupę odbiorców naszych książek, bez względu na format.
Kogo czytasz? Który wolisz — e-book czy drukowaną książkę?
Czytam w obu formatach i we wszystkich kategoriach, ale najbardziej interesuje mnie historia i biografie.