Cyrk w kadrze z Rockumentary Kiedy legendarny zespół rockowy The Police przyjechał do Indii na występ w Rang Bhawan w Bombaju w 1980 roku, w oczekiwaniu na pojawienie się kultowego składu zespołu — Sting (wokal i gitara basowa), Andy Summers (gitara prowadząca) i Stewart Copeland (bębny) — bicie serca i łomotanie kończyn. Koncert zorganizowany przez grupę kobiet Parsi, tworzących lokalny Klub Czasu i Talentów, miał na celu zebranie funduszy dla biednych dzieci w Indiach. Kobiety skontaktowały się z zespołem za pośrednictwem miejskiej agencji, która skontaktowała się z agentem Stinga, a reszta, jak mówią, to już historia. Bilety zostały sprzedane natychmiast, ku zaskoczeniu kobiet. Bo myśleli, że zaprosili policyjno-wojskowy zespół z Wielkiej Brytanii, z towarzyszącymi melodiami wojennymi, a nie jeden z najpotężniejszych zespołów na świecie.
Incydent został udokumentowany w filmie Rockumentary Abhimanyu Kukreji, który został dziennikarzem i reżyserem, 79-minutowym filmie, który opowiada o podróży rock’n’rolla w Indiach i o tym, jak indyjscy muzycy stworzyli swój własny zachodni styl muzyczny. Kiedy zacząłem badania w 2007 roku, nic nie było dostępne. Był to projekt z ciekawostek. Znaliśmy opowieści o zachodnim rocku, ale ja zastanawiałem się nad opowieściami z naszego kraju. Mamy taką obsesję na punkcie Bollywood, że zapominamy, że istnieje też inna forma sztuki, mówi Kukreja, który dodaje, że wszystkie badania były przekazywane ustnie, gdzie jeden telefon prowadził do drugiego. Teraz jest świadomość, mówi Kukreja z Dharamsali, który dorastał w Bhopalu.
Abhimanyu Kukreja Współprodukowany przez Saurava Duttę i Elizabeth Coffey film łączy fragmenty historii dzięki wywiadom i materiałom archiwalnym. Kukreja rozpoczyna swoją podróż od Kalkuty lat 30. XX wieku. To wtedy brytyjska stolica Indii była centrum zespołów jazzowych, a ludność anglo-indyjska grała jazz w hotelach i wielu klubach. Wtedy też przybył do miasta radości Pushkal Bahadur Budaprithi, młody trębacz z Katmandu i wrócił do domu. Znalazł okazję do gry z Teddy Weatherford Band. Nazwali go George Banks, który stał się jednym z pierwszych nieanglojęzycznych muzyków, którzy brali udział w występach jazzowych. Jego syn Louis Banks jest znanym muzykiem jazzowym. Następnie Kukreja przedstawia nam Iqbala Singha, sikhijskiego piosenkarza, który wcielił się w Elvisa Presleya i śpiewał i tańczył jak on. Wtedy to lokalni wykształceni Indianie udali się m.in. do Trincas, Magnolia, Blue Fox i Flurry’s. Przenosi nas przez lata 60., świat takich zespołów jak The Mustangs, The Jets i The Savages. Ten ostatni był również pierwszym zespołem, który podpisał kontrakt płytowy z Polydor, stając się pierwszym indyjskim zespołem, który nagrywał w języku angielskim. Pochodzący z Goa Remo Fernandes, jeden z członków The Savages, mówi w filmie, że rock ‘n’ roll był dla Indian narażonych na zachodnią edukację i kulturę, która była dla bogatych ludzi. Dostępność pochodziła z kanałów radiowych, takich jak Voice of America i Radio Rangoon. Lata 70. i 80. obfitowały w Jazz Yatras Niranjana Jhaveriego.
rośliny znalezione na pustyni
Dokument składający się z ośmiu rozdziałów opowiada również o zespołach z lat 90. — Parikrama, który był otwierany dla Iron Maiden, i Ocean Indyjski, grający muzykę rockową w hindi. Język nagle nie stał się barierą. Chociaż było dużo oryginalnej muzyki w języku angielskim, teraz pojawiło się także rockowe brzmienie połączone między innymi z hindi, bengalskim i malajalam. Dostosowaliśmy nasze języki do zachodniego brzmienia i zadziałało, mówi Kukreja, który dodaje, że pomogło też pojawienie się MTV.
Przeprowadzono wywiady z Louisem Banksem, legendą mieszkającą w Shillong Lou Majawem, Usha Uthup, Rahul Ram, Susmit Bose, Lukiem Kennym, Udayem Benegalem, Nandu Bhende z Savage Encounter i Neelem Chattopadhyay z Atomic Forest, pierwszego znanego psychodelicznego zespołu rockowego w Indiach. Historia mówi, że Keith Kanga z Atomowego Lasu wykorzystał pieniądze z burdelu swojej ciotki, aby założyć zespół. Wyczuwalna jest pełna narracja w stylu emcee i obecność Kukreji w zbyt wielu kadrach. Zainspirowały mnie filmy takie jak „Wyjdź przez sklep z upominkami” i chciałem podążać za tym formatem – mówi.
Na zakończenie filmu zwraca uwagę na obecne zespoły, takie jak The Local Train i Avial, które cieszą się dużym zainteresowaniem w internecie i poza nim. I nie śpiewają po angielsku. Tak właśnie ewoluował rock ‘n’ roll – mówi Kukreja.