Baithak w toku Zdjęcie dzięki uprzejmości: Amaan Imaam Ghazee Przeszłość przetaczała się przez upływ czasu niosąc zapisy minionych chwil i niecierpliwie czekała publiczność. Ubrani na 46-stopniowy wieczór, z powietrzem lepkim jak klej, siedzieli w ogrodzie Grobowca Safdarjunga, by usłyszeć o imperium, którego standardy kulturowe nadal dyktują – i kpią – jak zachowuje się serce Indii. To był Shaam-e-Awadh, tradycyjny baitak zorganizowany przez Delhi Karavan w zeszły weekend, aby oddzielić historię od romantycznej dekadencji Lucknow i jego okolic.
Przemawiając w hindi i urdu, Asif Dehlvi z Delhi Karavan otworzył kahaaniyon ka pitaara, wskazując za sobą kopułę z piaskowca i marmuru. Siedzimy na trawnikach XVIII-wiecznego grobowca, w którym spoczywa drugi nawab z Awadhu. Chociaż lubimy myśleć o Lucknow jako o synonimie Awadh, to Faizabad był siedzibą władzy wczesnych władców, takich jak Nawab Safdarjung, powiedział. Bazary Faizabad były tak zatłoczone ludźmi ze starych miast Hindustanu, jak również Francuzami i Anglikami, że dosłownie ocierali się na każdym kroku.
Kiedy stolica przeniosła się do Lucknow, złoty wiek wpłynął na każdy aspekt życia, od obyczajów przez kuchnię po ubrania i nieustannie starał się przyćmić wspaniałość Delhi — rywalizacja, która istnieje do dziś. Jeśli Delhi kocha biryani, Lucknow lubi pulao. Mieszkańcy Lucknow również jedzą biryani, ale przychodzi po pulao. Jest to miejsce z największą liczbą eksperymentów pulao, od moti pulao i navratan pulao do anardana pulao, powiedział Dehlvi i dodał osobistą anegdotę: Kiedy moja siostra poślubiła chłopca z Lucknow, baraat dał nam znać Dillivalas „arrey, pulao nahi hai”. .
Od konkursu kulinarnego Nawaba Wajida Ali Shaha z shehzadą z Delhi do zdecydowanej próby wypędzenia Brytyjczyków przez Begum Hazrat Mahal w 1857 roku, od tradycji wzywania służącej bua po głupią obietnicę nawaba składaną firmie Bahadur lub Kompanii Wschodnioindyjskiej — przedstawił Dehlvi. wiele warstw Awadh poprzez anegdoty i shers.
Sam baithak był odzwierciedleniem tych, które odbywały się w gali i mohall Lucknow, gdzie zwykły człowiek zebrał się wokół bajarza, gdy kukułki i papugi wrzeszczeły na grzędy po letnim dniu. Publiczność w Grobowcu Safdarjunga była jednak traktowana jak khaas mehman — pocierano jej nadgarstki, oferowano im elaichi w srebrnej folii i chikni dali do chrupania, a na koniec sesji podano paan lub gilori z mitti. ki handi.