Mitologiczna fikcja i mitologia różnią się od siebie: Devdutt Pattanaik

W najnowszym wydaniu wydawnictwa Rupa „My Hanuman Chalisa” Devdutta Pattanaika, bardzo ceniony autor demistyfikuje ją dla współczesnego czytelnika. Jego wyjątkowe podejście sprawia, że ​​starożytny hymn jest dostępny, w połączeniu z jego charakterystycznymi ilustracjami.

W najnowszym wydaniu Devdutta Pattanaika My Hanuman Chalisa, wydanym przez Rupę, uznany autor demistyfikuje ją dla współczesnego czytelnika. Jego wyjątkowe podejście sprawia, że ​​starożytny hymn jest dostępny, w połączeniu z jego charakterystycznymi ilustracjami. (Plik)

Pomyśl o indyjskich książkach o mitologii i wielu popularnych tytułach, takich jak Trylogia Śiwy Amisha Tripathiego. Ale Devdutt Pattanaik, jeden z czołowych indyjskich pisarzy mitologicznych, zasugerował podstawową różnicę między mitologiczną fikcją a mitologią.



Należy odróżnić mitologiczną fikcję od mitologii. Mitologiczna fikcja jest bardzo popularna, ponieważ jest fantazją zakorzenioną w znanych tradycyjnych opowieściach. Sama mitologia polega na poznawaniu światopoglądów kultur — jak ludzie myśleli w kulturze.



Większość znanych mi pisarzy skupia się na fikcji mitologicznej. Badanie mitologii nadal pozostaje raczej akademickie, powiedział Pattanaik w wywiadzie dla IANS.



A dlaczego nie, jeśli spojrzysz na popularność gatunku i listę książek, które nadal dominują na listach bestsellerów? Większość takich książek, w tym bardzo popularna Trylogia Śiwy, Klucz Kryszny czy Tajemnica Mahabharaty, to w dużej mierze fikcyjne narracje utkane wokół niektórych starożytnych pism świętych. Książki te cieszą się ogromną popularnością, ale ich adekwatność do prawdy jest często wątpliwa.

Z drugiej strony pisarze tacy jak Pattanaik, Bibek Debroy i Arshia Sattar w swoich książkach skupiają się w większym stopniu na starożytnych pismach świętych, które w większości należą do gatunku literatury faktu. Oczywiście w ich pracach pojawiają się perspektywy i interpretacje, ale nie są to opowieści fikcyjne.



Poproszony o podzielenie się swoimi poglądami na temat współczesnego pisma mitologicznego w Indiach i tego, czy czytelnikowi pokazuje się drewno, czy drzewo, Pattanaik powiedział, że nie ocenia pism innych ludzi.



Do każdej jego własności. Czytelnicy wybierają książki, więc wybierają lasy i drzewa. Nie zinfantylizujmy czytelnictwa. Ostatecznie musimy zdecydować, co dla nas działa – utrzymywał.

Pattanaik opublikował ponad 30 książek, w tym My Gita, Business Sutra: A Very Indian Approach to Management, Jaya: An Illustrated Retelling of the Mahabharata oraz 99 Thoughts on Ganesha, Shikhandi and Other Tales They Don't Tell You .



Autor zażartował, że chce zbliżyć się do indyjskiej mitologii za pomocą indyjskich ram.



Jestem zmęczony oglądaniem indyjskiej mitologii przy użyciu zachodnich schematów, które są zakorzenione w osądzaniu i walce. To właśnie zamierzam zrobić. To mnie napędza. Ramy zachodnie odmawiają uznania monoteizmu lub ateizmu za mitologię. Ramy zachodnie odmawiają postrzegania „długo i szczęśliwie” jako mitycznej struktury. Nie zdajemy sobie sprawy, że idee takie jak sprawiedliwość i równość są mitami, a nie rzeczywistością, ponieważ zostaliśmy uwarunkowani, aby postrzegać zachodnie idee jako racjonalne, a nie mityczne. To nie jest zdrowe dla globalnej wioski. Więc staram się poszerzyć umysł. To właśnie oznacza sanskryckie słowo „brahmana”: rozwinął umysł.

W swojej najnowszej książce My Hanuman Chalisa, wydanej przez Rupa, bardzo ceniony autor demistyfikuje ją dla współczesnego czytelnika. Jego wyjątkowe podejście sprawia, że ​​starożytny hymn jest dostępny, w połączeniu z jego charakterystycznymi ilustracjami.



Uwielbiam „Hanuman Chalisa”, ponieważ napełnia mnie pozytywnymi uczuciami. Ale zdałem sobie sprawę, że słyszę melodię, ale właściwie nie wiem, co oznaczają słowa. A kiedy zacząłem zgłębiać każdą linijkę, przed moimi oczami ukazał się świat mądrości wedyjskiej. Tym chciałem podzielić się z moimi czytelnikami. Dodał, że jest to darszan tej świętej księgi skomponowanej 400 lat temu dla zwykłego człowieka.



Jego zainteresowanie mitologią nie sięga dzieciństwa. W rzeczywistości jest to zainteresowanie, które rozwinął w czasach studenckich i naprawdę rozwinął w latach po ukończeniu studiów medycznych. Początkowo było to tylko hobby, ale z czasem zdał sobie sprawę, że naprawdę wie więcej niż nawet pisarze, których czytał, zwłaszcza że większość z nich wydawała się nie czytać siebie nawzajem.

Jak wygląda jego proces pisania? Czy są jakieś samoregulacje, których się przestrzega?



Po prostu piszę to, co uważam za stosowne. Nie regulują tego co piszę. Skupiam się na tym, jak sprawić, by coś smacznego i dostępnego dla ludzi, którzy nie mają czasu na badania lub czytanie artykułów naukowych. Uwielbiam układać rzeczy w systematyczny porządek, w pudełkach, na diagramach, na osiach czasu, z punktorami i diagramami Venna, twierdził.