Cztery otwarte książki w kolorowej okładce na stole z desek. Stos książek w kolorowych okładkach na stole z czerwonym obrusem. Martwa natura z książkami. Jedną z rzeczy, która wywyższa człowieka ponad wszystkie inne czujące istoty, jest jego zdolność do mowy, wspomagana przez język, który jest środkiem komunikacji, ekspresji, reprezentacji i tak dalej. Jak jednak język odnosi się do rzeczywistości i czy ma nieskończoną zdolność do pełnienia swoich funkcji? To może wydawać się oczywiste. Ale czy jest, a jeśli nie, czy filozofia może pomóc? Raczej — według tego wpływowego, ale wyjątkowego filozofa.
Potrzeba było tej mało prawdopodobnej, a raczej nietypowej osoby, aby przedstawić przekonujące wyjaśnienie tej zagadki – kwestii, o której wielu nawet nie zdaje sobie sprawy lub w ogóle nie sądziło, że jest problemem.
Jednak natura języka ma dla nas istotne implikacje — w naszym używaniu języka, naszych myślach, naszej etyce, religii i poszukiwaniu prawdy, pokazał urodzony w Austrii don Ludwig Josef Johann Wittgenstein (1889-1951) z Cambridge.
Syn magnata biznesowego, kolega szkolny Adolfa Hitlera i aspirujący inżynier lotnictwa, stał się jednym z najbardziej wpływowych filozofów XX wieku, jeśli nie najbardziej wpływowym, próbując jednocześnie ograniczyć to, co filozofia może, a czego nie powinna robić.
pająk z nogami w czarno-brązowe paski
Ale także w słynnym wydaniu zmienił zdanie na temat swojej teorii na temat rzeczywistości i zakresu języka. Młody Wittgenstein użył lustra, aby wyjaśnić sprawę. W Tractatus Logico-Philosophicus (1921) twierdził, że logiczna struktura języka odzwierciedla strukturę rzeczywistości, cokolwiek można powiedzieć, można powiedzieć wyraźnie, a stwierdzenia dotyczące etyki są bezsensowne. Skończyło się to dobitnie: Wovon man nicht sprechen kann, daruber muss man schweigen lub to, o czym nie możemy mówić, musimy skazać na milczenie.
czarny chrząszcz z szczypcami
Ale później powiedział, że się mylił, a język był grą z powszechnie akceptowanymi regułami, ponieważ starał się, aby filozofia nie była postrzegana jako poszukiwanie prawdy, ale raczej jako jasne zamieszanie, które spowodowała. Jak powiedział, próbował wskazać muchę wyjście z butelki.
Starszy Wittgenstein nadal wierzył, że problemy filozoficzne można rozwiązać poprzez badanie języka, ale celem nie było pokazanie, że język odzwierciedla rzeczywistość w celu dostarczenia prawdy, co nie jest cechą, która figuruje (lub nie jest widoczna) w naszym przekonania, ale w rzeczywistości – i bardziej prozaicznie – jest czynnością, która jest wykonywana lub nie.
I ta czynność lub działanie nie może być prawdziwe lub fałszywe, ale tylko właściwe lub nie w swoim kontekście, a wypowiedzi są również działaniami, są poprawne nie w odwzorowywaniu świata, ale we właściwym użyciu języków — zgodnie z regułami powszechnie przyjętego gra językowa.
Jego wkład polega więc na podkreśleniu znaczenia języka dla filozofii i że ta ostatnia nie jest zbiorem doktryn, ale metodą pomagającą uniknąć pomyłek myślowych, a kontekst jest ważny dla zrozumienia.
Ale wtedy Wittgenstein był daleki od typowego filozofa. Wśród jego osobliwości było to, że za życia napisał tylko Traktat (tylko 75 stron), recenzję książki, artykuł i słownik dla dzieci, ale pozostawił 83 rękopisy, 46 maszynopisów i 11 dyktand, co daje około 20 000 stron, które są stale drukowane od jego śmierci. W 2011 roku odnaleziono jeszcze dwa pudełka z jego papierami.
identyfikacja dębu po żołędziach
A ze względu na swój barwny i niekonwencjonalny styl życia był ulubieńcem biografów, pisarzy i filmowców.
Wittgenstein chciał zostać inżynierem lotniczym i dążył do tego, ale jego studia matematyczne rozbudziły zainteresowanie logiką i zalecono mu spotkanie z Bertrandem Russellem.
Jak podaje z przymrużeniem oka, bardzo wczesny Wittgenstein zapytał Russella, czy ma jakąkolwiek przyszłość w filozofii, i kazano mu iść i coś napisać. Tak, Russell przeczytał to i powiedział, że jest zbyt błyskotliwy, by budować samoloty. Chociaż później obaj się pokłócili, Russell nazwał go najdoskonalszym przykładem tradycyjnie pojmowanego geniuszu, jaki kiedykolwiek znałem; namiętny, głęboki, intensywny i dominujący.
Po śmierci ojca w 1913 r. Wittgenstein przekazał swoje dziedzictwo rodzeństwu oraz potrzebującym artystom i pisarzom. W czasie I wojny światowej zaciągnął się do armii austriackiej i nalegał na wysłanie na front, gdzie odznaczył się i został odznaczony za waleczność. Następnie zdecydował się zostać nauczycielem w szkole podstawowej na wsi w Austrii, ale nie przetrwał długo iw 1929 r. został przeniesiony z powrotem do Cambridge.
duże kwiaty przypominające hibiskus
Lubił muzykę klasyczną — i potrafił zagwizdać z pamięci całe utwory — i kryminały, prowadził surowy tryb życia. Jego pokój w Cambridge miał po prostu łóżeczko, leżak i umywalkę, a on zdecydował się nosić cały czas te same ubrania – ale mając kilka identycznych koszul, tweedowych marynarek, par spodni i tym podobnych. Nietypowo dla kogoś, kto skupiał się na języku, uwielbiał używać hipsterskiego slangu, takiego jak Hot ziggety.
Zrezygnował z Cambridge w 1947, aby pisać na pełny etat, w 1949 zdiagnozowano u niego raka prostaty, ale odmówił leczenia. Zmarł 29 kwietnia 1951 roku, dwa dni po ukończeniu 62 lat, a jego ostatnie słowa brzmiały: Powiedz im, że miałem cudowne życie!
Z pewnością było to interesujące — i inspirujące dla nas.