Mimo, że przemówienie ma cztery lata, nie straciło nic ze swojego znaczenia. (Plik Zdjęcie) W 2016 roku w New Hampshire Michelle Obama wygłosiła niezapomniane przemówienie. Rozpoczęła swoje przemówienie mówiąc: Cóż, pozwólcie, że się przywitam. Tak się cieszę, że jestem tu z wami wszystkimi dzisiaj w New Hampshire. To dla mnie jak w domu, a ten dzień – dziękuję za piękny jesienny dzień. Właśnie zamówiłeś dla mnie ten dzień, prawda? Świetnie jest tu być.
Następnie wyraziła poparcie dla ówczesnej kandydatki na prezydenta Hilary Clinton i ujawniła powód swojego zainteresowania ówczesnymi wyborami. Zacznę więc trochę poważniej, ponieważ myślę, że wszyscy możemy się zgodzić, że to był ciężki tydzień w i tak już trudnych wyborach. Ten tydzień był dla mnie osobiście szczególnie interesujący, ponieważ był to tydzień głębokiego kontrastu, powiedziała.
Chodziło jej o obraźliwe traktowanie kobiet i opisywanie ich. [H]e tu jestem, na ścieżce kampanii w wyborach, w których konsekwentnie słyszymy krzywdzący, nienawistny język o kobietach – język, który był bolesny dla tak wielu z nas, nie tylko jako kobiet, ale jako rodziców próbujących chronić naszych dzieci i wychowywać je na troskliwych, pełnych szacunku dorosłych i jako obywateli, którzy uważają, że przywódcy naszego narodu powinni spełniać podstawowe standardy ludzkiej przyzwoitości, powiedziała, dodając: Faktem jest, że w tych wyborach mamy kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych Państwa, które w ciągu swojego życia i tej kampanii mówiły o kobietach rzeczy tak szokujące, tak poniżające, że po prostu nie powtórzę tu dzisiaj niczego. A w zeszłym tygodniu widzieliśmy, jak ten kandydat przechwala się molestowaniem seksualnym kobiet. I nie mogę uwierzyć, że mówię, że kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych chwalił się molestowaniem seksualnym kobiet.
Następnie wezwała kobiety, by poprowadziły zmianę, powiedziała: „Może boimy się być tak bezbronnymi”. Może przyzwyczailiśmy się połykać te emocje i milczeć, ponieważ widzieliśmy, że ludzie często nie uwierzą nam na słowo. A może nie chcemy wierzyć, że wciąż są ludzie, którzy tak mało myślą o nas jako kobietach. Zbyt wielu traktuje to jako kolejny nagłówek, jakby nasze oburzenie było przesadne lub nieuzasadnione, jakby to było normalne, zwykła polityka. Ale, New Hampshire, bądź jasny: to nie jest normalne. To nie jest polityka jak zwykle. To haniebne. To jest nie do zniesienia. I nie ma znaczenia, do jakiej partii należysz – demokratycznej, republikańskiej, niezależnej – żadna kobieta nie zasługuje na takie traktowanie. Nikt z nas nie zasługuje na tego rodzaju nadużycia.