Pozwól dzieciom budować orientację na rozwiązywanie problemów. (Źródło: obrazy/plik getty) To, że chcemy wspierać autonomię naszych dzieci, pomagając im stać się niezależnymi decydentami, jest niezbędną przesłanką rodzicielstwa. Największym paradoksem rodzicielskim w pandemii jest osiągnięcie tego przy niemal stałym nadzorze i pomocy w domu. Kiedy dzieci są w domu z mamą, tatą i dziadkami, czy dorośli dają im wystarczające możliwości, ponieważ wywieramy na nie i na siebie presję, aby w przyszłości byli niezależni? Od stania się budzikiem, aby mogli odrzucić usługę, zaczęliśmy podejmować większość decyzji dla dzieci.
Czas spędzony z naszymi dziećmi jest cenny. Możliwość po prostu przebywania z nimi jest prawdopodobnie jednym z niewielu pozytywnych skutków tego kryzysu. Gdy rodziny wyrażają wdzięczność za tę narzuconą możliwość, rodzice są zirytowani i wyczerpani rosnącą zależnością, lenistwem i energią dzieci. Wczuwają się w to, że robią wszystko, co w ich mocy, aby ograniczenia pandemiczne były łatwe dla dzieci, rozmyślają o utracie nauki, a także wyrażają swoje długoterminowe pragnienie wychowania niezależnych dzieci, wszystko w tej samej rozmowie. Brzmi znajomo?
Ciągłe instruowanie, nadzór, mikrozarządzanie i karmienie łyżeczką stały się częścią naszej rutyny w celu wykonania zadań na czas, zminimalizowania opóźnień, bałaganu oraz zapewnienia zdrowia i bezpieczeństwa. Żadne z powyższych nie jest złe. Jednak w naszej źle ukierunkowanej empatii działamy i pomagamy dzieciom w sposób, który może powodować większą zależność.
To, co staram się wyjaśnić, to absurdalna sprzeczność w kwestii tego, że chcemy, aby nasze dzieci pomagały sobie, uczyły się i rozwijały, podczas gdy my obserwujemy wszystko, co ich dotyczy, wskakując do rozwiązywania, łagodzenia i kontrolowania sytuacji. Ta sprzeczność często prowadzi do huśtawki niedostatecznej i nadmiernej kompensacji.
Czas uporządkować i uporządkować myśli, uczucia i działania.
Zrównoważone podejście poprzez zachęcanie do niezależności, która w każdym przypadku jest ograniczona lub mieści się w granicach bezpieczeństwa z powodu pandemii, może być oportunistycznym, ale skutecznym sposobem rozwiązania problemu.
Mocno wierzę, że poniższe praktyczne pomysły muszą być częścią naszego rodzicielstwa dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek.
Pozwól dzieciom budować orientację na rozwiązywanie problemów
biały kwiat w różowe paski
Dopiero gdy dzieci zmagają się z problemami, potrafią myśleć nieszablonowo, być kreatywnym, myśleć sekwencyjnie i radzić sobie z trudnymi emocjami.
Staliśmy się tak nietolerancyjni wobec patrzenia, jak nasze dzieci zmagają się, okazując współczucie lub tak pospiesznie pospiesznie nad spiętrzonymi listami rzeczy do zrobienia, że nie damy im wystarczająco dużo czasu, aby samemu się zorientować.
Staraj się nie trzymać za rękę. Bądź cierpliwy, daj im znać, że poświęcenie czasu jest w porządku i że uczenie się i próbowanie są priorytetem, i jesteś w pobliżu, jeśli chcieliby przeprowadzić burzę mózgów. Choć może to być rozdzierające, cofnij się i obserwuj, jak poruszają się po problemie, pozwól im samemu zorientować się, co zrobili dobrze, a co źle, bądź sfrustrowany, a następnie spróbuj ponownie. Doceń wysiłek, wytrwałość i proces.
Daj dzieciom obowiązki
Pamiętasz bieganie po domu do drobnych prac domowych? Bardziej jak bieganie w poszukiwaniu schronienia, gdy nasi rodzice prosili o zrobienie czegoś? Przyznaję, że jako dziecko narzekałam i bardzo wlokłam się w nogach, ale to pokazało mi, że można mi zaufać. Nauczyło mnie, że mogę być częścią przyczyny i skutku.
Obowiązki domowe to małe obowiązki, które dajemy naszym dzieciom, wskazując, że ufamy im, że będą w stanie się zaangażować. Korzyści płynące z uczynienia z tego wczesnego nawyku są niezliczone. Kiełkuje w nas poczucie odpowiedzialności, pokory, braku uprawnień, empatii z naszymi pomocnikami, przejmowania ról przywódczych dla zadania od początku do końca, pracy w zespołach i proszenia o pomoc. Obowiązki domowe mogą stanowić zgrabny fundament dla niezależnych i samodzielnych osobowości.
Pozwól dzieciom podejmować decyzje
Dając im przestrzeń do podejmowania decyzji, mogą bawić się niezależnością. W podejmowaniu decyzji nie chodzi o dobry lub zły wybór, dobry lub zły wybór, ale o opcje przetwarzania, budowanie odwagi do odebrania telefonu, bycie pewnym siebie i przezwyciężanie zwątpienia w siebie, zwiększanie apetytu na ryzyko i doświadczanie konsekwencji.
Jeśli żałują podjętej decyzji, pomóż im skupić się na tym, że dzięki tej decyzji wiedzą już, co wybierze następnym razem! Nauczenie ich koncentrowania się na tym, jak ważne jest samodzielne myślenie, poruszanie się po opcjach, docenianie ich szczerości i pewności siebie, pomoże im wyrosnąć na niezależnych myślicieli. Pomóż im opracować strategie radzenia sobie z niechcianymi konsekwencjami i omówić proces podejmowania decyzji.
Osobiście uważam, że wola jest jednym z największych priorytetów uczciwego, skutecznego rodzicielstwa. Może to kosztować nas czas, nadwyrężone struny głosowe, trochę kortyzolu i nieustanne wypadanie włosów, ale daje podstawę do determinacji, motywacji i sukcesu.
Niech dzieci się z tobą nie zgadzają
Kilkoro z naszego plemienia rodziców o dobrych intencjach uważa, że nasze dzieci nie mogą się z nami nie zgadzać. To, co mówimy, jest dobrze przemyślane, dla ich własnego dobra, zakorzenione w najlepszych intencjach i że nasza deklaracja jest najlepszą i najbardziej wyważoną drogą naprzód. Wierzymy również, że nieporozumienia są nieprzyjemne.
Podczas gdy podejście „nie-jeśli” i „ale” może zapobiec niektórym zadrapaniom i stłuczeniom, odbierze naszym dzieciom szansę bycia pewnym siebie, wyrażania swoich myśli, puszczania potrzeby podporządkowania się i zadowolenia oraz nauczenia się nie zgadzać bez bycia nieprzyjemnym.
Nasze zwykłe odpowiedzi na nieporozumienia to nie kłótnie, nie ucz mnie lub po prostu rób to, jak powiedziałem. Słuchanie punktu widzenia dziecka i akceptowanie jego uczuć nie oznacza zgadzania się z nimi. Słuchając ich, sprawiamy, że czują się zrozumiani i docenieni.
Pozwól na nudę
Rodzice bardzo martwią się nudą i izolacją społeczną. Uważam, że jest to słuszna troska, ale pozwalając na odrobinę nudy, możemy zachęcić do kontemplacji i pobudzić kreatywność.
duży różowy kwiat z żółtym środkiem
Przeprowadzono wczesne, często cytowane badanie przeprowadzone przez Jamesa Danckerta, neurobiologa kognitywnego i eksperta w dziedzinie psychologii nudy, które dało uczestnikom mnóstwo czasu na ukończenie ćwiczeń rozwiązywania problemów i kojarzenia słów. Uczestnicy udzielali znacznie bardziej pomysłowych odpowiedzi niż zwykle, aby odeprzeć nudę. Następnie brytyjskie badanie wykorzystało te odkrycia, dodając również kreatywne wyzwanie, które obejmowało wymyślenie alternatywnych zastosowań przedmiotu gospodarstwa domowego. Jedna grupa badanych najpierw zajęła się nudną czynnością, inne przeszły od razu do zadania twórczego. Ci, którzy jako pierwsi byli narażeni na nudę, częściej udzielali odpowiedzi.
Kiedy jesteśmy znudzeni, obserwujemy, słuchamy, wchłaniamy i przetwarzamy więcej w wyniku zwracania się do wewnątrz w celu znalezienia zajęcia. Nasze dzieci nie mogą tego zrobić, ponieważ mają gadżet podarowany im, gdy się znudzą, lub od razu organizowany jest towarzysz zabaw. Nie przesadzaj jednak z nudą. Przewlekła nuda niszczy poczucie własnego ja i powoduje uzależnienia.
Daj wybór
Proszę wybrać, to stwierdzenie o dużej wartości. Dzieci rozweselają się, gdy mają wybór, nawet jeśli są zdezorientowane. Ich mózg przetwarza te wybory, ocenia plusy i minusy i doświadcza dreszczyku przyczynowości! Umożliwienie im wyboru daje im również indywidualność, z którą mogą się identyfikować, czuć się cenioną istotą, poznawać siebie i doceniać swoje upodobania i antypatie. Co więcej, uwierz mi, to magiczna sztuczka, która pozwala załatwić sprawy i nie musieć zajmować się zrzędą, bo przecież to oni dokonali wyboru!