Sprawy umysłu: pary, konflikty i świadomość

Nacisk oczekiwań, wrażeń i wyobrażeń znacząco ingeruje w nasze prawdziwe towarzystwa.

paraSiła relacji tkwi w akceptacji, otwartej komunikacji i zaufaniu. (Źródło: pixabay)

Nasze wyobrażenia o małżeństwie karmią się filmami, fantazjami i rozmowami na długo przed zawarciem małżeństwa. Reklamy, selektywne udostępnianie zdjęć w mediach społecznościowych, filtrowana rzeczywistość i edytowane historie sprawiają, że patrzymy przez różowe okulary, gdy wyruszamy w podróż daleką od fantazji.



Najczęściej wkraczamy w świat małżeństwa, ironicznie, oszołomiony oczekiwaniami romantycznych nocy, jasnych poranków ze śniadaniem w łóżku, rodzin obsypujących nas błogosławieństwami i naszego życia pachnącego miłością, pożądaniem i doskonałością.



Nacisk tych oczekiwań, wrażeń i wyobrażeń znacząco ingeruje w nasze prawdziwe towarzystwa. Powody są proste. Po pierwsze, rzeczywistość nie odpowiada naszym pięknie napisanym i zilustrowanym oczekiwaniom dotyczącym ludzi, miejsc i imprez, a po drugie, gardzimy przyczyną tego złamanego serca, niezmiennie zakładając, że to partner złamał wszystkie nasze marzenia.



Zasięg tego wraku jest szeroki. W niektórych przypadkach dochodzi do kolosalnych walk i obrażeń; dla niektórych jest rozproszony. Ale rozczarowania partnerów są szeroko i niemal powszechnie zgłaszane. Mógłbym powiedzieć, że nie marz, nie oczekuj i nie pragnij, ale zamiast tego mam prostszą do przećwiczenia listę, która może pomóc w radzeniu sobie lub przynieść spokój i szczęście w relacjach między partnerami.

Obserwuj ich, kim są, a nie jacy powinni lub powinni być

Jesteście dwoma różnymi bytami o różnej przeszłości z wieloma różnymi rozdziałami w swoich historiach. Te historie i doświadczenia skonstruowały cię inaczej, dzięki czemu będziesz inaczej widział, czuł i działał. W ten sposób można dzielić się snami i wspólnie się z nich śmiać, jednocześnie uważnie słuchając nawzajem swoich historii i obserwując ze współczuciem, jak łączą się twoje unikalne ścieżki.



Rozpoznaj różnorodność i doceń jej obecność

Siła relacji tkwi w akceptacji, otwartej komunikacji i zaufaniu. Różnorodność jest często postrzegana jako zagrożenie i odrzucamy lub krytykujemy, gdy ludzie różnią się od nas. Akceptacja tej różnorodności jest pierwszym krokiem do zjedzenia mocnego fundamentu zdrowego związku. Zwykle idę dalej, mówiąc, że nie kończę się na akceptacji. Doceń różnorodność, unikalne pomysły, myśli, opinie i kultury jako czynniki wzrostu dla siebie i partnerstwa.



Przestań próbować zmienić ją/jego/innych

Większość walk, o których słyszę, dotyczy tego, że chcę, żeby się zmienił lub Dlaczego nie może tego zrobić inaczej?. Nasz umysł doskonale uzasadnia to, czego chcemy, zmuszając nas do przekonywania i spierania się, wierząc mocno, że jest to dla jego dobra lub jej dobra, dobra dla rodziny, dla poprawy naszych relacji społecznych i tak dalej. Uświadomienie sobie wewnętrznego głosu partnera i przyjęcie go to największa więź, do której możemy dążyć. Zmiana lub modyfikacja kogoś komunikuje odrzucenie, nierówność i niezadowolenie z tego, jaki jest twój partner. Pomyśl o tym, twoje konflikty mogą wynikać z lekcji wyciągniętych z fantazji napisanych przez utalentowanego pisarza, zrealizowanych przez potężnego reżysera i promowanych przez geniusza marketingu, który po prostu chciał bawić.

To, co cię frustruje, to twoja percepcja

Moc percepcji nie ma granic. Bardzo polegam na tej praktyce również w moim życiu osobistym. Wyzwolenie, które wiąże się z brakiem potrzeby, aby ktoś inny przyniósł ci pokój, i przemyśleniem spostrzeżeń, które pomogą ci go wygenerować, rozpoznać, narodzić i pielęgnować w sobie, jest wartością, którą pragnę, aby ludzie rozpoznali. Nie jest to niestety jednorazowy kapitał osiągnięty i posiadany, wymaga konsekwentnego przekonania, praktyki i renowacji. Motywowanie siebie do postrzegania naszych partnerów w sposób, który daje nam zadowolenie, decydowanie o tym, co jest, a nie co może być, szanowanie rzeczywistości i nie gonienie za fikcją to inwestycja, która nie zawodzi w związkach.



Praktykuj pokorę

Kusi mnie, aby oznaczyć tę praktykę jako najważniejszą, podstawową pracę, do której my, nasza społeczność i rasa musimy dążyć, jeśli chcemy żyć w pokoju i ze współczuciem. Nasze ego, duma i arogancja stoją na drodze do najprostszych i najbardziej satysfakcjonujących przyjemności życia. Według słów Hermana Hessego:



Nie do mnie należy ocenianie życia drugiego człowieka. Muszę osądzać, muszę wybierać, odrzucać, wyłącznie dla siebie. Dla siebie samego.

Skupienie się na samodoskonaleniu, a nie na doskonaleniu się innych, bycie gotowym powiedzieć, że muszę się rozwijać i mieć odwagę, by powiedzieć, że mam rację, to prawda pokora . Dopóki trzymamy przy drugim szkło powiększające, nie możemy pozbyć się naszej dumy. Musimy zwrócić się do wewnątrz i pracować nad najlepszą wersją siebie. Jak to ujął Ernest Hemingway: nie ma nic szlachetnego w byciu lepszym od bliźnich; prawdziwa szlachetność to bycie lepszym od dawnego ja.