W czasie pandemii wiele osób zgłosiło się, aby pomóc dotkniętym rodzinom. (przedstawicielski/plik) Zazwyczaj zachęcającą rzeczą w zapewnianiu wsparcia jest poczucie pewności, że dodajemy wartość, robimy różnicę i wprowadzamy zmiany na lepsze. Napędza nas, motywuje, daje satysfakcję i pomaga wytrwałości, gdy sytuacja staje się ciężka, popychając nas do przodu.
Podczas każdego kryzysu, dużego czy małego, pojawia się pewna ludzkość, która wkracza, aby pomóc, chronić i zaopatrywać. Ludzi, którzy nie mogą siedzieć i patrzeć, którzy nie mogą wybrać wygody lub samozadowolenia, którzy są poruszeni cierpieniem innych i wyruszają z tym, co mają do dania i uzdrowienia.
Ludzkość wiele widziała i przeżyła. Bohaterowie pomogli podnieść się po najgorszych katastrofach natury, wojnach, obozach koncentracyjnych, przerażających wypadkach, takich jak Czarnobyl i Titanic, ponosząc nieodwracalne koszty dla siebie, z jedną rzeczą po prostu odczuwaną, wiernie przestrzeganą i pokorną stwierdzającą, że po prostu zrobiłem to, co należało zrobić.
Kryzys, którego dzisiaj doświadczamy, jest głębokim odwiertem stworzonym przez człowieka, który rozdarł ziemię daleko i szeroko, pochłaniając żarłocznie, bez końca. I w tym sensie różni się od wszystkich innych kryzysów, z którymi mieliśmy do czynienia i walczyliśmy wcześniej.
jak nazywają się rośliny pustynne
Ci, którzy zgłaszają się na ochotnika, wspierają i walczą, czują się wyczerpani, beznadziejni, bezradni i źli, walcząc o wytrwanie, wielokrotnie uderzając w ściany i unikając tych stale rosnących i pogłębiających się kraterów. Tym razem, bez wytchnienia, bez postępu do zmierzenia i bez rozwiązań na horyzoncie, wielu zaczęło się wypalać. Zmęczenie i ospałość zaczęły się pojawiać.
Czy to lekarze pierwszej linii, pielęgniarki i personel szpitalny, którzy obsługują pacjentów zakażonych COVID kosztem narażenia, organizacje pozarządowe i prywatne, które wykorzystują każdą opcję, dzień i noc, aby zapewnić butle tlenowe, leki, wentylatory i łóżka; taksówkarze i rikszarze przewożący pacjentów i zmarłych tam iz powrotem; ludzie, którzy zamienili swoje domy w małe fabryki, aby dostarczać posiłki potrzebującym; ci, którzy poświęcili się telefonowaniu, czekają bez końca na odpowiedzi, zbierają i weryfikują informacje, aby przekazywać wiadomości o dostępnej pomocy i zasobach, aby ratować życie, podczas gdy niektórzy oferują pomoc w razie potrzeby, gdy ich czat brzęczy – jest ich wiele bohaterów, za których możemy być wdzięczni. Ostatnio jednak wiele z tych wyjątkowych osób dzwoniło, czując się zły, fizycznie lub emocjonalnie wyczerpany, zagubiony i głęboko zasmucony. Niektórzy nie mogą jeść, spać, mają chroniczne bóle głowy i niepokój.
Osoby, które w kryzysowych chwilach pojawiają się z pomocą, są wrażliwe na cierpienie innych. Z wrażliwością należy obchodzić się ostrożnie, zarówno jako przyczyna, jak i koszt.
Niektóre wrażliwości, które predysponują ludzi do zastępczego doświadczania traumy lub zmęczenia opiekuna, obejmują historię przemocy lub osobistej traumy, nowych i młodych entuzjastów, którzy mają przewagę pasji i energii, ale wciąż muszą nauczyć się depersonalizacji, ci, którzy pracują w nadgodzinach lub pracują na dwie zmiany, cierpienie zmęczenie fizyczne i brak snu, osoby zestresowane w życiu osobistym, które nie mają osobistego systemu wsparcia, osoby, które mają trudności z przekazywaniem emocji, osoby z przewlekłą chorobą w wywiadzie oraz osoby, które mają trudności z wyzdrowieniem z tego, co zostało utracone w przeszłości lub martwią się o to, co zniknie w przyszłości.
Chociaż potrzebujemy tych wyjątkowych ludzi, aby podtrzymać wrażliwość, aby być wystarczająco poruszonym, aby pomóc, musimy przygotować się do rozpoznania progu emocjonalności, który sprawia, że jesteśmy chorzy lub dysfunkcjonalni. Odkrywanie i identyfikowanie potrzeb, na które wywieramy na nas wystarczający wpływ, aby działać w interesie innych, może pomóc w zapobieganiu trudnościom emocjonalnym, gdy nasze wysiłki kończą się niepowodzeniem lub sprawy nie idą zgodnie z oczekiwaniami.
Zrezygnuj z kontroli
Istoty ludzkie chcą zapewnień, gwarancji i próbują poruszyć sprawy w kierunkach, które sprawią, że poczujemy kontrolę.
Pożądanie jest bardziej racjonalne i produktywne niż popyt. Dobrze jest działać w nadziei i pragnieniu rezultatów, pragnąc efektu działania. Jednak wymagający i zależny od niego lub oczekujący zmienia ton i intensywność naszej reakcji, gdy żądanie nie zostanie zaspokojone. Realistyczne i elastyczne oczekiwania są podstawą tłumienia gniewnych reakcji.
Kiedy pragnienie zawodzi, możemy doświadczyć irytacji, wzburzenia lub rozczarowania, w przeciwieństwie do niespełnionego żądania, w którym to przypadku czujemy złość, obwiniamy innych lub jesteśmy wściekli na system, przeznaczenie lub kryzys.
Porzuć przymus
Jesteśmy istotami przymusów. W tej niewidzialnej przestrzeni, zwanej naszymi umysłami, wierzymy i wizualizujemy, jak powinno wyglądać, będąc sztywnym co do tego, co należy zrobić, musi być zrobione lub powinno być. Mamy zasady, które zaczynamy kochać i nie lubimy się trząść. Te sztywności dają nam plan, poczucie przynależności, znajomości i kierunku. Bycie kompulsywnym utrudnia nam dostosowanie się, przystosowanie i skupienie się na teraźniejszości. Tak powinno być, niezmiennie wywołuje niepokój, gniew i smutek, po prostu dlatego, że te powinny i muszą nie istnieją. Są to nieelastyczność, którą tworzymy i na której polegamy w poszukiwaniu przywiązania do czegoś.
Zdefiniuj na nowo współczucie
Słowo współczucie jest często źle rozumiane. Kiedy dajemy z nadzieją na wpływ, jakkolwiek mały, działamy z potrzeby kontroli, a nie współczucia. Współczucie to dawanie tego, co dajesz i zatrzymanie się na tym, pokornie poddając się konsekwencjom. Pomaganie innym w naturalny sposób sprawia, że chcemy, aby sprawy potoczyły się na lepsze, a kiedy tak się nie dzieje, doświadczamy kilku trudnych emocji. Możemy osądzać siebie jako ponoszących porażkę, pogardzać sobą, krytycznie oceniać nasz brak wpływu, czuć się zbyt mali lub nieistotni w dużym schemacie rzeczy, być wciągnięci w nasze przeszłe wyzwania lub odczuwać niepokój o nasze przyszłe niepowodzenia.
Współczucie zaczyna się od miłości i akceptacji dla siebie, dawania z pokorą, która przekracza domy, wspólnoty, rasę i granice. Współczucie akceptuje sukcesy i porażki, wydajność i niewykonanie, dobro lub zło, dobro i manipulację w jednym oddechu, ponieważ nie mierzy wyniku. Współczucie to proces dawania i odchodzenia od tego, co dzieje się dalej, nawet gdy się rozwija, dobry, zły, początek lub koniec.
Zmęczenie współczuciem jest zatem frazą, którą można kwestionować na wielu różnych poziomach. Nie męczy nas współczucie, męczy nas czekanie, pragnienie powrotu, kontrolowanie tego, czego nie możemy, lub podporządkowanie się przymusowym regułom, oczekiwaniom i sztywności. Nadzieja więdnie i zostaje zastąpiona niepokojem, gdy próbujemy stać się częścią konsekwencji.
Stwórz świadomość tego, co możesz dzisiaj zrobić, nie wikłając się w wpływ tych działań. Ci z nas, którzy są odważni, współczujący i świadomi, nie męczą się ani nie przechodzą na emeryturę.