Mężczyzna patrzył na Descent into Limbo, czyli ośmiostopową dziurę pomalowaną na czarno, tak że wydaje się bezdenna. (Źródło: di.gg/Instagram) Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad pustką, która otacza twoje życie, gdy wpatrujesz się w pustkę? A gdy kontemplujesz życie i całą jego próżnię, co jeśli nagle zostaniesz wciągnięty w pustkę? Tak właśnie stało się z mecenasem sztuki z Włoch w Muzeum Serralves w Porto w Portugalii. Przyciągnęło go dzieło sztuki, które uważał za dwuwymiarowy obraz, który w rzeczywistości był instalacją artystyczną z ośmiometrowym otworem, i faktycznie w nią wpadł.
Mężczyzna patrzył na Descent into Limbo, instalację pomalowaną na czarno przez brytyjskiego artystę Anisha Kapoora, która wydaje się być bezdenna. Stworzony w 1992 roku, jest pomalowany najczarniejszym na świecie pigmentem, Vantablack opartym na nanowęglu Surrey Nanosystems, do którego ma wyłączne prawa.
Wpatrywanie się w krąg lub ziejącą dziurę ma prowokować kontemplację pustki, a być może skłonić widza do zastanowienia się nad wielkimi, niepoznawalnymi tajemnicami wszechświata, lub w tym przypadku załatwić mu darmowy bilet na wjazd w czerń. otwór.
Dzieło nie ma żadnych lin ani barier, są jednak znaki ostrzegawcze, a zwiedzający powinni podpisać zrzeczenie się.
najlepsze palmy do kształtowania krajobrazu
Mężczyzna, który wpadł do dziury, miał około 60 lat, został przyjęty do szpitala z powodu kontuzji pleców i od tego czasu wyzdrowiał. Instalacja została teraz zamknięta, ponieważ „doznała” pewnych uszkodzeń.