Pomnik utraconych słów Bani Abidi (po lewej); artystka na kadrze ze swojego wideo Mango (po prawej). Czytanie Udaas Nasle przez Abdullaha Husseina, zmarłego pisarza urdu z Rawalpindi, przyciągnęło mieszkającego w Berlinie pakistańskiego artystę Bani Abidi do zaginionych historii indyjskich żołnierzy, którzy brali udział w I wojnie światowej.
Poruszony opisami Husajna, artysta zagłębił się w życie żołnierzy wypędzonych na wojnę. Jej instalacja dźwiękowa, Memorial to Lost Words, na trwającym obecnie Edinburgh Art Festival 2016, przedstawia ich ból przemieszczenia, tęsknoty i straty. 45-letnia Abidi czerpie z pieśni ludowych i historii mówionej, którą nazywa ostateczną skarbnicą wspomnień, myśl, która wiąże się z tematem festiwalu — More Lasting Than Bronze, który pochodzi z wierszy napisanych przez rzymskiego poetę Horacego, który Otworzyłem swoją Odę 3.30 słowami: Skończyłem pomnik trwalszy niż brąz.
Kontynuując swoje odczucia, Abidi ubolewa nad losem rodzin pozostawionych przez żołnierzy. W swojej instalacji zestawia pendżabskie pieśni ludowe, które opowiadają o bólu żon i matek żołnierzy, z utworem dźwiękowym Ali Aftab Saeed, pakistańskiego piosenkarza i frontmana zespołu rockowego Beygairat Brigade. Teksty napisane przez poetę mieszkającego w Wielkiej Brytanii Amarjita Chandana zapożyczono z listów zawierających antywojenne nastroje pisanych przez żołnierzy, które znajdują się w zbiorach The British Library. Muzyka Ali jest przepełniona satyrą; komentuje armię, rządy armii w Pakistanie, duchowieństwo – jego polityka jest naprawdę zabawna, mówi Abidi, dodając, że muzyka ma interesującą, anarchiczną zdolność dotarcia i stworzenia uwodzicielskiego doświadczenia, które daje nieskończenie większe doświadczenie.
Będąc wystawionym w szkockim budynku parlamentu zbudowanym w 1979 roku dla zdecentralizowanego parlamentu i nigdy nie używanym, Abidi zauważa, że miejsce to jest odpowiednie, ponieważ jest dosłownie kapsułą czasu. Mówi ona: Przestrzeń jest pełna znaczeń, biorąc pod uwagę niestabilną relację, jaką Szkoci dzielili z Brytyjczykami, i wypełnienie jej tą muzyką było niesamowite. To było tak sugestywne, że ludzie wzruszyli się do łez, gdy usłyszeli opowieści o indyjskich żołnierzach.
Urodzone w Karaczi prace Abidi często mają charakter polityczny. Jeśli jej wideo Anthems z 2000 roku przedstawia trudne relacje indyjsko-pakistańskie, w filmie Reserved z 2006 roku, zamówionym na Singapore Biennale, Abidi zmierzy się z pompatyczną machiną państwową i rozdmuchaną biurokracją obu krajów. O ich splecionej historii opowiada w Mango (1999), gdzie Pakistańczyk i
Hinduska je razem mango, opowiadając wspomnienia z dzieciństwa. Wymiana jest przesiąknięta romansem, dopóki nie zaczną porównywać asortymentu mango uprawianego w ich krajach, co prowadzi do niezgody.
W Szkocji ma nadzieję wysunąć na pierwszy plan ból żołnierzy. To nigdy nie była wojna światowa, to była wojna europejska, ale mamy do czynienia z jednostronną narracją. Ci żołnierze są pamiętani z lojalności wobec królowej, nikt nie patrzy na niesprawiedliwość tego, a sto lat później milion indyjskich żołnierzy wciąż jest tylko statystyką w tej wojnie – mówi artysta.