Pochodząca z Kalkuty artystka Piyali Sadhukhan wykorzystuje sztukę do walki z przemocą wobec kobiet

Jej wybór pisania dwuwierszów w alfabecie Braille'a pod większością jej prac artystycznych z powodzeniem spełnia jej cel, jakim jest pokazanie, jak społeczeństwo przymyka oko na sytuacje.

Piyali Sadhukhan; jej praca w galerii

Zepsute bransoletki artystki Piyali Sadhukhan z Kalkuty przypominają o indyjskich kobietach, które po śmierci męża są zmuszone do łamania bransoletek lub są ofiarami przemocy domowej. Wybierając to medium — które ma w sobie historię wybojów i bólu — zamienia je w coś pięknego w swojej instalacji. Złamała kręgosłup, potykając się w alpejskiej przełęczy, gdzie ręcznie wybrała kwiatowe wzory z dywanów kaszmirskich i powielała je za pomocą połamanych bransoletek na ręcznie robionym papierze nepalskim, rozprowadzając je po podłodze w galerii Akar Prakar. Z daleka wygląda jak naszyjnik wielkości Guliwera. Szydełkiem uformowała jeden koniec tak, by przypominał kręgosłup, a drugi koniec w aureolę. Sadhukhan przedstawia to jako część swojego ostatniego solowego utworu Seeing is (Not) Believing.



Mamy największą liczbę bogiń w naszym kraju, ale czy naprawdę zależy nam na kobietach w naszym społeczeństwie? W prawdziwym życiu są to jedynie elementy piękna i ozdób, mówi 40-letni Sadhukhan, odnosząc się do wielu instrukcji nałożonych na kobietę, od sposobu chodzenia po ubrania, które nosi. Wskazuje na wiele niewdzięcznych prac, takich jak gotowanie i sprzątanie, których oczekuje się od kobiety po ślubie. Jest niezliczona ilość kobiet, które są związane takimi zadaniami, których mogą nie chcieć wykonać. Stają się dawcami pocieszenia dla swoich rodzin, mówi. Sadhukhan wykorzystuje swój najnowszy program, aby zająć się problemami i problemami, przed którymi stoją kobiety, koncentrując się na rosnącej przemocy w społeczeństwie.



Chociaż sati, akt samospalenia przez wdowy na stosie pogrzebowym ich mężów, został zakazany przez Brytyjczyków w 1829 r. i od lat zabroniony w Indiach, indyjskie kobiety nadal znajdują się na celowniku i ponoszą ciężar podobnych działań. nieludzkie praktyki. Ciche automaty Sadhukhana; Code Red interpretuje ten przykład. Wisząca ściana, dywan z nepalskiego papieru czerpanego i jego wzory z połamanych bransoletek wyglądają na spalone.



Piyali Sadhukhan; jej praca w galerii

Wzory rozciągają się na fale krzyków. Dotyczy kobiet jako całości i ich obecnej sytuacji w społeczeństwie. Przykładem jest 32-letnia Thangjam Manorama z Manipur, która została kilkakrotnie zgwałcona i zabita w 2004 roku. Podczas wojen między społecznościami kobiety jako pierwsze są gwałcone i zabijane, czy to podczas zamieszek, czy zaborów. Incydent z Nirbhaya lub burzliwy krajobraz Bastara to inne przykłady, mówi.

Przypominająca idola pandala z Durga puja, wysoka instalacja rzeźbiarska z różnymi mediami Płonący ołtarz zawdzięcza swoje korzenie kontrowersjom wokół słynnej świątyni Sabarimala w Kerali. W instalacji wielbiciele płci męskiej mają zakryte oczy, gdy modlą się do swego boga, którego oczy, uszy i usta są zatkane dłońmi, pod spodem znajdują się przedstawienia jajników i pępowiny. Nawet bóg musi być synem jakiejś matki. Gdyby nie było matki, nie byłoby syna. Ale w dzisiejszych czasach kobiety są na peryferiach, mówi.



Jej wybór pisania dwuwierszów w alfabecie Braille'a pod większością jej prac artystycznych z powodzeniem spełnia jej cel, jakim jest pokazanie, jak społeczeństwo przymyka oko na sytuacje. Wśród nich wyróżnia się dwuwiersz urdu poety Haneefa Kaifiego: Apne kandhon pe liye phirta hoon apni hi saleeb, khud meri maut ka maatam hai mere jeene mein (Na moich ramionach noszę własny krzyż, moje życie jest moją żałobą).



Wystawa znajduje się w Akar Prakar, D 43, Defense Colony, Delhi, do 25 czerwca