Znając Sehmat, poza Raazi

Autor Harinder Sikka o tym, czego świat wciąż nie wie o Sehmacie Khanie, jej życiu po misji szpiegowskiej w Pakistanie i jego nadchodzącym sequelu, Remembering Sehmat

Znając Sehmat, poza RaaziAutor Harinder Sikka

RAAZI, film Meghny Gulzar z Alią Bhatt w roli głównej otworzył ludziom małe okno, aby mogli zajrzeć w życie nieoczekiwanego superbohatera — Sehmat Khan, młoda Kaszmirska muzułmanka, która podejmuje misję szpiegowską w Pakistanie, wychodzi za mąż za syna wysoki rangą oficer armii pakistańskiej, zabija ludzi, zachodzi w ciążę, ale ratuje potężny indyjski lotniskowiec INS Vikrant i tysiące istnień ludzkich. Ale za tym małym okienkiem jest życie Sehmat, wciąż ukryte, historia jej poświęceń, pokuty, bólu, oderwania, samotności i duchowości.



Harinder Sikka, emerytowany oficer indyjskiej marynarki wojennej, na podstawie którego książki Calling Sehmat nakręcono film Raazi, wspomina, że ​​nie było mu trudno zlokalizować dom Sehmata w zdominowanym przez muzułmanów mieście Pendżabu Malerkotla w Sangrur w 2000 roku Gdziekolwiek mieszkała, na dachu jej trzepotała trójkolorowa. Przez całe 18 lat, które z nią rozmawiałem, Sehmat żył i marzył o trójkolorowym kolorze. Modliła się o bezpieczeństwo swojego watan. Jej ojciec, Hidayat Khan, kiedyś hodował trójkolorowy w swoim domu w Kaszmirze, a ona zrobiła to samo, mówi Sikka, która obecnie pisze kontynuację zatytułowaną Remembering Sehmat.



Sikka żałuje, że sceny powrotu Sehmata do domu w filmie mogły być przedstawione przez Gulzara tak, jak zostały wspomniane w jego książce. Sehmat został powitany przez władze na lotnisku w Delhi przez VIP-ów. Ze względów bezpieczeństwa nikt poza niektórymi urzędnikami i jej rodziną nie był tam obecny. Została obsypana płatkami róż. Ale odchodząc od czerwonego dywanu, uklękła przed trzepoczącym trójkolorem i położyła głowę na asfalcie. Łzy płynące swobodnie, powiedziała: „Och moja ojczyzno, dziękuję, że mnie z powrotem. Tęskniłem za tobą'. Chciałbym, żeby tricolor był pokazywany, bo poświęciła swoje życie dla kraju. Chciałbym, żeby ta sekwencja była pokazana tak, jak była – mówi Sikka.



Mam bezsensowne emocje, bezwartościową odwagę, mam przed sobą bezcelową podróż, marzę jeszcze o dotarciu do celu, jeszcze modlę się o lot wolny, przeczytałem kilka linijek z wiersza, który napisała Sehmat, kiedy była w Pakistanie. Jej emocje są tym, co Sehmat postanowiła zabić i poświęcić, aby ukarać samą siebie po powrocie z Pakistanu. Z ciężarem życia, które zakończyła podczas swojej misji, zamieszkała w Malerkotla, rodzinnym mieście Abdula, lojalnego sługi rodziny jej męża w Pakistanie, którego zamordowała. Odmówiła nawet przebywania ze swoją pierwszą miłością Abhinavem, który chciał ją poślubić i zaakceptować jej dziecko.

zdjęcia kwitnących grusz

Przede wszystkim zrezygnowała z własnego syna. Wpadła w depresję po urodzeniu syna kapitana Iqbal Khana i odmówiła jego wychowania. Abhinav został przybranym ojcem dziecka i wychował syna Sehmata. Abhinav nigdy się nie ożenił, nie zmienił nawet religii Samara i nadał mu nazwisko „Khan”, czyli jego biologicznych rodziców. Ojciec Sehmat zostawił jej wiele posiadłości, ale ona przekazała je, gdy podróżowała przed materialistycznymi zdobyczami, mówi Sikka.



Wspomnienie Sehmat pokaże więcej tego, co Sehmat zrobiła w Pakistanie, aby wydobyć informacje dla Indii, jak znalazła się w rodzinie pakistańskiego generała Sheikha Sayeeda i jej późniejsze życie, w Indiach, jej związki i nie tylko.



Znając Sehmat, poza RaaziRajit Kapur i Alia Bhatt jako Hidayat Khan i Sehmat w filmie Meghny Gulzar, Raazi

Po powrocie była przywiązana, a jednak oderwana od swoich związków. Zachowała dystans do wszystkich, ponieważ przeniosła się w przestrzeń duchową. Ukarała się za zamordowanie Abdula i zniszczenie całej rodziny generała Sayeeda. Porzuciła syna, bo nosiła w sobie winę bycia morderczynią, zabijania cudzych dzieci. Moja pierwsza książka to tylko 25 procent tego, co znalazłem po rozmowie z nią w latach 2000-18. Wtedy Raazi to tylko 25 procent mojej pierwszej książki. Mówi, że dwugodzinny film lub tylko jedna książka nie mogą wyjaśnić, czym był Sehmat.

karzeł płaczący wysokość drzewa wiśniowego

Jej syn, Samar, przedwcześnie opuścił armię indyjską i rozpoczął pracę w organizacji pozarządowej, skupiającej się na rozwoju upośledzonych dzieci z okolic Malerkotli.



Przed śmiercią w kwietniu tego roku, po siedemdziesiątce, Sehmat wiedziała o powstaniu Raaziego, ale odmówiła przyjęcia wszelkich zaszczytów. Położono ją obok matki, zgodnie z jej ostatnim życzeniem. Ze względów bezpieczeństwa nie możemy ujawnić jej prawdziwego nazwiska, jej rodziny i innych, którzy byli częścią jej życia. Ale moje dążenie do uzyskania dla niej miejsca męczennicy będzie trwało nadal. Wyzwaniem było przedstawić ją światu, a jednocześnie zachować anonimowość. Dotrzymałem obietnicy, że zachowam jej anonimowość, dopóki nie będzie żyła. Ale teraz musimy przedstawić ją jako wzór do naśladowania za to, co zrobiła dla Indii, mówi Sikka.



Były premier dr Manmohan Singh chciał się z nią spotkać i uhonorować ją po przeczytaniu książki Sikki w 2008 roku, ale Sehmat odmówił. Mówiła: „Agar khuda aapko karam se nawaaze, aby użyć bada tohfa koi nahi ho sakta”, mówi Sikka.

Również dla mieszkańców Malerkotli Sehmat stała się matką. Pomogłaby biednym bez narzekania na to, jak niesprawiedliwe było dla niej życie. Mówiła: „Jeśli ktoś wyrządził ci krzywdę, uważaj się za bardzo szczęśliwego”. Kiedy ludzkość czyni niesprawiedliwość, Wszechmocny wynagradza wielorakie, ale w wybranym przez siebie czasie. Sikka wspomina, że ​​widział symbole Allaha, Ganeśy, Jezusa, Kriszny i Guru Nanaka w domu Sehmata.



Świat, w którym żyjemy, to nic innego jak grzędy ptaków na drzewie, to ostatnie słowa Sehmata skierowane do Sikki. Pokazuje, że dla niej ziemia była chwilowym przystankiem, a ona była aniołem, który miał odlecieć – mówi Sikka.