Jak radzić sobie z ciągłymi wymaganiami zmieniającego się scenariusza życia bez popadania w niepokój i rozpacz? (Źródło: obrazy Thinkstock) Kryszna mówi w Bhagwad Gicie – „Ghana karmano gatih” (karma biegnie nieopisanie głęboko). Jej drogi są nieubłagane. Nie wiemy, czy dane działanie rozwiązuje nasze długi, czy przynosi nam kapitał. Tak więc, chociaż staramy się odkupić nasze przeszłe czyny dokonane w ignorancji, działając zgodnie z Prawem Karmy, wciąż nie jesteśmy pewni, jak ciężki może być nasz bagaż długów. To powoduje w nas pewien lęk na przyszłość.
Opierając się na tym założeniu, żyjemy naszym życiem (świadomie lub nieświadomie), dzień po dniu, faza po fazie. Mówi się nam, że doświadczenia naszego życia czynią nas mądrzejszymi, uczy nas, jak radzić sobie z życiem z rozmachem; uczymy się na naszych błędach z przeszłości i posuwamy się naprzód w przyszłość i tak dalej i tak dalej.
Brzydka prawda – nasze błędy odzwierciedlają wzór. Wciąż popełniamy te same błędy. I bez względu na to, jak daleko przeszliśmy, wciąż jesteśmy niepewni i niepokoimy się o naszą przyszłość, tak jak wtedy, gdy świadomie wyruszyliśmy w tę podróż zwaną życiem. Życie z chwili na chwilę wymaga działania na drodze myśli i decyzji. W swojej książce „Jeśli spotkasz Buddę na drodze, zabij go”, autor Sheldon B Kopp pisze – „w moim życiu są rozczarowania, których nie mogę uniknąć, frustracje, których nie wybieram i straty, że jestem bezradny, aby nic zrobić. o.'
kwiaty, które kwitną przez całą wiosnę i lato
Jak więc radzić sobie z ciągłymi wymaganiami zmieniającego się scenariusza życia bez popadania w niepokój i rozpacz?
winorośl z drobnymi fioletowymi kwiatami
Doświadczenia życiowe naprawdę nas uczą, że kontrolujemy tylko tak wiele rzeczy. Sztuka radzenia sobie z życiem polega na działaniu z zaufaniem, a nie ze strachem. Zaufanie pomaga nam się zrelaksować, strach budzi niepokój. Nie ma nic, z czym nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z wyjątkiem strachu. Jak mówi popularne powiedzenie: „Nie ma się czego bać poza samym strachem”. Strach osłabia nasz osąd i czyni nas niezdolnymi do działania. Z perspektywy czasu żałujemy wszystkich cennych chwil, które zmarnowaliśmy w obawie przed przewidywanymi katastrofami. Przysłaniamy nasze frywolne i radosne chwile wyimaginowanymi chmurami zagłady, które wiszą nad nami i jaka to strata życia.
Potrzeba więc świadomego wysiłku, aby odpuścić i nauczyć się sztuki relaksacji. Joga (w sanskrycie oznacza „zjednoczenie”) i medytacja sugerują pewne charakterystyczne ćwiczenia umysłowe i fizyczne, których celem jest kontrolowanie umysłu poprzez odciągnięcie uwagi od ciała i zmysłów. Działa to uspokajająco na umysł i czujemy się na tyle odmłodzeni, by śpiewać – „que sera sera, co będzie, będzie”.