Brytyjsko-wenezuelska architekt pracuje w Delhi od 2011 roku, relacjonując z frontu to, co uważa za codzienną bitwę — o higienę. Rzadko ktoś utożsamia architekturę z polem bitwy, a jednak największa i najbardziej prestiżowa konwencja z nich wszystkich – Biennale Architektury w Wenecji – nosi tytuł Reporting from the Front. Jeden taki raport pochodzi od Julii King w pawilonie brytyjskim. Jej obecne i trwające badania w Delhi dotyczą niedrogich domowych typologii. W pawilonie o tematyce Home Economics prezentowane są propozycje architektoniczne zaprojektowane w określonym czasie, takim jak godziny, dni, miesiące, lata i dekady. Instalacja Kinga oparta na latach, opiera się założeniu, że dom jest atutem, a nie miejscem do życia
Brytyjsko-wenezuelska architekt pracuje w Delhi od 2011 roku, relacjonując z frontu to, co uważa za codzienną bitwę — o higienę. Następnie doktorantka z London Metropolitan University, jej dotychczasowa relacja z NGO CURE (Centrum Doskonałości Miejskiej i Regionalnej) zaprowadziła ją do Savda Ghevra, kolonii przesiedleńczej w północno-zachodniej części stolicy. Ludzie zostali przeniesieni ze slumsów wokół targu Khan w 2009 roku, podczas Igrzysk Wspólnoty Narodów. Jest to zaplanowany i prawnie uznany element miasta (w przeciwieństwie do nielegalnych bastis); Dlatego też, mając pewne ramy prawne, poczułem, że możemy zacząć rozmawiać o środowisku zabudowanym – mówi 33-latek. Jej ankieta pozwoliła jej zrozumieć związek między inwestycjami mieszkaniowymi a urządzeniami sanitarnymi. King zdał sobie sprawę, że prawie 64 procent indyjskich gospodarstw domowych w miastach i miasteczkach nie ma dostępu do żadnego rodzaju toalety, a mniej więcej połowa miejskich Indii ma latryny spłukiwane/wylewane, z których tylko 18,8 procent jest podłączonych do kanalizacji. Reszta jest odprowadzana, surowa i nieoczyszczona, do otwartych kanalizacji lub stagnuje na nisko położonych terenach. Indie siedzą na sanitarnej bombie zegarowej. W przypadku, gdy te toalety łączą się ze ściekami, dokąd prowadzą te ścieki? Wszyscy wiemy, że większość ścieków trafia do naalas, wsiąkając w ziemię, zanieczyszczając wody gruntowe i ostatecznie wpływając do głównych rzek i innych zbiorników wodnych. W związku z tym nacisk położono na odejście od (indywidualnych) toalet, aby objąć cały łańcuch wartości sanitarnych i, co najważniejsze, aby opracować zbiorowe rozwiązania naszego wspólnego problemu, mówi.
Wraz z CURE zaprojektowała szambo społeczne w Savda Ghevra. Byłby to system zdecentralizowany, który umożliwiałby posiadanie toalety w każdym domu. Co ciekawe, system kanalizacyjny dla tych planowanych slumsów nie znalazł się w głównym planie Delhi. Ułożyli podziemne rury, które zbierały ścieki i wysyłały je na teren parku. Odkryła, że warunki sanitarne to także problem kobiet, a ich brak zagraża bezpieczeństwu, to mało powiedziane. King otrzymał nagrodę Holcim Awards Next Generation w 2011 roku za ten projekt. W zeszłym roku uznana za architektkę wschodzącej kobiety przez brytyjski magazyn Architectural Journal, starsi architekci pochwalili ją za poszerzenie zakresu tego, za co ludzie uważają architekturę. King uważa, że architekci są przywiązani do produktu końcowego. Rola architekta wykracza poza projektowanie i obejmuje cały zakres umiejętności, od finansów, lobbingu politycznego, pozyskiwania funduszy, kontaktów ze społecznością oraz tradycyjnych umiejętności opracowywania projektu i realizacji projektu. To podejście do architektury podkreśla proces, w przeciwieństwie do produktu końcowego, mówi King, (z CURE) został nominowany do nagrody Urban Age Award w 2014 roku.
Jej instalacja zatytułowana Naked House na Biennale w Wenecji, która rozpoczyna się 28 maja i trwa do listopada, rozwija tę ideę. Wyobraża sobie muszlę, pozbawioną wszelkich urządzeń i wyposażenia, nawet zlewozmywaka, dzięki której deweloperzy czerpią spore zyski.
Zainspirowany swoim projektem Core House, który proponuje ramy dla przyrostowych dodatków; wykracza poza sam dach i podłogę i zapewnia rdzeń, zapewniając podstawowe usługi i wyposażenie. Gdy mieszkańcom Savda Ghevra przydzielono działki, dostali 12,5 mkw. powierzchni, co dało niewiele miejsca nawet na toaletę w środku, bez możliwości odsprzedaży działki.
Instalacja Kinga jest w istocie spojrzeniem na mieszkanie przez pryzmat finansów, inspirowana projektem Core House. Opracowuje sposób, aby cena odsprzedaży domu była uzależniona od wartości powłoki. Chodzi o to, aby obniżyć cenę i odciążyć wnętrza z jakiejkolwiek wartości odsprzedaży.
Cokolwiek robisz w domu, to dlatego, że ci odpowiada, a nie dlatego, że podnosi cenę, mówi. King dostrzega rozdźwięk między architekturą a rzeczywistością naziemną. Indie wciąż wyobrażają sobie architektów jako swego rodzaju postać awangardową dla bardzo zamożnych, co oczywiście sprawia, że ich rola jest marginalna, jeśli chodzi o realia życia Hindusów, mówi King, obecnie badacz w London School of Economics. Aby kontynuować pracę w Delhi, będzie pracować nad sposobami rozszerzenia swojego projektu z CURE i pomóc w zbieraniu funduszy na domy.