Wierzę, że człowiek nie tylko przetrwa, ale zwycięży: William Faulkner

„Jest nieśmiertelny nie dlatego, że jako jedyny wśród stworzeń ma niewyczerpany głos, ale dlatego, że ma duszę” – powiedział o ludzkości

Zdobył Nobla w 1949 r. (Źródło: Wikimedia Commons)

Odbierając Literacką Nagrodę Nobla w 1949 roku, pisarz William Faulkner mówił o cnotach i wadach, nauce i oduczaniu się. Nasza dzisiejsza tragedia jest powszechnym i powszechnym fizycznym lękiem tak długo podtrzymywanym, że możemy go nawet znieść. Nie ma już problemów ducha. Pozostaje tylko pytanie: kiedy zostanę wysadzony w powietrze? Z tego powodu młody mężczyzna czy kobieta piszący dzisiaj zapomnieli o problemach ludzkiego serca skonfliktowanego z samym sobą, które jako jedyne może być dobrym pisaniem, bo tylko o tym warto pisać, warte jest udręki i potu.



Kontynuował powtarzanie: Musi się nauczyć, że najpodlejszą ze wszystkich rzeczy jest bać się; i ucząc się tego, zapomnij o tym na zawsze, nie zostawiając w swoim warsztacie miejsca na nic poza starymi prawdami i prawdami serca, starymi uniwersalnymi prawdami, których brak w każdej historii jest ulotny i zgubiony – miłość, honor, litość, duma i współczucie i poświęcenie. Dopóki tego nie zrobi, pracuje pod klątwą… Dopóki nie nauczy się na nowo tych rzeczy, będzie pisał, jakby stał wśród i patrzył na koniec człowieka. Odmawiam przyjęcia końca człowieka.



Zakończył z nadzieją. Wierzę, że człowiek nie tylko przetrwa: on zwycięży. Jest nieśmiertelny nie dlatego, że jako jedyny wśród stworzeń ma niewyczerpany głos, ale dlatego, że ma duszę, ducha zdolnego do współczucia, poświęcenia i wytrwałości. Obowiązkiem poety, pisarza jest pisać o tych rzeczach.