Jelenie i im podobne noszą poroże, które zrzucają i rosną co roku latem lub na początku sezonu lęgowego Większość drapieżników jest uzbrojona w lśniący arsenał pazurów i zębów, którymi łapią, rozrywają i pożerają zdobycz. Ich ofiary — poza umiejętnością bardzo szybkiego biegania — zaczęły nosić niebezpieczne nakrycia głowy, którymi się bronią, gdy lot zamienia się w walkę. Oczywiście wielu z nich używa również nakryć głowy, aby zaimponować damom, a większość panów będzie się bić, aby się poddać, aby zdobyć uczucia damy lub haremu. Bywają też dość zarozumiali – kiedyś groźnie prychnął na mnie nadęty, ale przystojny czarny kozioł, który nie zastanawiał się, co chciałby mi zrobić swoimi korkociągowymi rogami, gdyby nie było między nami ogrodzenia. Wszystko dlatego, że podziwiałem urocze oczy łani za nim. I, dawno temu, nieumyślnie, muszę nalegać, jakoś znalazłem się między koszulowym bykiem nilgai a jego złotym haremem.
małe różowe i białe kwiaty
Są dwa rodzaje nakryć głowy, które noszą te pozornie kochające pokój stworzenia. Jelenie i im podobne noszą poroże, które zrzucają i rosną co roku latem lub na początku sezonu lęgowego. Po wyrośnięciu poroża skóra i pokrywające je naczynia krwionośne obumierają (skóra jest ścierana), pozostawiając za sobą twardą, wypolerowaną kość. Poroże rozgałęzia się na kilka punktów, a im więcej masz punktów na głowie, tym bardziej jesteś uważany za macho. Poroże rozłożone nad głową – aw przeszłości – rozprzestrzeniło się do takiego stopnia, że przynajmniej jeden gatunek – europejski jeleń olbrzymi – prawdopodobnie wyginął z tego powodu. Wędrował we wczesnej epoce lodowcowej, nosząc poroże o długości 3,5 metra. Możliwe, że energia potrzebna do ich corocznej wymiany stała się dla niego zbyt duża, ale bardziej prawdopodobne jest, że gdy pojawiły się nowe lasy, usidliły zwierzęta i doprowadziły je do wyginięcia. Bieganie przez gęsty las z takim nakryciem głowy to proszenie się o kłopoty. Jednak nawet teraz jelenie, takie jak łosie i karibu, oraz nasza własna barasingha (12 punktów) noszą imponujące nakrycia głowy.
Oczywiście, gdy obecne są zainteresowane panie, panowie muszą się pojedynkować. Więc pochylają głowy i biją się nawzajem, ale hej, tutaj też działa plan pacyfistyczny. Ich poroża są zaprojektowane bardziej po to, aby się ze sobą zaplątać, a nie dźgać, i naprawdę okazuje się, że jest to bardziej zapałka do popychania niż krwiożercza walka na noże; raczej jak siłowanie się na rękę niż kick-boxing, jak sądzę. Wypadki mogą się zdarzyć i zdarzają się, a czasami jedno zwierzę zostaje szturchnięte.
Kuzyni jelenia, antylopa i wielkie bydło oraz przeżuwacze mają rogi, które są w zasadzie przedłużeniem czaszki: żywą strukturę kostną, pokrytą keratyną i występującą również parami, ale nigdy nie rozgałęzioną. Występują w niezliczonych kształtach i rozmiarach, jeden bardziej paskudnie wygląda niż drugi. Są stałymi elementami i nie spadają (chyba że są odłamane). Antylopy lubią szaszłyki i szaszłyki, a bawoły zakrzywione sztylety. Kiedy ci faceci opuszczają głowy i idą na siebie, nie ma w tym nic delikatnego ani pacyfistycznego. Patrzyłem, jak para byków nilgai uderzała w siebie młotkiem i szczypcami; przewrócili oczami i wściekle dźgali się nawzajem, wylewając krew, nie dając ani jednej ćwiartki. Przyczyna ich pojedynku, błogosławiona łania, była zgodna z uświęconą tradycją: odeszła z trzecim dżentelmenem czającym się za krzakami. Owce Bighorn (i inne gatunki kozic górskich) wybiorą najbardziej niepewne górskie klify jako swoją arenę do walki. Z ich masywnym, 30-kilogramowym zakrzywionym nakryciem głowy, wstają na tylnych łapach i wpadają na siebie głową (dosłownie), próbując zrzucić się z klifów. Przegrany albo pada na śmierć, albo ucieka, ale żaden z walczących zwykle nie potrzebuje potem aspiryny, ponieważ ich czaszki mają genialną konstrukcję amortyzującą wstrząsy, która może amortyzować potężne uderzenia.
Prawdopodobnie stworzenie z najcenniejszym rogiem (choć w istocie nie ma on żadnej wartości poza zwierzęciem) musi być nosorożcem. Jego róg składa się z mocno zagęszczonej keratyny — tego samego materiału, z którego wykonane są włosy (i paznokcie). I z jakiegoś dziwnego powodu rozcieramy go na proszek i konsumujemy, myśląc, że turbodoładuje nasze życie seksualne. (Żaden kraj z populacją Chin – a nawet w Indiach – nie powinien cierpieć z powodu takich złudzeń.). Wściekłe nosorożce afrykańskie mogą nieodwracalnie uszkodzić cię swoimi rogami, chociaż wielki nosorożec indyjski wydaje się wolą używać ostrych siekaczy do obrony.
Są też inne stworzenia, które uprawiają rogi: wśród gadów kameleon Jacksona jest prawdopodobnie najwybitniejszy. Chrząszcz nosorożca też ma zadziwiające nakrycie głowy i używa go do podnoszenia i odrzucania rywali na bok. Poza atakiem i obroną, rogi są również używane do wykopywania korzeni i bulw, a niektóre służą jako kaloryfery – chłodzące pałeczki – chłodząc naczynia krwionośne, które przez nie przepływają. My, ludzie, oczywiście nie mamy rogów ani poroża – być może dosłownie – ale to nie przeszkodziło nam w zakładaniu nakryć głowy. Od kapeluszy, które wyglądają jak ogrody botaniczne po hełmy wikingów, od cylindrów po mitry, od czapek szefa kuchni po czapki z daszkiem, od twardych kapeluszy po wspaniałe turbany, od kapeluszy przeciwsłonecznych po wysadzane klejnotami korony — wypróbowaliśmy je wszystkie pod względem rozmiaru i od wielu lat. ten sam cel, co zwierzęta: popisywać się i chronić.
Oczywiście większość z nas wie, że ważne jest to, co leży w głowie, a nie na niej. I podczas gdy niektóre kapelusze sprawiają, że wyglądamy głupio, inne ratują to, co jest w naszych głowach, przed niebezpiecznymi i często szalonymi czynami innych. Niektórzy z nas, niestety, pozostają grubi (i goli) myśląc, że jedyną rzeczą, która ma największe znaczenie, gdy nasz motocykl skręca i rozbija się z prędkością 100 km/h, jest to, jak będą wyglądały potem nasze włosy.
Ranjit Lal jest autorem, ekologiem i obserwatorem ptaków
Historia ukazała się w druku z nagłówkiem Head to Head