Modelki prezentują kolekcję podczas Havana Fashion Week w Teatrze Wielkim Alicia Alonso w Hawanie na Kubie. (Źródło: Zdjęcie AP) Jak wiele innych rzeczy na Kubie, kupowanie ubrań nie jest łatwe. Kupowanie prostej pary skarpet lub T-shirtu oznacza wybór między szalenie drogimi, tandetnymi ofertami państwowych sklepów a belami tanich ubrań nielegalnie sprowadzanych przez muły podróżujące ze Stanów Zjednoczonych, Ekwadoru czy Panamy. W tym roku, po latach cichego rozwoju w warsztatach zaplecza i studiach sypialni, na scenę wkracza trzecia opcja. Niewielki rodzimy przemysł modowy zyskuje renomę i coraz większy udział w ograniczonym budżecie odzieżowym Kubańczyków, z prostą, ale zabawną i stylową odzieżą produkowaną na wyspie z naturalnych tkanin i sprzedawaną po konkurencyjnych cenach.
Setki prywatnych projektantów produkuje zwiewne suknie ślubne, wspaniale zdobione kostiumy kąpielowe, lniane spodnie, a nawet mundury dla państwowych przedsiębiorstw. W zeszłym tygodniu dziesiątki projektantów zaprezentowało swoje towary podczas pięciodniowego Havana Fashion Week w najbardziej eleganckich kinach na Kubie, gdzie setki pojawiły się na pokazach na wybiegach, prywatnych przymierzeniach i przyjęciach koktajlowych. Zmiany, które zaszły w tym kraju, otwarcia, ułatwiają sprawę – powiedział Jesus Frias, projektant, który w piątek zorganizował pokaz strojów kąpielowych na wybiegu. Na Kubie trwa renesans mody, ale nie może to być priorytetem dla państwa, więc to my, prywatni projektanci, przywracamy go.
Rozwój rzemieślniczego przemysłu mody następuje dzięki wolnorynkowym reformom wprowadzonym przez prezydenta Raula Castro po objęciu władzy w 2008 roku. W przeciwieństwie do niektórych nowych prywatnych firm, przemysł modowy jest stosunkowo ciepło przyjmowany przez komunistyczną biurokrację, być może dlatego nie konkuruje bezpośrednio z państwem. Po udanych próbach w pierwszych dekadach kubańskiej rewolucji socjalistycznej, państwowe firmy odzieżowe ucierpiały w wyniku upadku Związku Radzieckiego i w dużej mierze zniknęły w połowie lat dziewięćdziesiątych.
W ciągu ostatnich dwóch lat celebryci i fashioniści sprawili, że Hawana stała się gorącym celem podróży w związku z boomem turystycznym wywołanym przez odprężenie ze Stanami Zjednoczonymi. W maju francuska wytwórnia Chanel przejęła bulwar Prado w Hawanie na pokaz na wybiegu, który przyciągnął uwagę całego świata i wzbudził gniew wielu Kubańczyków za prywatyzację jednej z głównych arterii w stolicy kraju, który ogłosił socjalistyczną równość jako swoją naczelną zasadę.
Prywatne ubrania pozostają poza zasięgiem Kubańczyków z państwowymi pensjami wynoszącymi około 30 dolarów miesięcznie, ale osoby pracujące w sektorze prywatnym lub z pomocą rodziny za granicą mogą sobie na nie pozwolić. Mario Freixas, znany projektant, który ubiera wiele gwiazd państwowej telewizji, sprzedaje koszule za 20 dolarów, a męskie i damskie spodnie za 30 dolarów.
Oprócz rynku krajowego, kubańscy projektanci mają nadzieję, że ich lekkie bluzki i stroje kąpielowe z frędzlami staną się popularnymi przedmiotami do zabrania do domu. Wszyscy mamy duże nadzieje na boom turystyczny, powiedział Frias. Chyba nikt nie przyjeżdża na Kubę, żeby kupować importowane ubrania. Havana Fashion Week rozpoczął się w 2015 roku z udziałem 30 projektantów, powiedziała organizatorka Catherine Dorticos. Tegoroczna edycja miała dwukrotnie więcej. To sposób na zmotywowanie ludzi, aby ludzie zobaczyli inne opcje i aby rzemieślnicy produkowali więcej i poczuli inspirację do robienia nowych rzeczy – powiedziała.