Jej Tryst with Destiny: Tancerka-historyk Swarnamalya Ganesh odkupująca przestrzeń dla narracji Devadasi

Tancerka-historyk Swarnamalya Ganesh, która była liderem ruchu #MeToo w muzyce klasycznej, o płynności, jaką zapewnia demokracja, i o odkupieniu przestrzeni dla narracji dewadasi.

Swarnamalya Ganesh, tancerka Swarnamalya Ganesh, historyk Swarnamalya Ganesh, ruch #MeToo, muzyka klasyczna, narracja dewadasi, Indian ExpressSwarnamalya Ganesh podczas swojego występu w Delhi. (Zdjęcie: Praveen Khanna)

Zacząłem uczyć się Bharatanatjam w wieku trzech lat, ale dopiero 15 lat później zdałem sobie sprawę, że to, czego się uczyłem, bardzo różniło się od tego, czego uczyli się moi przyjaciele, mówi tancerz i historyk Swarnamalya Ganesh, odnosząc się do podrzędnej formy Bharatanatjamu. i jego prekursor, Sadir. Wykonywana przez dewadaśi w obrębie świątyń, pierwsza porażka tej formy nastąpiła wraz ze zniesieniem systemu dewadasi, a następnie z jego instytucjonalizacją. Ponieważ jego przedstawiciele zostali zepchnięci na margines, tak samo było z Sadirem. Irytowało mnie to, że Bharatanatyam jest na piedestale. Technika, którą go nasyciłem, bardzo różniła się od „Bharatanatyam”. Ale mój guru, KJ Sarasa, wciąż nazywał to Bharatanatyam, ponieważ to był jej sposób na znalezienie uprawomocnienia pośród tego elitarnego tłumu Madrasu. Tak więc najdłużej myślałem, że robię Bharatanatjam, podczas gdy tak naprawdę wykonywałem Sadir, mówi 37-letni artysta.



Ganesh, która przebywała w stolicy, by wziąć udział w Międzynarodowym Festiwalu Sztuki w Delhi z utworami ze swojego repertuaru zatytułowanego Choreographing Society — A Tryst with Destiny, wystąpiła we wtorek wieczorem w Central Parku. Powiązana z przemówieniem Nehru wygłoszonym w przededniu odzyskania przez kraj niepodległości, poprzez wykonywane utwory, przywołuje re-choreografię losu Indii – zwłaszcza losu jej kobiet – montując swój występ na wyrokach sądowych. Jeśli chcemy zrozumieć naszą schadzkę z przeznaczeniem, myślę, że ważne jest, aby przyjrzeć się „demokracji”. Demokracja daje nadzieję, że jeśli społeczeństwo nie będzie dobrze układać się w choreografię, to znajdzie się ktoś, kto poprawi to przeznaczenie, mówi artysta z Chennai.



Pierwszy utwór badał płynność tożsamości i moralności, z jaką te tożsamości się rozrastają, wspierając osąd sędziego DY Chandrachuda na temat Sekcji 377, poprzez kompozycję Pedi Aadal zaczerpniętą z tamilskiego eposu Sangam, Manimekalai. Wiersz opisuje metamorfozę mężczyzny w transkobietę, kończącą się deklaracją, że może po raz kolejny ukształtować się wzdłuż heteronormatywności. To jest idea płynności, o której mówił nawet sąd. Nie chodzi o cofnięcie zakazu per se, ale o to, że demokracja powinna pozwolić ci być płynnym z twoją tożsamością. Oczywiście środowisko społeczne daje tożsamość, ale powinniśmy być w stanie wybrać, kim chcemy być, mówi Ganesh.



Zastanawiając się nad schadzką dewadasi z demokracją, jej przejściem od czciciela uzbrojonego w kumbha harati (kumbha harati) do prakara i wreszcie na margines, zanim zostanie całkowicie wyrugowany, Ganesh argumentuje za przesunięciem soczewki moralnej. To odniesienie tradycyjnej formy do postępowych idei definiuje jej twórczość. Mieszkając i pracując z nimi, wiem, jak bardzo są dostojni. I nie jest to nawet rękojmia ich godności osobistej, ale systemu, do którego należą. Nie jest tak rozwiązły, rozwiązły ani nawet sensacyjny, jak chcielibyśmy wierzyć. Musimy pamiętać, że byli w hierarchii kastowej i to patriarchat określał dla nich role – mówi.

Kiedy zabronili im (devadasis) występów, czy zastanawiali się, co zrobią dalej? – pyta Ganesh, a przemówienie Nehru z 1947 roku gestykuluje rekontekstualizację nie tylko form społecznych, ale także artystycznych. Ganesh po raz kolejny przywołuje kwestię wejścia do świątyni. Odnosząc się do Sabrimali, zadaje aktualne pytania poprzez artykuł zatytułowany Nirnaya. Myślę, że pomysł ponownego wejścia do świątyni jest poważnym posunięciem. Nie chodzi o powrót dewadasi i zostanie arcykapłanką, ale jest to istotne. W utworze jest crescendo ruchu i muzyki, które prowadzi do ciszy, punktu absolutności i pomyślałem, przeplatając to z tym, co mówi Nehru, mówi Ganesh, którego wcześniejsze prace, takie jak Where Stories Take Form oparte na muzyce i taniec XVIII i XIX wieku Prezydencji Madrasu lub seria spektakli i wykładów „Z poddasza”, które zagłębiają się w zaginiony repertuar, również przemawiają z pozycji autorytetu naukowego, interweniując w popularne poglądy, które utrwalają status quo .



Nieobce są jej koszty zakłócenia status quo, została bezceremonialnie wyrzucona z imprezy zorganizowanej przez Sahitya Akademi w dniach 11 i 12 grudnia za wsparcie, którego udzieliła sprawom #MeToo, które pojawiły się przeciwko autorowi tekstów Vairamuthu, zarzucającemu molestowanie seksualne. Wkrótce po tym, jak ruch zyskał wsparcie, wrócili z propozycją wygłoszenia wykładu, a nie spektaklu tanecznego. Nie chcą pielęgnowania myślącego umysłu. Chcą zastałych umysłów, które mogą po prostu powtarzać to, co jest dla nich wygodne, mówi.



Podobnie, porównując zinstytucjonalizowany Bharatanatyam z Sadirem, Ganesh mówił o Manodharmie (koncepcji extempore) ćwiczonej przez wielu klasycznych artystów. W Bharatanatyam naprawdę nie zachęca się do odkrywania. Więc w najlepszym razie udajesz i możesz udawać bardzo dobrze, ale te kobiety nigdy mnie o to nie proszą. Być może dlatego, mimo podobieństw w gramatyce i słownictwie, te dwie formy dają bardzo różne historie. Gdy Ganesh gestykuluje swoją i kobietom, które uczyły jej Sadira, kusi kolejną schadzkę z przeznaczeniem.