W Wielkim Planie Rzeczy

Włoski fotograf Attilio Tripodi zwraca uwagę na samotnych ludzi z całego świata, na wspaniałe architektoniczne krajobrazy

Attilio tripodi, tripodei, attilio, tripodi, fotograf attilio tripodi, włoski fotograf, centrum międzynarodowe w indiach, wiadomości o sztuce i kulturze, wiadomości o stylu życia, tj. rozmowyZdjęcia Attilio Tripodi pokazują jego medytacyjną i minimalistyczną postawę

W galerii wystawowej India International Centre 56-letni Attilio Tripodi stoi, podczas gdy pracownicy wbijają w ścianę grube, duże arkusze czarno-białego błyszczącego papieru. On, podobnie jak jego bohaterowie na jego zdjęciach – niczego niepodejrzewające jednostki stojące samotnie, na tle surowych, fantazyjnych, architektonicznych pejzaży – wydaje się być schwytany w zawroty głowy związanych z tworzeniem przez siebie graficznych elementów. Wystawa Tripodi z 50 zdjęciami w India International Centre w Delhi zatytułowana Tymczasowe samotności oferuje medytacyjny wgląd w stan samotności, ale niekoniecznie samotności, na dużym tle. Spektakl, we współpracy z Włoskim Centrum Kultury Ambasady, jest pokazywany po raz pierwszy i oddaje ducha poprzez zdjęcia wykonane na całym świecie, od Włoch, Anglii, Francji i Polski, po Hiszpanię, a nawet Indie, kiedy podróżował tutaj w 2012.



[powiązany-post]



To jest mój osobisty pogląd na ludzkość, mówi łamaną angielszczyzną, zerkając, zbyt często, do swojego telefonu, sprawdzając tłumaczenie, aby przekazać swoją myśl, często robiłem zdjęcia ludziom w stanie samotności, w otoczeniu tych spektakularnych krajobrazów . Fotografie powstawały przez dwa lata, podróżując po różnych kulturach.



Jego doświadczenie jako niezależnego dyrektora artystycznego, a także praca w reklamie, projektowaniu graficznym, opakowaniach i wydawnictwach przez ponad 25 lat, widać na każdym zdjęciu. Odkąd pracowałem jako grafik, naturalnie skłaniam się ku kształtom i liniom – mówi. Jego prace w spektakularny sposób oddają jego poczucie estetyki, czy to morze grobów w Maroku, tworzące optyczną fakturę, gdy z tła wyłania się pojedynczy człowiek, czy też ujęty w Bikanerze, samotnie idącego torem kolejowym . Czarno-biały format, dopuszcza niewiele elementów i oferuje introspektywne spojrzenie.

Na uwagę zasługuje również dotychczasowa praca artysty w Indiach. Tripodi, który publikował książki fotograficzne, takie jak Da lontano i Da vicino, wyszedł z Namaste wkrótce po swojej podróży do Radżastanu w 2012 roku, aby zrobić reportaż. Fotografie w Namaste różnią się od obecnej kolekcji, gdzie postacie są niejasne i oddalone. Kolory dominują w jego obiektywie, a oszałamiające portrety jego bohaterów pojawiają się w odosobnieniu, czy to radżastańskiego mężczyzny w kolorowej safie, czy kobiety w żywym sari. Obecna wystawa jednak zawładnęła wyobraźnią Tripodi i nawet jeśli planuje podróż do Gujarat i Kerali podczas swojej obecnej wizyty, ma nadzieję, że zabierze ją do innych miast.



Wystawa jest w Kompleksie Kamaladevi, Gmach Główny IIC, do 16 lipca