Cicha prośba Sairy Wasim Wchodząc do galerii w Bikaner House, stajemy twarzą w twarz z płótnem artystki Sairy Wasim z Kalifornii zatytułowanym In Guns We Trust. Namalowane przez nią wskazówki nie są trudne do rozszyfrowania. Z Białym Domem w tle, mitologiczna postać centaura przypominająca diabła, o ciele na wpół człowieka, na wpół konia, uzbrojona w karabiny i pistolety. Wygląda na to, że strzelałby do każdego, kogo spotka po drodze, służąc jako mrożąca krew w żyłach refleksja na temat kultury broni, która wydaje się nękać Amerykę w ostatnich latach. W ramach wystawy Hashiya – The Margin artysta z Lahore namalował jej granice podobizną policjanta i dziecka, trzymających broń w dłoniach, z amerykańskim hasłem In God We Trust przekręconym do In Guns We Trust umieszczonym na górze ramy. Wasim mówi, jestem matką trójki dzieci w wieku szkolnym. W USA największym koszmarem każdej mamy jest strzelanie do szkoły i każda mama może zrobić wszystko, aby zapewnić swoim dzieciom bezpieczeństwo. Każdego roku 1300 dzieci umiera od broni, a nasi politycy nie są w stanie uporać się z tym problemem.
Dziesięciu artystów, m.in. Alexander Gorlizki, Gulammohammed Sheikh, Nilima Sheikh i Yasir Waqas, zebrało się, aby przedstawić swoją interpretację marginesu, głównego tematu wystawy. Kuratorka Mamta Singhania mówi, że badam współczesne malarstwo miniaturowe i pracuję z artystami, na których wpływ ma miniatura. Aspektem, który nigdy nie został zbadany, jest margines. Margines jest czymś, co dodaje, ogranicza i rozszerza, dlatego postanowiłem zebrać artystyczną odpowiedź na to poprzez pokaz.
Laud the Three Metamorphoses II autorstwa Nusry Qureshi W swoich pracach, takich jak Will you take me through!, Waqas łączy słowa z trzech języków — sanskrytu, arabskiego i perskiego. Łącząc je, stara się przedstawić kulturową historię subkontynentu, nadając jej metaforycznego znaczenia. Mówi, że perski i sanskryt były językami odpowiednio najeźdźców i najeżdżanych, które połączyły się i ewoluowały w urdu i hindi, które były rozumiane przez obie społeczności. Ktoś, kto nie zna tych języków, może uznać je za prawie identyczne; obie mają więcej cech wspólnych niż różnic.
Podczas gdy artysta V Ramesh z Thiruvananthapuram namalował świętego Ramana Maharshi, Sheikh ma alfabety urdu rozłożone na płótnie, jak maleńkie mrówki przedzierające się przez jałowy krajobraz. Wystawa czynna do 24 kwietnia w Bikaner House, Pandara Road, Delhi