„Wolności nie są dane, trzeba je wyrwać”

Artysta Atul Dodiya o swoim trwałym zaangażowaniu z mistrzami oraz o tym, jak krajobrazy oferują swobodę odkrywania i dlaczego angażuje się w społeczeństwo, aby tworzyć swoją sztukę.

sztuka i kultura, styl życia Indian Express, galerie sztuki w Delhi, rzeczy do zrobienia w Delhi, miejsca do odwiedzenia w Delhi, galerie sztuki w Delhi, sztuka polityczna, sztuka komentarza socail, sztuka historyczna, sztuka polityczna, wiadomości o Indiach, wiadomości ekspresowe w IndiachAtul Dodiya: Jako artysta angażuję się również w społeczeństwo. Dużo pracowałem nad Gandhim, jeśli chodzi o przemoc i zabójstwa. (Zdjęcie: Armond Feffer)

Znany z tego, że w swoich pracach angażuje się w środowisko społeczno-polityczne i historię sztuki, artysta Atul Dodiya ponownie zwraca się do zachodnich mistrzów na wystawie zatytułowanej „Jąkanie w cieniu”. W galerii sztuki Vadehra w Delhi prezentuje zespół obrazów, wycinanek i fotografii, które łączą się w „sanktuarium”. 61-letni Dodiya opowiada o swoich inspiracjach i potrzebie eksperymentowania. Fragmenty:



Czy mógłbyś opowiedzieć o swoim długotrwałym związku z mistrzami.



Pierwszym obrazem olejnym, jaki zrobiłem, kiedy byłem w 10. klasie, był autoportret Vincenta Van Gogha. Widziałem to w książce. Zawsze czułem, że własna sztuka jest ważna, ale tak wiele wspaniałej sztuki wydarzyło się w przeszłości, od przedrenesansu po czasy współczesne, nie tylko w Europie, ale także w Azji i ważne jest, aby się z tego uczyć. Kiedy byłem w Sir JJ School of Art, niektórzy moi przyjaciele powiedzieli mi, że jednym z moich głównych problemów było to, że zbyt często oglądałem prace innych ludzi. Powiedzieli, że jeśli to zrobisz, to ma to wpływ na twoją pracę, a to nie jest dobra rzecz. Ale czuję, że jeśli nie widzę, skąd będę wiedzieć, co zrobili inni. Akbar Padamsee powiedział mi, że sztuka pochodzi ze sztuki, sztuka nie pochodzi z życia.



Kiedy patrzysz na prace innych ludzi, jesteś inspirowany. Od tych ludzi uczy się nie tylko rzemiosła artystycznego, ale także sposobu życia. Byli nieustraszeni i odważni, zawsze stawiali sobie wyzwania. Jako artyści jesteśmy wolni, ale wolność nie jest dana, trzeba ją wyrwać. Łączy nas też wiele rzeczy – w tym rynek, kuratorzy, konkurencja, galerie – to nie jest złe, ale jeśli przez to przestaniesz się rozwijać, to istnieje niebezpieczeństwo. Więc staram się robić rzeczy inaczej. Czasami, gdy jest zbyt inna, zastanawiam się, czy to właściwa rzecz, czy też jestem kimś, kto jest całkowicie zdezorientowany.

drzewo z dużymi różowymi i białymi kwiatami

Czy to po wyjeździe do Francji (w latach 1991-92) bardziej zainteresowałaś się twórczością mistrzów?



Nie bardzo. Kiedy byłem uczniem JJ School, często chodziłem do biblioteki, aby oglądać prace zachodnich mistrzów. W tym samym czasie przyglądałem się też indyjskim mistrzom, sztuce filmowej, sztuce kalendarza, oleografiom i tak dalej. Pamiętam, że mój ojciec dał mi 100 rupii na buty, kiedy wybierałem się ze swoją uczelnią na wycieczkę do północnych Indii, ale zamiast tego kupiłem za nie książki o sztuce. Później, kiedy pojechałem do Paryża i zobaczyłem oryginalne dzieła zachodnich mistrzów, prawie straciłem wiarę w siebie. Czułem, że nazywam siebie malarzem figuratywnym, ale w obrębie gatunku wydarzyło się tak głębokie dzieło. Co ja robiłem?



sztuka i kultura, styl życia Indian Express, galerie sztuki w Delhi, rzeczy do zrobienia w Delhi, miejsca do odwiedzenia w Delhi, galerie sztuki w Delhi, sztuka polityczna, sztuka komentarza socail, sztuka historyczna, sztuka polityczna, wiadomości o Indiach, wiadomości ekspresowe w IndiachPraca Dodiyi od jąkania się w cieniach.

Okiennice na wystawie są znacznie mniejsze niż poprzednie.

alternatywy dla ściółki wokół domu

Kiedy po raz pierwszy robiłem okiennice w 2000 roku, był to komentarz do kwestii społeczno-politycznych i zamieszek. Oznaczało zasłonę, z czymś za zasłoną — widok różnił się w zależności od tego, czy zasłona była do połowy otwarta, czy zamknięta. Początkowo pokazaliśmy trzy reprodukcje okiennic — zamknięte, półotwarte i całkowicie otwarte. Kiedy zobaczyłem półotwarty widok, pomyślałem, co jeśli to samo jest namalowane na płótnie. Wtedy zrobiłem „Malevich Matters”. Na obecnej wystawie zmniejszyłem okiennice. Używam ich jako rzeźb, ale wiszą na ścianie. Nawet moje szafki wiszą na ścianie; zasadniczo moja wizja jest wizją malarza. Tutaj utrudniłem malowanie. Maluję na skorodowanej powierzchni. Możliwości tworzenia nowych rodzajów malarstwa są ogromne i to właśnie robię przez te wszystkie lata. Jeśli coś widzę i jestem z tego zadowolony, to się męczę i nudzi. Ważny jest element zaskoczenia.



Zbiór prac nazywacie „świątyniami”. Każda migawka ma obraz i fotografię elementu z dzieł mistrzów (m.in. Picassa, Van Gogha, Edgara Degasa, Pierre-Auguste Renoira, Gustave'a Courbeta). Jak to konceptualizowałeś?



Dzieła tych mistrzów są zwykle w muzeach w szerokich, ozdobnych ramach. Od kilku lat fotografuję te ramy z dolną częścią obrazu. Użyłem zdjęć na górze okiennic, na których maluję. Czuję, że odpoczywam tam, w cieniu. Moim głównym tematem był cień tych ciężkich ram. Tak wiele się nauczyłem od tych wspaniałych artystów i ich sztuki, że cokolwiek próbuję i robię, to tylko jąkam się. Nie waham się, że to czyjaś sztuka. Nie są outsiderami, są jak moja rodzina. Jako małe dziecko trzymasz ręce starszych i chodzisz. To właśnie robiłem z mistrzami. Powiedziałem komuś, dla kogo Picasso zrobił to wszystko? To było dla mnie. Wszystko należy do mnie. Jeśli powiem, że księżyc jest mój, nikt nie może mi go odebrać.

jakie organizmy żyją w tropikalnym lesie deszczowym

sztuka i kultura, styl życia Indian Express, galerie sztuki w Delhi, rzeczy do zrobienia w Delhi, miejsca do odwiedzenia w Delhi, galerie sztuki w Delhi, sztuka polityczna, sztuka komentarza socail, sztuka historyczna, sztuka polityczna, wiadomości o Indiach, wiadomości ekspresowe w Indiach



Czy mógłbyś opowiedzieć nam trochę o pejzażach na wystawie.



Krajobrazy dają ogromną artystyczną swobodę w odkrywaniu formy i koloru — patrz na niebo, jak zmienia się światło od rana do nocy lub sposób, w jaki światło pada na ziemię, aby to samo drzewo wyglądało inaczej w różnym czasie. Niektóre krajobrazy przypominają mi Rabindranatha Tagore, Benode Behari Mukherjee czy mistrzów początku XX wieku, takich jak Carlo Carra i Piet Mondrian. Czuję, że jako artysta mogę przenieść się w przeszłość i przenieść ich prace do teraźniejszości. W niektórych pracach zaczerpnąłem też kilka linijek od gudżarati poety Labhshankara Thakera.

Kilka twoich prac ma charakter społeczno-polityczny i komentuje współczesność. Czy robiłbyś prace nad tym, co dzieje się obecnie?



jak wygląda liść klonu czerwonego

Jako artysta angażuję się również w życie społeczne. Dużo pracowałem nad Gandhim, jeśli chodzi o przemoc i zabójstwa. Seria migawek rozpoczęła się po zamieszkach w Gujarat. Zachęcający jest widok kobiet siedzących zimą w Shaheen Bagh w Delhi lub studentów wychodzących na ulice, by zaprotestować. Są tam, ponieważ jest coś, o czym nie są przekonani i ważne jest, aby rząd próbował ich przekonać, jeśli uważają, że mają rację. Co jest nie tak w dialogu? Samo otrzepywanie to nie jest demokracja.



Wystawa w Galerii Sztuki Vadehra,
Kolonia Obronna D-53, czynna do 29 lutego