Odkrywanie Cruzo: Odkrywanie artysty z Goa Antonio Piedade da Cruz

Był kiedyś toastem kosmopolitycznego Bombaju i jego sceny artystycznej. Nowa wystawa odkrywa na nowo nieżyjącego artystę z Goa, Antonio Piedade da Cruz.

Antonio Piedade da Cruz, artysta goański Antonio Piedade da Cruz, Dattaraj Salgaocar, Wassily Kandinsky, Paul Klee, Piet Mondrian, Marc Chagall, Pablo Picasso i Georges BracquePowrót do domu: Antonio Piedade da Cruz w swoim studio w latach 50-tych.

W 2013 roku, kiedy goański przemysłowiec Dattaraj Salgaocar nabył zestaw 16 prac nieżyjącego już goańskiego artysty Antonio Piedade da Cruz, wiedział, że ma w rękach skarb. Prace leżały w środku, zapomniane, w ówczesnym Cruzo Studio na stadionie Brabourne w Bombaju. W latach zaniedbań obrazy podlegały także perypetiom wilgotności miasta i niefortunnej uwadze gołębi. Jednak pod brudem dziesięcioleci można było dostrzec geniusz artysty, znanego również jako Cruzo lub D’Cruz, który niegdyś był toastem kosmopolitycznego Bombaju i prosperował w centrum życia intelektualnego i kulturalnego miasta.



Pierwszym posunięciem Salgaocar było zaangażowanie usług konserwatora i konserwatora obrazów olejnych z Bombaju, Kayana Marshalla Pandole. Jego następnym krokiem było odszukanie poety, kuratora i teoretyka kultury Ranjita Hoskote, aby był kuratorem wystawy upamiętniającej da Cruza i uczczenie jego powrotu do domu.



Pomimo wybitnej pozycji, jaką kiedyś zajmował w sztuce indyjskiej, da Cruz, który zmarł w 1982 roku, został dawno zapomniany przez naród, który celebruje wąski kanon indyjskich modernistów. Wpisy w encyklopedii zawierają skąpe informacje, a zapisy z lat studenckich da Cruz w Berlinie zostały zniszczone podczas II wojny światowej. Aby przywrócić niegdyś sławnego artystę, Hoskote zebrał wszystko, co mógł ze współczesnych relacji, własne adnotacje artysty do jego pracy, a także wkład syna da Cruza, Ivana, który hojnie dzielił się zdjęciami swojego ojca. w pracy. To, co wyłania się z „The Quest for Cruzo” – który można oglądać w Sunaparanta-Goa Center for the Arts w Panaji do 20 lipca – niekoniecznie jest pełnym obrazem artysty.



Przedstawia jednak złożony portret mężczyzny i wskazuje na jego wiele aspektów. Widzimy da Cruza jako kogoś, kto uprawiał sztukę zarówno jako działalność komercyjną, jak i sposób wyrażania swojej udręki wobec rozpadającego się porządku społecznego i politycznego; artysta, który nie tylko mocno czerpał z katolickich wyobrażeń swojego dzieciństwa w rządzonym przez Portugalię Goa, ale także stworzył nowy artystyczny idiom, za pomocą którego miał przedstawić nową nadzieję narodu na odkupienie.

różowe i fioletowe wiszące kwiaty

***



karłowate wiecznie zielone krzewy chroniące przed słońcem
cruzo1_759Dzieło Antonio Piedade da Cruz zatytułowane Jezus mówi do ludzi.

Urodzony w 1895 roku w Velim, Salcette, w rządzonym przez Portugalię Goa, da Cruz rozpoczął naukę sztuki w Sir JJ School of Art w Bombaju, a następnie w Akademie der Künste (Akademia Sztuk Pięknych) w Berlinie. Był jednym z pierwszych Azjatów, którzy zostali tam zaakceptowani jako uczeń, a następnie został Meisterschulerem lub mistrzem. Zaczął wtedy robić portrety, w końcu zorganizował wystawę, która spotkała się z dużym uznaniem niemieckiej prasy. Podróżował ze swoimi dziełami do Paryża i Madrytu, a w Lizbonie przyjął królewskie przyjęcie. Jego podróże po Europie podczas rewolucji kulturalnej w latach międzywojennych przyniosły także da Cruzowi kontakt z pojawiającymi się myślami i trendami, takimi jak ekspresjonizm, zwłaszcza w Niemczech weimarskich, ruchy dadaistyczne i surrealistyczne, a także zmieniające paradygmaty dzieła artystów, takich jak: jako Wassily Kandinsky, Paul Klee, Piet Mondrian, Marc Chagall, Pablo Picasso i Georges Bracque.



Te lata w Europie prawdopodobnie zadziałały jak katalizator, który ukształtował polityczne i społeczne obawy da Cruza. Był to okres, kiedy kontynent, tuż po I wojnie światowej, pogrążył się w kolejnym koszmarze zawirowań gospodarczych i politycznych, który miał doprowadzić do powstania faszystowskich reżimów w całej Europie i pogrążyć świat w kolejnym, bardziej katastrofalnym konflikcie. W obliczu tych realiów da Cruz, mimo że Portugalia twierdziła, że ​​jest jednym ze swoich, postanowiła utożsamiać się z kolonialnym poddanym z Indii. Jak wskazuje Hoskote, nieposłuszeństwo da Cruza jest znaczące, szczególnie w kontekście postępowej polityki Pierwszej Republiki Portugalskiej (1910-1926), która nadała pełne prawa obywatelskie wszystkim poddanym kolonialnym Imperium Portugalskiego. Faszystowski reżim, który został zainaugurowany wojskowym zamachem stanu w 1926 roku i który ostatecznie doprowadził do ustanowienia dyktatury Salazara, był znacznie mniej tolerancyjny wobec twierdzenia da Cruza o jego indyjskiej tożsamości, co spowodowało, że artysta powrócił do Goa dopiero po wyzwoleniu stanu 1961.

Tak się złożyło, że kiedy da Cruz wrócił do Indii pod koniec lat 20., zdecydował się osiedlić w Bombaju, mieście, które ceniło jego europejską edukację i doświadczenie, a tym samym zapewniało mu wystarczające możliwości zawodowe, aby utrzymać kwitnącą praktykę artystyczną. . To tutaj widać początki tego, co Hoskote określa jako podwójne życie artysty.



Z jednej strony był odnoszącym sukcesy artystą salonowym, którego klientelą byli tacy osobistości, jak Maharaja Hari Singh z Kaszmiru, Lord Brabourne, gubernator Bombaju, przemysłowiec Sir Cowasjee Jehangir i jego żona Lady Jehangir oraz ostatni wicekról Indii, Lord Mountbatten i jego żona, Pani Mountbatten. Ale był też artystą o antykolonialnych inklinacjach, którego studio – niegdyś charakterystyczne miejsce w Stadium House niedaleko Churchgate – stało się centrum artystów, pisarzy i aktywistów. Podczas ruchu wyzwolenia Goa Cruzo Studio było także schronieniem dla tych, którzy sprzeciwiali się reżimowi Salazara.



Wiele prac da Cruza odzwierciedla jego sympatie, takie jak po 15 sierpnia: rana, łzy, krew i rabunek. Ich potępienie społecznych rozłamów jest wystylizowane, ale teatralność prac nie umniejsza udręki, którą artysta wyraźnie odczuwał.

rodzaje traw do kształtowania krajobrazu

Nadzieję Da Cruza na lepszy, bardziej sprawiedliwy porządek społeczny można dostrzec w cyklu prac, które wykonał na temat Gandhiego, którego postrzegał jako odkupiciela, heroiczną, podobną do Chrystusa postać dla nowo niepodległego, świeckiego narodu. Sam Chrystus jest postacią powracającą, często umieszczaną w zindializowanym kontekście — czy to pojawiającym się jako on sam w Jezusie mówi do ludu, czy też wtedy, gdy jego obecność jest sygnalizowana gestami i symbolami, jak w kompozycji Madonny z Dzieciątkiem Przyjdź do mnie.



***



cruzo2_759Antonio Piedade da Cruz po 15 sierpnia.

Spacer po galeriach Sunaparanta na Goa, gdzie wystawiane są prace da Cruza, pokazuje nam artystę, który był tak silny w swoich przekonaniach, jak biegły w posługiwaniu się pędzlem. Ale jednym z kluczy do zrozumienia jego życia jest enigmatyczny autoportret Między, który artysta wykonał w latach 40. XX wieku. Obraz przedstawia artystę ubranego w coś, co wygląda jak fartuch lekarski, trzymającego umazaną farbą paletę.

co żyje w lasach deszczowych

Na prawym ramieniu trzyma postać kobiety ubranej jak pielęgniarka, a po drugiej stronie szkielet trzymający skrzypce. W eseju katalogowym towarzyszącym „Poszukiwaniu Cruzo” Hoskote lubię myśleć o tym jako o autoportrecie z rywalizującymi pretendentami… Po jego prawej [jest] pielęgniarka, a po lewej żywy szkielet z skrzypce, ściskające jego ramię kościstą ręką. Czy pielęgniarka jest Życiem, Miłością, Inspiracją czy Stazą? Czy szkielet to Śmierć czy Sztuka? Czy rozsądek kostnieje, czy sztuka jest śmiertelna? Ten obraz zawiesza nas w paradoksie.



Da Cruz nie daje łatwych odpowiedzi — być może dlatego, że ich nie było, i całkiem słusznie pozostawił wybór interpretacji widzom tego dzieła. Aby zmienić to, co kiedyś powiedział pisarz Henry James o swoich historiach, gdyby artysta udzielił wyjaśnienia, praca byłaby uboższa, ponieważ alternatywne wyjaśnienia zostałyby pominięte.



Możemy nigdy nie poznać wszystkich faktów z życia da Cruza, ale dopóki jego sztuka pozostaje dla nas dostępna, możliwości zrozumienia jego i jego pracy pozostają nieograniczone.