„Nikogo tu dzisiaj nie ma, bo zrobili to sami” – powiedział aktor. Aktorka Amy Poehler, która długo przemawiała na Uniwersytecie Harvarda, miała w zanadrzu wiele sugestii i rad. Gdybym jako nowojorczyk chciał ci doradzić, powiedziałbym: „Przepraszam panią, czy mogłaby pani się przeprowadzić? Nie chodź po ścieżce rowerowej – zejdź ze ścieżki rowerowej, proszę”. Chciałbym też poświęcić chwilę, aby poinformować Cię jako nowojorczyka i tak jak ostatnio mój taksówkarz, że Bloomberg udaje, że jedzie metrem, ale my wszyscy wiedzą, że to kupa bzdur, powiedziała.
A gdybym chciał dać ci radę jako aktor, powiedziałbym ci: nie rób tego. Nie bądź jednym. Jest za dużo. Mam wielu utalentowanych przyjaciół, którzy nie pracują. Przepraszam, nie ma już miejsca w gospodzie. Założę się, że jesteś świetny, ale zamiast tego po prostu pracuj z ludzkim genomem, dodała. Jedyne, co mogę ci dzisiaj powiedzieć, to to, czego się nauczyłem. Co odkryłem jako osoba na tym świecie. I to jest to: nie możesz tego zrobić sam. Przechodząc przez resztę życia, bądź otwarty na współpracę. Inni ludzie i pomysły innych ludzi są często lepsze niż twoje.
Podkreślając potrzebę uczenia się od innych, mówiła dalej: Znajdź grupę ludzi, którzy będą dla Ciebie wyzwaniem i inspiracją, spędź z nimi dużo czasu, a to zmieni Twoje życie. Nikogo tu dzisiaj nie ma, bo zrobili to sami.