Chociaż istnieje uporczywa krytyka aktywizmu i działań politycznych poprzez klikanie fotelami, myślę, że oba te stanowiska, szczególnie popierane przez ludzi, którzy siedzieli na wysokich koniach, uśmiechając się bardziej świętą niż ty, pominęli trzy kluczowe punkty, które podkreśla tę kampanię Facebook Celebrate Pride. Jeśli Twój kanał na Facebooku jest podobny do mojego, jest bardzo prawdopodobne, że nagle wypełnił się siedmioma kolorami tęczy. Gdy Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zalegalizował prawa par jednopłciowych do zawierania małżeństw, Facebook zaoferował swoim użytkownikom szansę na uczczenie queerowej dumy, dodając filtr podobny do Instagrama do ich zdjęć profilowych. Przekształcił zdjęcia w tęczową celebrację ruchu politycznego, który w Stanach Zjednoczonych robi krok naprzód na rzecz praw mniejszości seksualnych.
To była przyjemność, jeśli nie niespodzianka, zobaczyć liczbę osób, które stały się kolorowe, gdy tęczowy filtr stał się wirusowy. Opcja ogłoszona przez Marka Zuckerberga, który również zainstalował filtr na swoim własnym zdjęciu profilowym, miała ponad milion użytkowników w ciągu pierwszych kilku godzin jej upublicznienia.
To, czy zgadzasz się z polityką małżeństw osób tej samej płci, czy nie, to dyskusja, która będzie wymagała innej przestrzeni, a jeśli jesteś podobny do tego, który uważa, że wyrażanie zgody przez dorosłych, którzy chcą, aby kanał małżeństwa wyrażał swoją miłość, powinno mieć mniejsze prawa ze względu na to, kto kochają, będą też potrzebować bardzo silnych leków przeciwbólowych – dla mnie, ponieważ słyszę twoje argumenty, i dla ciebie, kiedy (dość fizycznie) mogę na nie odpowiedzieć. Jednak to, co jest interesujące w tym wirusowym zjawisku w mediach społecznościowych, to sposób, w jaki wskazuje na nowy rodzaj globalnej polityki solidarności. Gdy ludzie na całym świecie, w tym przytłaczająca liczba z Indii, pokazali swoje prawdziwe oblicze, uspokajało to, że nie było to zjawisko ograniczone tylko do osób, które identyfikowały się jako queer.
Ludzie z całego spektrum seksualności, geografii, lokalizacji i kontekstu zdają się celebrować powiewającą wysoko tęczową flagę, którą Sąd Najwyższy USA rozwinął, a Facebook zamieścił memeify w najbardziej wpływowej sieci mediów społecznościowych na świecie. Wydawało się, że ta doniosła decyzja, która pozwala parom i rodzinom w całych Stanach Zjednoczonych żyć i kochać z godnością i prawami, jest czymś, co przykuło uwagę i trafiło w serca ludzi na całym świecie.
jakie drzewo ma różowe kwiaty
Jednak pośrodku całej tej dobroci, którą pokonamy, było kilka głosów, które zrobiły to, co robią najlepiej w Internecie: postanowiły zawstydzić biesiadników za swoje tęczowe filtry, oświadczając, że indyjscy użytkownicy świętują amerykański wyrok są zdezorientowani desis, którzy zapominają o queerowej kryminalizacji we własnych krajach, lub nazywają ludzi solidarnymi jak w stanie apatii, w którym są gotowi do aktów klikatywizmu, ale nie są prawdziwymi aktywistami. Chociaż istnieje uporczywa krytyka aktywizmu i działań politycznych poprzez klikanie fotelami, myślę, że oba te stanowiska, szczególnie popierane przez ludzi, którzy siedzieli na wysokich koniach, uśmiechając się bardziej świętą niż ty, pominęli trzy kluczowe punkty, które podkreśla tę kampanię Facebook Celebrate Pride.
Po pierwsze, to wspaniale, że firma taka jak Facebook, która boryka się z szeregiem problemów, jeśli chodzi o wykorzystywanie danych użytkowników, manipulowanie treściami i ujawnianie prywatnych informacji na potrzeby eksperymentów z big data, przynajmniej nadal wspiera ruch praw osób queer, który potrzebuje tyle samo publiczne wsparcie i ekspozycja, ponieważ wymaga reformy prawnej i politycznej.
Kiedy firma zajmująca się mediami społecznościowymi, taka jak Facebook, nie tylko popiera queerową różnorodność w swojej grupie roboczej, ale także przekazuje przesłanie queerowej dumy i równości przez prosty filtr, działa jako wielki czynnik wpływający na publiczną debatę na temat postępowych praw queer.
Po drugie, nawet gdy użytkownicy z Indii zmieniają swoje zdjęcia profilowe, aby uczcić doniosłe zwycięstwo ruchu queer i praw obywatelskich w kraju po drugiej stronie Atlantyku, nie chodzi o zapominanie o żałosnych warunkach praw osób queer w tym kraju.
Zamiast tego demonstrują solidarną politykę powinowactwa, w której wczuwają się w nadzieję, radość i szczęście, jakich będą doświadczać pary i rodziny tej samej płci w USA. W rzeczywistości ich drobne akty wsparcia nie są ograniczane przez krótkowzroczne wartości tradycjonalistycznych upominków, którzy zdają się podkopywać siłę i potencjał globalnych powiązań nad frakcjami regionalnymi.
Trzecią i prawdopodobnie najbardziej poruszającą kwestią jest to, że te drobne działania czasami nabierają rozmachu większego niż protest polityczny. Nie wszystkie walki muszą być przeciwko czemuś. Nie każda polityka musi być przepełniona rozpaczą. Opór i obalenie to nie jedyne rejestry protestu. A jeśli jest to jedna rzecz, której nauczyli się cyfrowi tubylcy, to to, że bycie za czymś, świętowanie zwycięstw i zabawne angażowanie się w politykę ma wartość, której nie można liczyć w sposób, w jaki liczy się podpisy na petycji, ale zmieniają serca i prowadzą do zmiany, która zaczyna się w domu.
Nishant Shah jest profesorem nowych mediów i współzałożycielem The Center for Internet & Society, Bangalore