Kultura za jednym kliknięciem

Jak otwarta platforma znajduje nowe sposoby opowiadania historii. Fragmenty wywiadu z Sudhą Gopalakrishnan, dyrektorem wykonawczym i S Ramadorai, prezesem Ciała Kierowniczego Sahapedii.

S Ramadorai i Sudha Gopalakrishnan

Otwarty zasób online założony w 2011 roku, Sahapedia jest kopalnią treści wizualnych i archiwalnych dotyczących sztuki, kultury i dziedzictwa Indii. Przez lata gromadziła i kuratorowała materiały oraz prowadziła mapowanie kulturowe regionów. Pierwsza partia stypendium Sahapedia-UNESCO zakończyła się w zeszłym tygodniu, w ramach którego ponad 100 doktorantów i absolwentów było zaangażowanych w podstawową dokumentację i kurację treści. Fragmenty wywiadu z Sudhą Gopalakrishnan, dyrektorem wykonawczym i S Ramadorai, prezesem Ciała Kierowniczego Sahapedii:



W jaki sposób pomogło mariaż sztuki, kultury i dziedzictwa z przestrzenią cyfrową?



S Ramadorai (SR): Opowiadamy historie w nowym medium poprzez wywiady z żyjącymi autorytetami. Mogę opowiedzieć tę historię, ale może być w niej więcej aspektów, więc inni mogą ją dodać, dlatego stale się rozwija.



Sudha Gopalakrishnan (SG): Cyfrowe medium daje możliwość przejścia przez pomnik na ekranie. Ludzie mogą wiedzieć o kompleksie świątynnym Brihadeeshwara w Thanjavur, ale ilu z nich poszło i go doświadczyło? Dzięki Sahapedii mogą spacerować po świątyni, oglądać rzeźby, rozumieć kuchnię i oglądać wywiady z archeologami i historykami. W ten sposób ożywa.

Sahapedia, Sahapedia-UNESCO Fellowship, S Ramadorai, Sudha Gopalakrishnan, indyjska przemowa ekspresowaJami Masjid w Champaner

Pracowałeś z sektorem prywatnym (Tata Consultancy Services), a także rządem (doradca premiera w Krajowej Radzie ds. Rozwoju Umiejętności), czy uważasz, że partnerstwo publiczno-prywatne w utrzymaniu zabytków to dobry pomysł?



SR: Myślę, że to fenomenalny pomysł. Grupa Tata sfinansowała renowację Biblioteki Uniwersyteckiej w Bombaju (Wieża Zegarowa i Bibliotekę Rajabhai), Salę Durbar Biblioteki Azjatyckiej, przywróciła świetność posiadłości dziedzictwa kulturowego i oddała je miastu. W przypadku Czerwonego Fortu nie kupują nieruchomości i nie rozdzierają jej na strzępy. Przywrócenie należy do rządu, konserwację można powierzyć korporacjom, aby przyciągnąć turystów.



Odnawianie dziedzictwa materialnego ma oko władz i ludzi, czy uważasz, że dziedzictwo niematerialne przyciąga tyle samo uwagi?

SG: Nie sądzę, że powinniśmy patrzeć na to jako na kulturę materialną i niematerialną. Termin „niematerialny” wszedł ostatnio w życie, ale chciałbym go nazwać kulturą przeżytą. Zabytek był miejscem żywym, z jego obyczajami i życiem społecznym, które są składnikami zjednoczonej kultury.



Czy jesteś zadowolony z podejścia rządu do ochrony kultury?



SG: Rząd ma zasięg publiczny, ale w ich instytucjach nie ma otwartości. Zgromadzili tak wiele informacji, ale jeśli pójdziesz i poprosisz o to, są one objęte prawami autorskimi, a dostęp jest ograniczony. Dlatego jesteśmy otwartą platformą.

Jak twoje projekty wywarły wpływ?



SR: Wnosi wartość do tożsamości artysty żyjącego w odległym regionie. Jeśli ktoś chce poszukać, może mieć tutaj materiały z pierwszej ręki.



Jakie są Twoje plany?

SR: W przyszłości chcemy wejść na bardziej niezbadane terytoria, na przykład znacznie intensywniej na północny wschód, i zmapować kulturę w Chhattisgarh.