Brytyjska artystka Rana Begum bada relacje i rozmowy między powierzchniami, światłem i formą

42-letnia brytyjska artystka, która urodziła się w Sylhet w Bangladeszu i przeniosła się do Wielkiej Brytanii w wieku ośmiu lat, opowiada się za argumentem Barthesa, że ​​dzieło autora/artysty należy do czytelnika/widza do interpretacji, wolnej od znaczenie lub zamiar.

rana begum, rana begum art, galerie sztuki w Bombaju, galerie sztuki w BombajuRana Begum w galerii. (Ekspresowe zdjęcie Ganesha Shirsekara)

Prowadząc nas przez przestrzeń, Rana Begum nie odwołuje się do swoich prac pod żadnym tytułem. Jej trzecia indywidualna wystawa w Bombaju jest za osiem dni, a puste ściany i podłogi w galerii sztuki współczesnej Jhaveri w Colaba powoli ożywają. Są cztery wysokie stoły; każdy ma kopułę, mniejszą kulę w kształcie pomarańczy i cylindryczne przedmioty wykonane z przepięknie prążkowanego marmuru w różnych kolorach — białym, sosnowym, rdzawym i czarnym. Zostały one zainspirowane spławikami używanymi przez rybaków w St Ives w Kornwalii. Mają różne kształty i są bardzo lekkie. Ale chciałam zmienić je w coś ciężkiego, mówi.



Ściana przy oknie wychodzącym na Bramę Indii jest wypełniona siatką czegoś, co z daleka wygląda jak 30 kawałków pokruszonego papieru w jasnych odcieniach, ale przy bliższym przyjrzeniu się jest mieszanką betonu i gipsu, każdy z nich formowane ręcznie, aby przybierać różne kształty. Zatrzymujemy się przed kawałkiem wykonanym z farby w sprayu na folii. Begum nie jest niezadowolony słysząc, że jasne, dwukolorowe kawałki przypominają prostsze czasy, przypominają opakowanie po cukierku, ponieważ fałdy zachowały swoje fałdy. Lubię słuchać tego, co widzowie robią o sztuce. Czuję się niezręcznie, aby nadać mu imię, a nawet umieszczenie mojego imienia obok grafiki jest niepotrzebne, ponieważ nie chcę narzucać niczego, co może wpłynąć na ich interakcję z nią – mówi.



W ten sposób 42-letnia brytyjska artystka, która urodziła się w Sylhet w Bangladeszu i przeniosła się do Wielkiej Brytanii w wieku ośmiu lat, opowiada się za argumentem Barthesa, że ​​dzieło autora/artysty należy interpretować do czytelnika/widza: wolne od znaczenia lub intencji twórcy. To sprawia, że ​​praca Begum jest dość przenośna: szarpie fragmenty wspomnień, dając widzowi możliwość umieszczenia jednej nogi w przeszłości, a drugiej mocno w teraźniejszości. Ta dwoistość w jej twórczości wynika z przynależności do dwóch odrębnych kultur, brytyjskiej i bengalskiej, a także przemierzania krainy leżącej pomiędzy tradycją a nowoczesnością.



Na tę wystawę Begum zarzucił sieć rybacką szeroką na dwie ściany i podłogę — została pokryta różnymi kolorami, które dość harmonijnie przenikają się ze sobą. Kupiłem sieć, kiedy byłem na rezydencji w Stambule, ale ta praca jest oparta na moich wspomnieniach z dzieciństwa, kiedy łowiłem w Bangladeszu, gdzie otacza nas tyle wody. Wychodziliśmy na łodzie i przyglądaliśmy się, jak światło przenika przez sieci, jak wygląda na wodzie. Praca jest bardzo namacalna i jest w niej ruch ze względu na światło. To właśnie podkreśla ten program: związek między powierzchniami, światłem i formą oraz rozmowami, które możemy z nimi prowadzić, mówi.

rana begum, rana begum art, galerie sztuki w Bombaju, galerie sztuki w BombajuPraca Rany Begum 2019 Składana siatka .

Wzajemne oddziaływanie światła i powierzchni od jakiegoś czasu napędza prace Begum, w postaci kolorowych pasków, złożonej stali nierdzewnej, siatki malowanej proszkowo, a nawet słomek do picia i lamp UV. Swoją fascynację światłem, kształtami i kolorami przypisuje swojemu dzieciństwu w Bangladeszu, kiedy pięć razy dziennie czytała Koran, czasem w meczecie w pobliżu jej domu. Został zbudowany jako sześcian, z oknami po obu stronach i fontanną pośrodku — światło po prostu zalewało, a ja po prostu godzinami gapiłem się na ten widok. Najdłużej nie mogłam powiązać tych wspomnień z moją pracą, ale kiedy to zrobiłam, moje zmysły stały się bardziej świadome wszystkiego, co mnie otacza – mówi.



Odkąd kilka lat temu wdarła się na światową scenę artystyczną, prace Begum określano jako „minimalistyczne”; użyto również terminu „złudzenie optyczne”. Twierdzi, że nie ma żadnych sztuczek. Kiedy wchodzisz w interakcję z dziełem, objawia się ono tobie, tak samo jak mnie. Nie zaczynam pracy od ustalonego pomysłu, ponieważ nigdy nie wiem, w jaki sposób światło będzie oddziaływać na powierzchnię, mówi. Begum sprawuje kontrolę nad powtarzającymi się wzorami, które pojawiają się w pracach i na wystawie jako całości. Lubię w życiu powtarzalność, lubię rutynę i jednolitość. Wprowadza poczucie spokoju, a jednocześnie lubię szukać sposobów na chaos w porządku – mówi.



Jej dwoje dzieci, dziesięcioletni syn i siedmioletnia córka, uwielbiają przebywać w jej pracowni. Czasami daję im projekty — zrób 10 zdjęć dziennie, wybierz jedno i powiedz mi, dlaczego je wybrałeś. A to, co wymyślają, jest fascynujące, widzę świat ich oczami. Mam nadzieję, że to właśnie mogę zrobić z ludźmi, którzy również widzą moją pracę; kiedy wychodzą, mam nadzieję, że są bardziej świadomi swojego otoczenia i wszystkich sposobów, w jakie kształtują się relacje z przestrzeniami, mówi Begum.

Wystawa w Jhaveri Contemporary, Colaba, Mumbai odbędzie się od 19 września do 2 listopada.