Na Bengal Classical Music Festival odbywającym się w Dhace muzyka oznaczała znacznie więcej niż tylko zbitki siedmiu dźwięków

Bengalski Festiwal Muzyki Klasycznej w Dhace nie jest reklamowany jako zwykły festiwal. Jak uważa minister kultury kraju, z przemocą wobec mniejszości można walczyć dzięki sile muzyki i to jest celem całonocnego, pięciodniowego festiwalu muzycznego, który jest bezpłatny dla wszystkich.

bengalski festiwal muzyki klasycznej, dhaka, Bangladesz, indyjska muzyka klasyczna, pandit vishwa mohan bhatt, uniwersytet w dhacePt Vishwa Mohan Bhatt (z prawej) z Pt Subhen Chatterjee podczas jego występu.

Około pierwszej w nocy na Abahoni Field w Dhace w Dhanmondi, około 300 mil od Cox’s Bazaar na autostradzie Teknaaf, gdzie ukrywa się ponad 830 000 uchodźców Rohingya, muzyk, laureat nagrody Grammy, Pt Vishwa Mohan Bhatt, był zajęty oswajaniem nut kukułki. Na Bengal Foundation's Bengal Classical Music Festival slajdy na jego mohan veena (zmodyfikowanej hawajskiej gitarze) odtwarzały slajdy ptaka, które usłyszał rano po swoim przybyciu.



Kiedy tworzył echa w swoich muzycznych poślizgach, publiczność ryczała z aplauzem. Nie rozumiem muzyki klasycznej. Ale to świetna zabawa, powiedział student socjologii z Dhaka University, obżerając się wołowymi kebabami w strefie gastronomicznej po jednej stronie sceny, gdzie postawiono duże ekrany, a on patrzył zafascynowany.



Tuż po tym, jak recital Bhatta dobiegał końca A Meeting by the River, utworem, który dał mu uświęcony gramofon, postanowił zaintonować piosenkę Bangla, O re majhi re. Publiczność, około 40 tysięcy, krzyczała i wrzeszczała. W kontekście muzyki klasycznej ten kawałek przez muzyka, który stara się zaangażować publiczność i zainwestować w koncert muzyki klasycznej, przekładając skomplikowane struktury systemu na łatwiejszy porządek, uważany jest za dość populistyczny. Ale kiedy około tysiące dzieci — dzieci z rodzicami i dziadkami, uczniów z nauczycielami, bogatych i biednych, czapki z czaszkami obok czapek małp — siedziało, słuchając indyjskiej muzyki klasycznej i śpiewając do wtóru melodii, nawet wliczając w to murki, którymi rzucał na nich Bhatt, piosenka łodzi wydawała się nie mieć nic z przejmującą atmosferą, którą się czuło.



Na scenie i na terenie festiwalu ludzie mówili o Pt Ravi Shankar, Ut Ali Akbar Khan, Ut Alauddin Khan jako o naszych muzykach i Rabindranath Tagore jako o ich gurudewie. Kilka dni wcześniej na festiwalu odbyła się również dwuminutowa cisza za utratę własnego Kishori tai (Kishori Amonkar) i Giriji Devi. To był moment, który trzeba było nagrać.

Wtedy to uderzyło – oto naród, który ma do czynienia ze znacznie więcej, niż jest w stanie przeżuć. Niedawne ataki motłochu na hinduskie domy i świątynie w Nasirnagar (Brahmanbaria) i innych miejscach w dystryktach Gopalganj, Chittagong i Sunamganj w Bangladeszu, spowodowały, że tysiące Santhalów zostało zmuszonych do opuszczenia wiosek po tym, jak zginęło dwóch plemiennych chrześcijan Santhal. W ponurych czasach festiwal nadszedł z piosenką. Wszyscy byli ze wszystkimi, ciesząc się muzyką klasyczną. Nie widzę innego sposobu na poprawę sytuacji w kraju. Jest to całonocny, pięciodniowy festiwal muzyczny, na który wstęp jest bezpłatny. Nikt, kto słucha muzyki przez 55 godzin, nie wybierze broni do zabicia; zapomnij o zabijaniu swoich rodaków, powiedział Abul Khair, prezes Fundacji Bengalskiej. W dniu otwarcia festiwalu Asaduzzaman Noor, minister ds. kultury w Bangladeszu, powiedział: To nie jest tylko festiwal. Wierzę, że z przemocą wobec społeczności mniejszościowych można walczyć dzięki sile muzyki.



Tak więc można było zobaczyć najsłynniejszego z Jamdani i kolorowe kurty, mnóstwo muzyki i koleżeństwa wśród tysięcy na festiwalu muzyki klasycznej. Tam, gdzie krzesła były zajęte, ludzie wyciągali jutowe chatai i prześcieradła i siadali na nich z zamkniętymi oczami, nasłuchując. Występy obejmowały m.in. koncerty mistrza dhrupad Pt Uday Bhawalkara, gitarzystów Ut Shahida Parveza Khana i Pt Buddhadityi Mukherjee, wokalisty Pt Ajoy Chakrabarty, Pt Jasraj i wykładnika fletu Pt Hari Prasad Chaurasia.



Szacunek indyjskiej muzyki, jaki można znaleźć w Dhace, był czymś, czego czasami nie widać nawet w domu w Indiach. Nasze własne całonocne koncerty, w tym ostatni, który odbył się w Delhi IGNCA przez SPICMACAY, widziały bardzo niewielu ludzi na drugim końcu. Jako indyjska dziennikarka w Dhace czułam, że nasze powinowactwo kulturowe i wspólna historia są ze sobą tak organicznie połączone. Była muzyka, jedzenie i chichot. Wszyscy wydawali się tutaj szczęśliwi.

Festiwal był także dalekim przypomnieniem czerwca 1971 roku, kilka miesięcy po ogłoszeniu stanu Bangladesz, kiedy to Pt Ravi Shankar postanowił zagrać Koncert dla Bangladeszu. Sprowadził na pokład legendę sarodu i szwagra Ut Ali Akbar Khana, swojego przyjaciela, studenta i byłego Beatlesa George'a Harrisona, który następnie sprowadził kilku swoich kumpli — Boba Dylana, Ringo Starra, Erica Claptona i Leona Russella. — odebrać swoje instrumenty muzyczne w Madison Square Garden, aby pomóc 100 000 uchodźców napływających do Bengalu Zachodniego z Pakistanu Wschodniego (Bangladesz).



Był to wtedy dzwonek alarmowy dla świata, który nie miał pojęcia o ludobójstwie, które wstrząsnęło regionem, i rewolucji Shekh Mujib ur Rahman na rzecz wyzwolenia Bangladeszu. W tych dwóch koncertach wzięło udział łącznie 40 000 osób i zebrano blisko 250 000 dolarów na pomoc dla Bangladeszu. Świat zauważył. Były to czasy, kiedy muzyka działała jako kontrkultura, kiedy mogła zmienić nastawienie ludzi. Obawy muzyków były przez ludzi traktowane poważnie. Nadal się nie zmieniło. Do tej pory nie lekceważę potęgi muzyki – mówi Luva Nahid Choudhury, kuratorka Festiwalu. Dodała, że ​​wkrótce w Dhace powstanie muzeum poświęcone artystom i sztuce Bengalu (Wschodu i Zachodu).



Rozległe korki w Dhace świadczą o jej cierpliwości. Festiwal muzyczny mówił o szerokiej, świeckiej stronie narodu, o czymś, czego ludzie potrzebowali – o muzycznej równowadze. Dziękuję, powiedziała starsza pani w kolejce przed najczystszymi mobilnymi toaletami, jakie widzieliśmy na festiwalu muzycznym. Po co, zapytałem. Do zwiedzania. I na wcześniej. W drodze powrotnej uderzyło mnie, wcześniej oznaczało rok 1971. Kiedy spojrzałem wstecz, połączyła się w gromady ludzi słuchających w skupieniu siedmiu nut, które w tamtych chwilach oznaczały muzykę; i wiele więcej.