Ukazuje się potomek Ikshvaku Amisha, autor mówi, że indyjskie mity mają znaczenie, ponieważ są żywymi mitami

Amish Tripathi mówi, że to smutne, że wspaniałe i bogate mitologie Grecji, Rzymu i Wikingów zostały zredukowane do zwykłych opowieści.

Amish Tripathi, Scion of Ikshavku, Książki, nowa książka amiszów, seria rama chandra, seria rama amisz tripathi, wywiad z amiszami, wiadomości o amiszach tripathi, nowe książki, najnowsze wiadomości,Amish Tripathi przed premierą okładki „Scion of Ikshvaku”. (Źródło: Facebook/Amish – Oficjalny Fanpage)

Po zdumiewającym sukcesie jego trylogii Shiva z ponad 2,2 milionami sprzedanych egzemplarzy, autor Amish Tripathi powraca z Scion of Ikshvaku, swoją pierwszą książką z serii Ram Chandra.



rodzaje drzew szarańczy miodowej

W rzeczywistości autor powiedział, że w najbliższym czasie nie opuści tego gatunku dzięki głębokiemu zainteresowaniu Wedami. Również w prawdziwym życiu autor jest głęboko wierzący w Pana Śiwę, o którym mówi, że jest źródłem „inspiracji” dla wszystkich jego dzieł. Wierzy, że jego przemiana z ateisty w zagorzałego wielbiciela jest spowodowana błogosławieństwem Pana Shivy.



Jego najnowsza seria Ram Chandra przenosi hinduską epopeję Ramajana na całkowicie fikcyjną narrację. Chodzi o „torturowanego i ostracyzowanego” księcia imieniem Ram w nękanej korupcją Ajodhji, walczącej z „władcą demonów” Raavanem.



W krótkim wywiadzie e-mailowym autor dzieli się niektórymi swoimi doświadczeniami i planami:

Fikcja i mitologia; jak udało ci się to połączyć w kontekście indyjskim? Zwłaszcza, gdy mitologia hinduska ma implikacje religijne.



Szczera odpowiedź jest taka, że ​​nie próbowałem stworzyć nowego gatunku ani połączyć dwóch gatunków. Po prostu śledziłem historię tak, jak do mnie dotarła. Wiem, że niektórzy mogą pomyśleć, że to dziwne, ale naprawdę wierzę, że moje historie są błogosławieństwem Pana Śiwy.



Opowiedz nam o swojej nowej książce z serii Ram Chandra, Scion of Ikshvaku.

Za dużo Ci nie powiem, bo inaczej co przeczytasz w książce! Ale mogę powiedzieć, że seria Ram Chandra będzie prawdopodobnie składać się z pięciu książek, a Potomek Ikshvaku jest pierwszą książką.



Czy uważasz, że autorzy zachodni mają większą swobodę w odkrywaniu swoich mitologii (greckiej, rzymskiej, nordyckiej…) w fikcji, w przeciwieństwie do indyjskich odpowiedników, w których występuje wiele religijnych ingerencji?



rzadkie kwiaty i ich nazwy

Właściwie myślę, że to smutne, że wspaniałe i bogate mitologie Grecji, Rzymu i Wikingów zostały zredukowane do zwykłych opowieści. Nie są już żywymi mitologiami. Ludzie w nie nie wierzą, tak jak Indianie nadal wierzą w nasze mity. Fakt, że nasze mity są wciąż żywymi mitami, sprawia, że ​​jest to o wiele bardziej znaczące. To pozwala nam uczyć się filozofii z naszych mitów, na czym polega cała mitologia.

Jak udało ci się uniknąć oporu (jeśli w ogóle) ze strony hinduskich strojów?



Ale nie ma potrzeby kontrowersji. Tradycja reinterpretacji mitów jest od tysiącleci starą indyjską tradycją. Myślę też, że każdy, kto czyta moją książkę, nawet jeśli jej się nie podoba, może stwierdzić, że została napisana z szacunkiem.



Potem Shiva, teraz Rama, kto będzie twoim następnym bohaterem?

zdjęcia płaczących wiśni

Mam na myśli wiele pomysłów na fabułę. Zobaczmy, dokąd zabierze mnie teraz Pan Shiva. Ale następne 5-6 lat będzie związane z serią Ram Chandra.



Czy planujesz odkrywać inne gatunki w swoich nadchodzących utworach?



Być może. Ale praktycznie wszystkie idee, które mam na myśli, opierają się na naszych starożytnych mitach i filozofiach.

Czy czytałeś książki współczesnych w swoim obszarze pracy, takie jak Ashwin Sanghi lub Ashok Banker?

Tak. A ja jestem fanem ich pracy.

Każdy autor ma historię wydawniczą i marketingową. Jak ekscytujące jest twoje?

Nie wiem, czy moja historia jest ekscytująca, czy coś. Ale przeszedłem przez cykl odrzucenia. Moja pierwsza książka została odrzucona przez każdego wydawcę, do którego została wysłana. Wreszcie, mój agent i ja sami wydaliśmy The Immortals of Meluha. Dzięki Bożej łasce trafił na listy bestsellerów w ciągu tygodnia od premiery. A potem nie było odwrotu.